Witam
Poznałem ostatnimi czasy fajną pannę. Laska jest naprawdę dobra i ma powodzenie, ale z tego co widzę lubi "odrzucać" chłopów. Po prostu, zgłoś się do mnie o tej i o tej to może się spotkamy. Jednakże jest to jakieś wyzwanie;)
Jak było dotychczas... Dorwałem ją ostatnio (całkiem przypadkowo hehe) pogadaliśmy i zaproponowałem spotkanie. No i jej tekst, żeb,m się zgłosił jak chce na wieczór. Ugadaliśmy się tak ogólnie miała napisać na wieczór i nic. Na drugi dzień się spotykamy na osiedlu i pierwsze co zaczyna przepraszać. Szczerze zlałem to, jakby nigdy nic pojechaliśmy do miasta (akurat jechaliśmy tą samą mzk). Zero mowy o spotkaniu.
Niedługo wychodzę na mzk ona też tam będzie. Uważam że trzeba zagadać. To jest już chyba taki model, że udaje trudną. Chłodnik? Co chłodzić? Pierw trzeba rozgrzać. Zaproponuję pifko ale już na dokładny termin (dzień godzina i miejsce). Co myślicie o tym?
najpierw z nią pogadaj, pokaż swoje dobre cechy, do tego głęboki i rozległy rapport. Na koniec zaproponuj spotkanie. Ale nie pytaj, tylko zakomunikuj jej, że chcesz się z nią w konkretnym dniu spotkać. jeżeli odmówi, powiedz "ok, to na razie, paaa" I tyle, nic wiecej. Nie narzucaj się, nie proś o wyjaśnienia, nie żebraj. Za jakiś czas ponów próbę, a do tego czasu ciiiisza!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dzięki za odp, uważam podobnie i tak zrobię;)