Rodzice od małego wmawiają dziecku różne gówna ( przepraszam za określenie ). Bądź miły, mów dzień dobry, chodź do kościoła. Nie mówię, że jest coś w tym złego, bo nie jest. Jednak zapominają bardzo często o jednym, a tą rzeczą jest utwierdzenie w przekonaniu o swojej wysokiej wartości. Stawiają na drugim planie o ile w ogóle stawiają takie rzeczy jak własne zdanie, asertywność, marzenia. Po prostu nie przedstawiają czegoś takiego jak własne 'ja', które wg mnie powinno być na pierwszym miejscu. O pardon, przecież to egoizm! Tak? Ale czy można w pełni otworzyć się na drugiego człowieka kiedy kiedy z twoim 'ja' nie jest wszystko w porządku?
Idziesz do szkoły. Na początku podstawówka, poznajesz nowe dzieci, które już wtedy okazują się być często skurwielami. Zabierają Ci pokemony, kanapki, picie a Ty nie potrafisz odmówić, nie potrafisz szarpnąć takim gnojem, który zabiera Ci twoje rzeczy, bo przecież masz być dobry i miły, a Ty tylko się dzielisz. Oczywiście coś Ci mówi, że tak być nie może, zaczyna cierpieć twoja mała duma, ale co z tego...
Później dalsza edukacja, wow. Zaczynasz już maksymalnie szaleć za płcią przeciwną, ale coś Ci nie idzie. Nie potrafisz podejść do dziewczyny, która Ci się podoba. Bo co inni powiedzą? Niestety Ty się tym przejmujesz. W międzyczasie jakiś łysy skurwiel się do Ciebie przypierdala. Nie podobają mu się twoje uszy czy długie włosy. Dobrze wiesz, że tak naprawdę jesteś ładnym człowiekiem, ale nikt inny tego nie wie i nic nie odpowiadasz, spuszczasz głowę w dół. Zapominasz od czego masz język i pięści.
W końcu szkoła średnia. Idziesz z szarym tłumem, chcesz być jak najlepszy. Zaczynasz chodzić na imprezy i pić. Nie dlatego, że chcesz, ale dlatego, że takie jest towarzystwo i nie chcesz go stracić. Trudno, że tracisz czas i zdrowie. Czasami najdzie Cię jakaś refleksja, poczujesz, że zgubiłeś gdzieś siebie, ale co z tego...
Pamiętajmy o sobie, o tym kim jesteśmy i nie ukrywajmy tego pod jakimiś maskami. Nie traćmy naszej indywidualności! Człowiek, który nie jest sobą w przypadku gdy straci maskę jest nikim. Co on zrobi? No nic. Nie zaakceptuje siebie. Śmieję się z dawnych znajomych, których czasami zdarzy mi się zobaczyć na naszej klasie czy spotkać na ulicy. Uwierzyli innym, że są brzydcy, uwierzyli innym, że są słabi i stali się tacy. Skończyli w chujowych szkołach. Inni, którzy jednak realizowali swoje cele, ale zapomnieli o swoim ja też są jacyś tacy... Dziewczyny mają kilku chłopaków na jednej imprezie, a chłopaki boją się podejść do fajnej dziewczyny i trafiają na pijane s..
I jeszcze wracając do wcześniejszej części wypowiedzi. Nie mówię tu o egoizmie, ale o tym, że im nasz charakter, osobowość jest mocniejsza tym więcej możemy dać drugiej osobie. Bo kim jest człowiek bez charakteru?
Odpowiedzi
Wartościowy wpis napisany
sob., 2010-11-06 18:10 — mariuszekcz2233Wartościowy wpis napisany przez wartościowego człowieka
10 jak najbardziej!
Godna notka. 10.
sob., 2010-11-06 18:51 — MikeyGodna notka. 10.
Krótko, zwięźle, na temat i z
sob., 2010-11-06 18:56 — ItalianoKrótko, zwięźle, na temat i z morałem.
Ciekawie ujęte
Mógłbym pomyśleć że mnie
sob., 2010-11-06 19:31 — Demon2103Mógłbym pomyśleć że mnie szpiegowałeś gdyby nie fakt że jestem prawie abstynentem (prawie bo pije bardzo mało i bardzo rzadko)
Treść zajefajna, dyszka leci
CIekawy temat jak dla mnie
sob., 2010-11-06 22:55 — lunioo90CIekawy temat jak dla mnie pełny reflekcjii zastanowienia w pewnych kwestiach i przemyslenia czyzby czegos nie zmienic jak dla mnie wporzatku temacik 10 leci pozdrawiam kolege ;P
Dlatego wychowujmy swoje
sob., 2010-11-06 23:09 — AlejandroDlatego wychowujmy swoje dzieci lepiej, niz nas wychowano. 10
Myślę, że to się bierze z
ndz., 2010-11-07 15:08 — MaleoneMyślę, że to się bierze z nadmiaru. Maluchy od niemowlaka są często niegrzeczne, zaborcze wobec rówieśników, rywalizujące i te "aspołeczne" postawy - całkiem słusznie - bywają przez rodziców temperowane. Wiadomo jakie bywają tego konsekwencje.
Z drugiej strony - aż ciekawe co by wyrosło z dzieciaka w którym od początku rodzice pielęgnowali by radykalne poczucie wyższości dając do zrozumienia że "kultura osobista" wobec innych ma być dla niego fasadą, narzędziem a nie wartością.
Wpis godny pochwały.Po części
śr., 2010-11-10 19:13 — Mario10Wpis godny pochwały.Po części sobie przypomniałem własne życie - nie było kolorowo
ja to chyba ten lysy co sie
śr., 2010-11-10 20:37 — skautja to chyba ten lysy co sie dopierdala...
co z tego jak podobne historie... jedna strona badz taki taki taki, a druga miej na to wszystko wyjebane. czlowiek sie pogubi i probuje wszystkiego na wlasna reke. towarzystwo pochwala to chyba jest dobrze?! pff.... zesz kurwa czasami to az sie boje to wszystko wspominac..