Krótko opiszę sytuację, w której wykorzystuję to czego się już nauczyłem i pokażę, że to działa!
Byłem tydzień temu w klubie z kumplem. Mój kumpel był umówiony z 2 koleżankami, których ja nie znałem. Kumpel opowiedział im wcześniej kilka słów o mnie. Zbudował zajebisty image mojej osoby w ich głowach. Dodam, że kumpel nie jest generalnie wtajemniczony ale jest tzw. naturalem, czyli podrywa kobiety swobodnie i nie wie, nawet za bardzo jak. Gdy go pytam, to coś bąknie, że tak ma po prostu

Wracając do sytuacji w klubie. Przyszliśmy, jedna z tych koleżanek wyglądała całkiem fajnie ale miała sukotarczę. Ogólnie rzecz biorąc, zacząłem walić do niej negami i tu raczej przesadziłem, zachowywałem się wręcz hamsko w stosunku do niej i nie pomogło mi to zbudować kontaktu. To była pierwsza wtopa.
Druga wtopa: otwarłem się przed nią jak otwarta księga i odpowiadałem jej na każde pytanie, jak przy odpowiedzi (gdy się przygotowałem), wręcz totalnie zapomniałem o motywie tajemniczości wokół swojej osoby. Do tego 3 wtopa: żarty rzucałem drętwe jak Karol Strasburger w familiadzie. Reszte wieczoru spędziłem sam, siedzią gdzieś w koncie i nie mając już ochoty na jakiś podryw - zwłaszcza dziewczyn na parkiecie, które hulały w rytm latynoskiej muzyki.
Co dalej. Wróciłem z kumplem do domu, Ten oczywiście wyrwał 2 numery tel.

I gadamy jeszcze. Doszliśmy do wniosku, (niby wiedziałem, ale jakoś zapomniałem), że muszę być bardziej tajemniczy - nie odpowiadać nigdy całej prawdy na pytania (np co ty w zyciu robisz, gdzie pracujesz, ile masz lat, skad znasz kumpla itd). Tutaj powinienem odpowiadac tajemniczo, plus żartować sobie i co więcej nawet pozycjonować siebie w jej oczach. Co więcej, nie powinienem grać takiego mega pewnego siebie, wręcz cwaniaka, bo jak mi to kumpel powiedział, takim zachowaniem to mogę 13 latki wyrwać hehe
No OK. kumple dał mi feedback, ja sobie ostro to przemyślałem i przyjąłem do serca. Zwłaszcza ten motyw tajemniczości.
Wczoraj kumpel mnie zaprosił na parapetówkę, mieszka z 3 dziewczynami, których wcześniej nie znał. Nie chciało mi się strasznie, ale chęć poznania nowych ludzi i poćwiczenia sobie mnie przekonała. Zapamiętując sobie lekcje sprzed tygodnia postanowiłem sprawdzić jaka będzie reakcja dziewczyn, gdy wprowadzę te lekcje w życie. Ubrałem się dość fajnie (tenisówki, marynareczka sportowa, tshirt, ciemno szare kolory - cool

). Przychodzę na imprezę i zaczęło się. Przełamanie lodów i pierwsze wzbudzanie zainteresowania u dziewczyn, jedna była super. Zacząłem z nią rozmawiać zachowując się już inaczej... i tu okazało się BOMBA! kurde, widziałem, że wzbudziłem u dziewczyny zainteresowanie. Ona zaczęła się wypytywać o mnie (co robisz, skąd jesteś, skąd znam kumpla itd). A ja ciągle zmieniałem temat albo żartowałem (unikałem odpowiedzi). Co prawda żarty nie były najwyżyszch lotó bo sobie (sic!) nie przygotowałem wcześniej odpowiedzi na te podstawowe pytania, ale dziewczyna już nie mogła wytrzymać, że nie chce jej powiedzieć, czym się zajmuję itd. Ona mi powiedziała co robi itd, zacząłem się wręcz z nią droczyć. Zmieniałem temat, mieszaliśmy się w towarzystwie z innymi, ciągle uciekałem od odpowiedzi na jej pytania. Napięcie rosło i rosło, a ja wręcz zacząłem być tajemniczy (do tego dołożyłem modulacje głosu, pauzy) i byłem w szoku jak ją tą wierciło. Dziewczyna dosłownie przerywała, mówiła "Stop - powiedz mi w końcu co robisz" itd

