Mianowicie od pewnego czasu czytam to forum, artykuły z lewej jak i książki na temat psychologii związków. Nabrałem duzej pewnosci siebie wiem co, po co i jak mówić. Bawię się tym procesem (nie mylić z ranieniem kobiet). Mam 26 lat. W zasadzie już miałem wiele otwarć, intrygująych rozmów i ciekawych sytuacji, ale od pewnego czasu w moim umyśle zagniezdziła sie pewna kobieta nazwe ją Ewa. Mysle, ze kazdy z Nas kiedys zakochał sie tak, ze na widok własnie Tej kobiety miękły nam nogi, pojawiał sie zimny pot i nie moglismy wydukać z siebie słowa, tylko czekalismy, az ją ujrzymy np na szkolnym korytarzu, a pozniej cały wieczor myslelismy o niej, pewnie wiecie o czym mówie.
Ale do rzeczy 
W moim mieście istnieje sklep z pewną linią kosmetyków, których używam. Jezdze tam srednio raz na 2 tygodnie i od pewnego czasu pracuje tam Ona, Ewa. Gdy ją pierwszy raz zobaczyłem olśnienie spadło na mnie jak grom z nieba. Mysle, ze kazdy z nas tak ma, ze idac np ulicą widzimy kobiete i wewnetrznie czujemy ze z nią bylibysmy szczesliwy bo bije od niej tyle ciepła zyczliwosci i to cos, co powala nas na kolana, i takie coś odczułem od Ewy gdy ją ujrzałem. Pozniej zaczalem przyjezdzac do tego sklepu co tydzien pod pretekstem, ze skonczył mi sie taki i taki kosmetyk, a taki chce dla mamy itd. Zaczalem budowac z nią raport i silną rame. Gdy tylko mnie widzi od razu się usmiecha i ochoczo rozpoczyna rozmowe, az postanowiłem zrobic ten krok i posunąc się dalej.
I teraz zaczyna się interesująca i dziwna sytuacja dla mnie, w momencie gdy powiedziałem jej, ze mi sie podoba i chce ją poznać, speszczyła sie nieco i ...zaproponowała, ze teraz to jedynie mozemy sie widywac tutaj, w sklepie.
O co kur...kaman, pomyslalem i pytam sie czy ma faceta. Mowi, ze własnie ma. Ja na to, ze faktycznie jest taka opcja, ze ma, ale jest tez druga, ze mowi tak tylko dlatego, ze jeszcze dobrze sie nie znamy. Pokazała mi swoja tapete na telefonie jak przytula się z jakims facetem, No coz, powiedzialem, ze warto było sprobować jeszcze chwile pogadalismy i sie ulotniłem.
Myslalem, wiele o tym "ze mozemy widywać sie tutaj" Ciagle w pamieci miałem jej rumience na twarzy, jej szczery sliczny usmiech,to ciepło, ktore mnie ograniało gdy z nia rozmawiałem, poprostu bylem szczesliwy i zakochałem się.
Mineły 2 tygodnie pojechałem do niej, Wchodze pewnie z usmiechem na twarzy gdy mnie tylko zobaczyła od razu uśmiech i ten jej błysk w oku. Pytam się czy wie po co przyejchałem, ona, ze po to aby ją zobaczyc
Powiedziałem, ze też, ale i rowniez po koesmetyk. Gadka sie nawiązałała, zaczalem stosowac "sztuczki" wiedzialem co i po co mówie, chcialem wzbudzic w niej emocje i rozmawiać o jej emocjach. Jesli umiem czytać z mowy ciała to daje całego siebie, ze spodobałem sie jej i to cholernie. Miała duze rumience na twarzy na dekolcie, wielkie zrenice, bawiła sie włosami, klikała bezmyslnie w kalkulator, ktory stał przed nią i szereg innych zachowń, ktore utwerdziły mnie w fakcie, ze jest zainteresowana.
Zapytałem czy jest szczesliwa w zwiazku odpowiedziała, ze NIE
Pogadalismy chwile o tym wywnioskowałem, ze jej facet ja wiezi ogranicza nic jej nie wolno ciągle sie kłócą. Opowiedzialem jej o szczesciu o tym jak ja widze idealny zwiazek i z kazda chwila widzialem jak laska sie we mnie conajmniej zauracza. Dałem jej tel i powiedzialem, aby dała mi swoj numer powiedziala, ze nie moze bo nie chce aby jej facet ja nakrył bo chce byc w porządku i powiedziala, ze wezmie mój, odparłem, z usmiechem, ze nie jestem pieskiem, ktory bedzie czekał, wiec zaproponowała abym czesciej tutaj przyjezdzal bo wie ze ten zwiazek ma sie ku koncowce. Delikatnie rozpiałem bluze bo było mi gorąca i ona poczuła moje perfumy."Ale Ty pachniesz..." Zapytalem sie co czuje, odparła zebym podszedl do niej bo che mnie powąchac. Zaczela mi jezdzic nosem po torsie i szyji, myslalem, ze nie wytrzymam chwyce ją za szyję i zaczne całowac tak na mnie zadziałała
Jeszcze porozmwialismy jakis czas o uczuciach emocjach, o tym jacy jestesmy, na koniec powiedziała bym czesciej do niej przyjezdzal...
