Jak juz jestem na forum to napisze od razu drugi temat.
W czwartek bawilem sie w klubie i zauwazylem, ze jakas laska zalotnie sie na mnie patrzy, usmiecha sie itp. (AZ takie znaki mi sie nigdy nie zdarzyly, wrecz glupio mi bylo). Ale skoro laska az prosi sie o to, zeby ja poderwac to nie ma na co czekac. Podbilem, bezproblemowo wzialem do tanca, zamienilismy pare slow. Ogolnie tanczylismy z 15 min. Niestety bylo juz pozno i po nia i jej znajomych podjechal transport wiec musiala isc. Powiedziala cos tam, ze jest jej przykro i, ze ma nadzieje, ze sie jeszcze spotkamy. Odparlem, ze pewnie tak i, ze ja tu jestem co czwartek. Sama wyskoczyla z buziakiem na do widzenia ("znalismy sie" moze 15 min). Ja glupi i zdezorientowany nie wzialem nawet nr, chociaz jestem pewien, ze otrzymalbym bezproblemowo... (W ogole mialem w tym dniu jakas sieczke w glowie ale do teraz pukam sie w glowe jak moglem tak spieprzyc).
Jak myslicie przyjdzie w czwartek ? Jest jakas szansa ?
Jesli bedzie to mam zamiar bezposrednio "zaatakowac" i domknac ostrym slimakiem. Tylko czy to nie bedzie zbyt "agresywne i zdecydowane"...
Czlowieku a skad mamy wiedziec czy przyjdzie czy nie?!?...
Jak juz bedzie, to zlej ja na poczatku, zabaw sie jej psychika, badz niedostapny a jednoiczesnie nie daj zapomniec jej o sobie, a po jakims czasie wyrwyj i domknij.
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
podłączłem pod 220V moją kryształową kulę, spaliłem ogon jaszczurki olany spermą żółwia i wyszło mi, że nie przyjdzie. Jeszcze jakieś pytania?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hahahahahhahahahahhahahahahahahahahhaha dzięki za poprawę humoru z samego rana
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
heheheh bezkitu teraz mogę iśćdo roboty
semper fidelis
my pleasure
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Moze lepiej inaczej sformuluje pytanie: Jakie sa szanse, ze przyjdzie (duze, srednie, niewielkie) i czy szybka akcja z ostatniego akapitu jest dobrym pomyslem ?
Swoja droga Guest az sam sie usmialem przy Twoim powyzszym poscie...
za chu*a nie przyjdzie.
Mnie jeśli by jakaś dziewczyna pocałowała po 15 minutach znajomości to miałbym wątpliwości czy chcieć się z taką spotykać, ale to Twoja brocha. Nikt Ci nie powie czy przyjdzie, możliwe, że o Tobie już nawet nie pamięta, ale ostatecznie przekonasz się w czwartek.
Sięgaj gwiazd..
Bezimienny w jakim Ty swiecie zyjesz , po drugie to byl buziak na dowidzenia , zaraz mi jeszcze powiesz ze sex to dopiero po slubie? ;p Mysle ze jesli chodz troche ją zaintrygowales , to przyjdzie z samej ciekawosci sprawdzic czy ty bedziesz ;p Tak jak ktos wyzej radzil , olej ją na poczatku , tancz z innymi a potem zaatakuj
Oveer- każdy ma swoje zasady, ważne żebyś ich przestrzegał i był z siebie dumny..
może źle to zrozumiałem, nie byłoby problemy żeby dziewczyna cmoknęła go w policzek, jak by zaślimaczyła to już bym taką olał chyba że miałbym ochotę żeby tylko zapchać to bym się z taką umówił. Tak więc jeśli mowa o cmoku w polika to spoko, kolega spierdzielił akcje że nie wziął numeru.
Sięgaj gwiazd..
Wiem, ze spieprzylem z tym numerem ale licze, ze da sie to naprawic. Jesli chodzi o "pocalunek" to byl to cmok w usta...
Czekam do czwartku i zobaczymy co wyjdzie. Pewnie bedzie tez laska z tematu "problemow ciag dalszy" wiec bedzie to jakies ulatwienie w obu sprawach