No właśnie. Mam z tym problem, bo nie mogę znaleźć tej granicy. Kiedy powinienem wykazać inicjatywę, a kiedy nie. Nie wykażesz jej to dziewczyna myśli, że nie wiesz, czego chcesz. Wykażesz za dużo to pomyśli, że jesteś łatwy. Mam pytanie, jak zachowałby się podrywacz w takiej sytuacji ? Ostatnio podszedłem do jednej dziewczyny którą znałem z widzenia z LO, ładna, wysportowana, pewna siebie. Podejrzewam, że ma duże powodzenie, ale chłopaka nie ma. Chwilę pogadaliśmy i zapytałem, czy ma ochotę się poznać. Odpowiedziała bezzwłocznie, że tak. Powiedziałem wpisz tu swój nr i tak dalej tak jak tu piszą
. Wszystko gładko, powiedziałem że się umówimy i w ogóle, bo to już było po dzwonku i oboje lecieliśmy na lekcje. Ona powiedziała tylko, że nie ma nic na koncie Wieczorem chciałem zadzwonić i się umówić ale w ogóle praktycznie jej nie znam i nie wiem co by z nią robić (bo ja nie spotykam się z dziewczynami tak na sucho, tylko zawsze robimy coś razem np. zdjęcia jesli ona też lubi fotografię) więc napisałem jej smsa, że jednak lepiej będzie, jeśli ustalimy to w szkole. Nic nie odpisała. Następnego dnia, jak na siebie wpadliśmy od razu podeszła i zaczęla mnie przepraszać że nie odpisała, mimo że wiedziałem że nie ma nic na koncie. Powiedziałem, że spoko i zaraz się rozeszliśmy bo to znów po dzwonku było. Wieczorem dostaje sms od niej z innego nr. w którym podała mi swoje gg. I teraz sie zaczyna. Babeczka jakby we wrzątku komapna. Zaczęła pisać mi na gg czy się spotkamy, czy obejrzymy jakiś film razem, czy pójdziemy fotografować (wspomniałem jej o moim hobby). Rano smsy typu "dzień dobry :-)" no rzeźnia. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że nie jest odemnie z miasta i w ogóle ma mało czasu bo gra w siatkówkę w jakimś tam dobrym klubie i ma często trening i praktycznie to tylko śr ma wolną. (to jest akurat prawda więc nie wkręca). Nie pisałem z nią dużo na gg czy sms raczej odpisywałem cały czas że będę wolał o tym pogadać jak się spotkamy. Dążyłem jedynie do spotkania, czyli po moim powrocie z tygodniowej wycieczki i po jej wyjeździe na jakiś tam turniej na łotwę (czyli łącznie po jakiś 2 tyg xD). Moja wycieczka była pierwsza, podczas niej wysyłała mi smsy oczywiscie. Ja jej odpisywałem i pierwszy kończyłem. czasami wysłałem jako pierwszy, ale raczej sporadycznie. Potem wróciłem z wycieczki a ona po 2 dniach wyjechała na 5 dni. Wtedy napisałem jej pierwszego dnia że życzę jej tam blabla i wiecej nie pisałem bo była za granicą. Ona tez już nie pisała. 1. dzien po jej powrocie nie widzieliśmy sie w szkole. Wieczorem napisałem do niej na gg a ona coś kręci! Najpierw jakoś chłodno a potem jak jej napisałem że chcę się z nią spotkać na przerwie i żebyśmy sie zgrali to ona mi rzuca "trzeba iść na browara" a kiedy ja chciałem jakieś szczegóły ona że "coś się wymysli". Odniosłem wrażenie, że chce mi zajebać chłodnik i że nie chce spotkania więc napisałem jej że "coś sie wymyśli czyli nic, luz" i koniec rozmowy. Następnego dnia (środa) podchodzi do mnie i mówi że trzeba iśc na browara. Ja mówę kiedy. Ona że dzisiaj. Ja mówię spoko i juz bylismy umówieni, a na nastepnej przerwie ona do mnie że pójdzie ze mną do knajpy i wypije tego browara ale potem w tej knajpie będzie miała próbę swojego jakiegoś tam zespołu. (to miało być nasze 1. spotkanie) Innymi słowy przyjdzie ze mną, wypije na szybko piwo i pójdzie do reszty ćwiczyć a ja zostanę sam, nawet dobrze się nie rozsiądziemy. Powiedziałem jej że nie idę na taki układ. Ona maslane oczy i z usmiechem, że strzeli focha a ja z usmiechem że spoko
. Wieczorem napisałem do niej a ona chłód i od tego czasu się urwało 
Najdłuższy post na tym forum ale chciałem żeby było szczegółowo 
Wg. mnie wszystko super, nie
pt., 2009-10-09 20:40 — jelonWg. mnie wszystko super, nie pokazywałeś że Ci zależy, i dorze zrobiłeś że się nie zgodziłeś na układ spotkania który ona proponaowała ( tez bym sie nie zgodził ), tylko zawaliłeś jak się wziąłeś na jej " maślane oczy". Nie to znaczy nie. Ja wychodze z założenia że zawsze lepiej być mniej ustępliwy niz więcej. Jak bedziesz mniej ustępliwy oana na nie będzie cię przez to mniej lubic, a jak przesadzisz i bedziesz za miły to ona i tak tego nie doceni.
chodziło mi o to, że właśnie
pt., 2009-10-09 21:14 — Daniellchodziło mi o to, że właśnie nie wziąłem się na te jej maślane oczy
Może niejednoznacznie to napisałem faktycznie 
Moim zdaniem bardzo ładnie
sob., 2009-10-10 19:55 — woodyMoim zdaniem bardzo ładnie poza 2 rzeczami za które cie opieprze bo nie mam dziś humoru xD
1. Nie pytaj jej kiedy. Zgodziłeś się na 1 termin, mogłeś powiedzieć że nie wiesz czy ci się uda itd.
2. Odezwałeś się pierwszy. kiedy dziewczyna strzela foha pokarz że ci nie zależy. zresztą gdyby powiedziała mi że strzeli foha odpowiedziałbym ze mnie to nie obchodzi i ze pójde na piwo z moniką / kaśką czy kimkolwiek innym ;D