I tu pojawia się mój probelm, bo nie wiem jak mam to rozegrać. Jakos nie widze siebie, ze bede jak piesek jezdził do sklepu i w sklepie z nią rozmawiał. Mysle, ze nie moge ja postawic przed wyborem albo On albo Ja, bo to ja moze przestraszyć. Laska nie moze sie ze mną umowic bo boi sie faceta (odnioslem wrazenie, ze moze byc agresywny wobec niej).
Dlatego prosiłbym WAS drodzy formułowicze, abyscie doradzili mi jak to rozegrać i co zrobic aby pchnąć to do przodu.
Tekst "warto było spróbować" sam w sobie jest jak dla mnie po prostu żałosny...
Jeśli Cie wąchała nie zastanawiał bym się nawet chwili tylko ją zaczął całować.
Teraz powinieneś się tam pojawić i potraktować ją jak zupełnie obcą osobę bądź wejść z jakąś kobietą pokazując jak dobrze spędzacie czas razem a ją po prostu olać - wzbudzisz jej zainteresowanie, zauważy że nie jesteś pieskiem który sobie poczeka, będziesz siedział w jej głowie o ile Twoja gra była tak dobra jak opisałeś.
Póki co to tyle skoro zbudowałeś tak dobrą więź jak opisujesz powyżej...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Po co wzbudzać jej zaintersowanie, skoro ona jest juz zainteresowana mną ?
Dzieki niemu moge zaglądac do kraterów na ksiezycu i ogladac pierscienie saturna.
Ja już siedze w jej głowie, widze to w jej oczach, widze to w jej mowie ciała i widze, tez ze chce byc w porządku wobec samej siebie wobec jej faceta, i mysle, tez ze sie boi, boi sie go, ze moze zrobic jej krzywde gdyby sie dowiedział. Raczej szukam sposobu by ją stamtad wyciagnąć, aby nie miała wstretu do samej siebie, ze oszukuje kogoś, bo skoro ona zacznie oszukiwac swojego faceta to moge pomyslec, ze i mnie moze zaczac. Mysle, ze powinienem bardziej rozbudować relacje bezpieczenstwa, aby sie czula bezpieczna przy mnie tylko ciezko nie zabierając jej ze sklepu.
Wymysliłem coś, chce tam pojechac za kilka dni Wejsc powiedziec, ze przyjechałem tu tym razem do Ciebie (nei widze celu w sciemnianiu, ze po kosmetyk, ktorych mam juz cala polke). Zapytam się gdzie najdalej była oraz jaka podróz odbyła, ktora uktwiła jej w pamieci. Pozniej powiem, ze jesli pojdzie ze mną to objecuje jej szczerosc i to, ze zabiorę ja dalej niż ktokolwiek przed tem. Mianowicie zabiorę ja Poza ziemie, na księżyc i na Saturna.
I tu chce wywołac magie i faktycznie zabiorę ja na księzyc i na saturna, aby zobaczyła to czego jeszcze nigdy nie widziala czego jeszcze nigdy nie doswiadczyła.
Pewnie sie zastanawiacie jak chce to zrobić, ano mam teleskop
Co o tym myslicie ?
No super rewelacja naprawdę jestem pełen podziwu ile za nią się już uganiasz i w jakim kolorze jest Twoja obroża ?
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Mi, Uganiam sie z 3 miechy, obroża jaka obroża ? Widocznie nigdy nie czułes takiej fascynacji i nie miałes przypadku, gdzie wiesz, ze jakas osoba pasuje do CIebie jak brakujący element układanki. Zafascynowałem juz tą kobiete bedac typem goscia z artykułów po lewej, teraz chce przedstawić tez prawdziwego ja, prawdziwego siebie, i napewno nie bede przyjezdzał z inna laską po to aby pokazac jaki jestem ELO, znam swoja wartosc i nie musze uciekac do takich podstepków, chodz widze, MI ze lubisz prowadzic szyderczy sposob bycia i wywyzszać się, bo tak własnie sie przedstawiasz szydząc, z tych, ktorzy nie opanowali w duzej mierze sztuki uwodzenia. Dostrzegam w Tobie pyche i pogarde, ale nie czuje urazu, bo znam siebie.
