Witajcie,
wracam już do życia, spotykam się z kobietami, cieszę się życiem.
I temat oczywiście założony w sprawie kobiety.
Natrafiłem na jedną naprawdę ciekawą kobietę, kobietę z klasą. 2 lata starsza, poukładane w głowie, a na dodatek naprawdę ładna.
No i tak jak kiedyś się spotykałem z młodszymi, albo w moim wieku i szło wręcz prosto, tak jej doświadczenie na pierwszej 'randce' mnie uderzyło.
Kompletnie nie potrafiłem rozpoznać zainteresowania mną. Nie wiedziałem czy jest sztucznie miła i sympatyczna, czy rzeczywiście było dobrze.
Często przyjmowała pozycję zamkniętą (ale było zimno), ale też często bawiła się włosami.
Spotkanie zakończyłem po dwóch godzinach, bez wspominania o kolejnym.
Dzisiaj, po dwóch dniach do niej dzwonię, mały żarcik z lekkim negiem, a potem mówię, że idziemy na piwo i już mam iść dalej, a ona na to, że narazie nie może bo ma małe problemy i odezwie się za pare dni jak je rozwiąże. Bez problemu mówię, że ok, w takim razie powodzenia i się pożegnałem.
Co sądzicie o tym co powiedziała? Delikatne powiedzenie spadaj, czy może jakiś st? Jak dla mnie to olewka i koniec znajomości, ale ciekaw jestem Waszej opinii.
Oczywiście wiem co robić dalej. Morda na kłódke i zero odzywania się 
Ty gościu, a skąd my do cholery mamy wiedzieć o co jej chodziło?
Mnie się wydaje że ona trochę na ciebie boczy, bo nie złapałeś ją za cyca, w miejscu gdzie lubi być łapana (tu podejrzewam podcyce ale to równie dobrze mogło być między-sucie) .
Ciekawe co myśli kolejny użytkownik tego forum?...
Tak czy owak myślę że nie ma innej metody na to by przekonać się o czym mówiła, jak poczekać. Poczekaj tych kilka dni i zadzwoń ponownie.
"Kilka dni...?", "Na piwo..." hmm z tego co wiem to niektóre dziewczyny podczas okresu nie piją;P
"Chcesz rozdawać karty...? Wejdź do gry..."
"Break the walls..."
haha Breaker ;d piją, piją
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Jak poczekasz i się odezwie lub nie to będziesz wiedział. Może i jest wyrachowana a może Ciebie testuje.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Jest dwa lata starsza od Ciebie i zebrałeś za to DLV. Od początku traktowała Cię z dystansem, ale chciała jeszcze dać Ci szansę.
Myślę, że nic z tego nie będzie, ale w przeciwnym wypadku napisz, bo to dość ciekawy przypadek.
Wracając do tematu, od środy niestety brak odzewu.
Idealnie odebrałaś to, co chciałem przekazać opisując tą kobietę.