Wtedy żałowałem, że nie miałem przygotowanych odpowiedzi i historyjek (sic! - moja wina). Co więcej postanowiłem się zmywać z imprezy (generalnie było już drętwo, mało ludzi zostało, bardziej takie pogaduchy). Powiedziałem, że spadam, mam coś ważnego jeszcze do zrobienia itd. Dziewczyna mnie prawie wypuścić nie chciała (mieszkała w tym mieszkaniu) hehe
Taki numer! wtedy zobaczyłem potęgę prawidłowego zachowania w podrywaniu.
Miałem zamknąć sytuację (wziąć od niej numer tel) ale po pierwsze, mój kumpel, który tam mieszka się w niej zadurzył i lata za nią (mówił to otwarcie) więc nie chciałem być nie fair. Po drugie ta cała jej reakcja na moje zachowanie mnie lekko przerosła (nie byłem przygotowany) i przez to również zapomniałem o tym telefonie. Na koniec, odprowadzała mnie do drzwi (mnie i takiego innego gościa) i zaprosiła na wspólne wyjście do klubu, o którym wcześniej rozmawialiśmy przy okazji.
Podsumowując: wow, takie elementy jak tajemniczość działają zajebiście. Pamietać również należy, żeby być przygotowanym na takie pytania!
Odpowiedzi
Nie zgodzę się z Tobą. Nie
pt., 2010-06-25 22:28 — Inny85Nie zgodzę się z Tobą. Nie wolno mieć gotowych odpowiedzi. Najlepsze są spontany, zwłaszcza pasujące do danej sytuacji. Tak tajemniczość jest bardzo pomocna ale ona tylko pomaga wszystkiego nie zdziała.
Pracuj nad sobą a zobaczysz różnicę pomiędzy byciem chamskim a waleniem negów czy też ośmieszających tekstów.
Podobało mi się, że poszedłeś na imprezę żeby poćwiczyć.
mysle, ze masz duzo racji
pt., 2010-06-25 22:35 — Bigimysle, ze masz duzo racji :)
czy ta tajemniczosc ma
sob., 2010-06-26 12:36 — Grzesioczy ta tajemniczosc ma polegac na nie odpowiadaniu na zadne pytanie dziewczyny tylko ciagle zmiana tematu ???
Tylko wiesz, niby czekanie
sob., 2010-06-26 00:09 — Whisper91Tylko wiesz, niby czekanie wzmaga apetyt... ale co jak umrze z głodu?
@Matthew i @Whisper91 Tak
sob., 2010-06-26 08:28 — Bigi@Matthew i @Whisper91
"Zajmuję się bardzo śliskimi rzeczami"
tylko mam teraz pytanie, jak
sob., 2010-06-26 12:13 — Grzesiotylko mam teraz pytanie, jak tak unikamy odpowiedzi to czy ona nie pomysli, ze ten koles jest nudny skoro nie chce jej powiedziec nic o sobie, lub ze nie jest zainteresowany nia ???
Po co tyle kombinowania. Bigi
sob., 2010-06-26 00:49 — Alf CannabiPo co tyle kombinowania. Bigi chłopie weź wytrzeźwiej. Schemat jest banalny; to zupełnie obojętne co im mówisz, wszystko co najważniejsze zawiera się w tekście u góry: "miej jaja by mowić i robić cokolwiek na co masz ochotę." Chcesz panience wylizać piersi? powiedz jej to prosto w twarz. One lubią tajemnice, negi itp. ale kochają arogancje i zaskoczenie.
hehe ostro zrobię ćwiczenie
sob., 2010-06-26 08:21 — Bigihehe ostro
Bigi jak walniesz takim
sob., 2010-06-26 09:30 — GabioBigi jak walniesz takim tekstem bez rozgrzania to odruchowo Ci przypierdoli:P hehe:) ale jeżeli już troszeczkę pobudzisz jej wyobraźnie to nawet nie wiesz kiedy będziesz jej lizał piersi:D hehe;) Pozdro! Jeszcze rada dla Ciebie:) Chcesz być tajemniczy, przedstawiaj się ksywką najlepiej nie ze strony, bo jak Cię wykryją to spalisz się. Kobiety aż same się dopytują po kilka razy żeby dowiedzieć się jak masz na imię:)
Zgadzam się z tobą. Trzeba
sob., 2010-06-26 11:08 — kamoZgadzam się z tobą. Trzeba zbudzić zainteresowanie panny sobą. Niech ona się postara o to żeby cię dobrze poznać.
Ten wpis mi się podoba, coś
sob., 2010-06-26 19:14 — woodyTen wpis mi się podoba, coś na poziomie i wyszło ci bardziej naturalnie niż gdybyś podchodził do dziewczyn z wyuczonymi tekstami
Dobra robota, powodzenia z kolejnymi pannami.