Zafascynowałem juz tą kobiete bedac typem goscia z artykułów po lewej,
teraz chce przedstawić tez prawdziwego ja, prawdziwego siebie
Wiesz, to co przed chwilą napisałeś trochę się chyba nie zgadza z ideą tych artykułów. Bo jeżeli byłeś taki tylko po to, żeby ją zdobyć- oszukałeś i siebie i ją. Cieszę się, że Ci poszło, ale zastanów się na ile w rzeczywistości Twoja osobowość zgadza się z obrazem Ciebie, jaki wykreowałeś w jej oczach...
popraw mnie, jeżeli się mylę... dotychczas nie spotkaliście się poza jej pracą? Przyjeżdżasz, rozmawiacie, ona jest wniebowzięta, po czym wraca do swjego faceta, czy tak? Ma cię na każde zawołanie ( w sensie, że jeżeli już przyjedziesz to właściwie do niej, kosmetyki to pretekst) No to gratulacje!!!
"napewno nie bede przyjezdzał z inna laską po to aby pokazac jaki jestem
ELO, znam swoja wartosc i nie musze uciekac do takich podstepków"
jakich podstępków? Nie mozesz przyjechac w czyimś towarzystwie, zeby cos wybrac? Czyżbyś traktował ją jako swoją dziewczynę? Niech broń Boże nie bedzie zazdrosna... Masz po temu podstawy?
Ehhhh a za kolejne 3 miesiące wpis: sytuacja inna niż pozostałe, jak ją odzyskac? (O ile kiedykolwiek będzie Twoja)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Skoro nie dala Ci numeru to wątpię ze wyciągniesz ją ze sklepu.Spróbuj ten numer wyciągnąć bo chyba nie będziesz tam cały czas jeździł.
www.solidgate.pl
Dostrzegaj to co chcesz ja chciałem pomóc wyciągnąć Ci ją zza lady

Kto powiedział, że ja opanowałem tą sztukę ?
Spotkałem mnóstwo kobiet i zapewniam Cie, że były takie które mnie fascynowały w zasadzie każda jest taka do póki jej nie odkryje na nowo... to tak jakbyś znalazł nowy kontynent, tylko jest jedna różnica...
Ja po 1-3 spotkaniach prowokuje je do tego stopnia, że to one starają się o mnie a Ty się ograniczasz i nie wykorzystujesz swojego potencjału dzięki, któremu jak myślę mógłbyś już być z tą panią i robić takie rzeczy o jakich marzysz za każdym razem jak w 4 ścianach pukasz sobie w jajko. Pomyśl o tym czy przypadkiem nie mam racji, przynajmniej w pewnym stopniu. Chyba, że odpowiada Ci wieczna opcja rezerwowego zza sklepowej wystawy
I tak do sprostowania ja nie czuje się lepszy, nie czuje się najlepszy czuję się Alpha
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Zgadzam sie z MI stary trzy miesiace krecisz panne za lada w sumie to mogles sie w niej zakochac ale moim zdaniem bym sobie ja odpuscil wiesz dlaczego bo zycie to nie komedia romantyczna i rzadko zdarzaja sie szczesliwe zakonczenie (wiem z doswiadczenia) jesli boi sie tego faceta to bedzie z nim do momentu az sama tego nie zrozumie i nie zechce odejsc. Ty ze swojej strony powiniens wzbudzac w niej zazdrosc stosowac push & pull i tego typu rzeczy jesli tego nie zrobisz ona zagra tylko na twoich uczuciach a i tak zostanie z tym "silnym" facetem ktorego jak mowisz sam boi sie.
Zastanow sie
Pozdro
Szczescie sprzyja lepszym
po pierwsze nigdy nie wierz w to, że ona jest taka dobra a "ten jej facet taki zły"- ona napewno doskonale wie co robi a ty faktycznie lecisz jak piesek wg schematu....piszesz do kolegi ze dostrzegasz pyche i pogarde ale tym samym zakładasz apriori ze trafnie ją oceniasz jaka wspaniałą kobietę , skoro tak to co cie powstrzymuje przed zdecydowanym krokiem?
wiesz obroża może miec wieloraki wymiar...idealizujesz ją i to juz jest głupota, myslisz ze afirmujesz milosc ?ale gwarantuje Ci ze dałeś się nabrac na prymitywny numer...
Wymyśliłem, ze postąpie inaczej. Mianowicie pojade tam sam. Od wejscia gdy zacznie sie usmiechac i rumienic powiem, "oho widze, ze naprawde Ci sie podobam", skieruje gadki na to co czuje gdy mnie widzi, co sprawia, ze jest rozluzniona i zrelakoswana pozniej zapytam o jej perfumy powiem ze chce ja powąchac
Zaczne muskac deliktanie jej szyje noskiem obok ucha, ponizej i po chwili mam zamiar delikatnie dłonia złapac jej policzek/szyję i pocałowac ja namietnie
Jak wyjdzie to mysle, ze opory puszcza i ja wyciagne poza sklep, jesli wzbroni się cóż...
Nie bede pieskiem.
Jesli ma chlopa to raczej przy pierwszym podjecsiu na 90 % sie odsunie lub nie da sie pocalowac ale drugie podejscie juz zwiekszac twoje szanse znacznie wiec dąż do tego
ale lepiej by bylo gdybys jakos wyciagnal ja chociaz na krotki spacer czy cos 
Szczescie sprzyja lepszym