Witam znowu. Mam duży problem, z którym nie daję rady:( Nie potrafię wymazać dziewczyny z pamięci. Robię wszystko jak w poradniku. Jak jest dzień i jestem wokół znajomych to wszystko jest ok ale jak przyjdzie noc i kładę się do łóżka to wszystko znowu powraca... Nie umiem dostrzec takiego samego piękna w innych dziewczynach, nie wiem dlaczego...
Nie wiem może wy mi pomożecie wyjechać z bagna i wrócić na autostradę... Bo nic innego mi nie zostało jak wasze porady...
Pozdrawiam DaWCa 
No to jak jest w dzień wszystko w porządku to już jest jakiś postęp. Z tego co wywnioskowałem to jak kładziesz się spać to zamiast zasnąć to myślisz o niej. Mam 2 rady:-
- myśl o innych, albo o tym co jutro będziesz robił, wyobrażaj sobie jakiś sytuacje, ktore przedstawiają twoje pozytywne cechy np. odwaga, czyli myśl o wszystkim tylko nie o niej ;D
- przed snem sobie poćwicz trochę to będzie z korzyścią dla twojego zdrwia i ciała, a wtedy będziesz tak zmęczony, że jak się położysz to zaraz zaśniesz a nie będziesz myslał o niej
Przed snem wykończ się fizycznie. Uprawiaj sport wieczorem. Basen, bieganie, wszystko jedno. Ma Cię wykończyć! Wtedy, kiedy położysz się spać nawet nie zdążysz się zorientować, że odpłynąłeś. Korzyści z tego dwie. Robisz wszystko dla zdrowia i komfortu psychicznego. Ja tak właśnie robiłem. Polecam Ci ten sposób, wiem co to wszystko oznacza. Z czasem organizm i psychika się przyzwyczai. Odradzam słuchania muzyki przed snem ...
ja także bym radził sobie poćwiczyć przed snem : )
Czas leczy rany... Wysiłek fizyczny też ok... Napij się też pomaga...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Picie pogrąża.
bullshit!!! pić to można ale ze szczęścia a nie zapijać żale... fuck!! nie pij i huj!!!
pamiętaj że to jest tylko moje zdanie jak się wypowiadam... wyciągaj wnioski, a jak nie to wydrukuj moją opinię i idź sobie dupsko podetrzeć ;]
Zuchwały uwodziciel, bałamut, pożeracz serc, kobieciarz, flirciarz,
Daj sobie troche czasu, to nie jest tak jak z odcieciem liny, czy spaleniem mostu. Cierpliwości, nie boj sie poznawac inne dziewczyny, uwmawiac sie z tymi ktore znasz i ciesz sie ich towarzystwem. To naprawde działa, tylko musisz mieć w sobie samozaparcie i cheć do zmian, wtedy napewno Ci sie uda.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
"Odradzam słuchania muzyki przed snem ..."
Zastanawia mnie, dlaczego SpaRR?
Jakiś czas temu byłem w stanie podobnym do autora tematu. Też miałem problemy z myślami, starałem się je przekierowywać, ale na długo mi się nie udawało. Sny były najgorsze.
Zacząłem sobie puszczać muzykę z kompa na noc. Ale nie jakieś smętne, jeszcze bardziej dołujące kawałki. Zacząłem odpalać OpenFM, stacja Impreza i słuchać imprezkowych hitów. W moim przypadku pomogło, bo poprawił mi się nastrój, skupiałem się na muzyce i do tego przestałem pamiętać o czym śnie (nie żałuje).
Ale jak kto woli.
Z tą muzyką to dobry pomysł Ci powiem
zawsze trochę łatwiej:)
dzięki;p
Hm, spróbuj wypisać na kartce wady tej laski, potem za każdym razem gdy o niej pomyślisz, to pomyśl też o wadach, a potem o innych laskach które tych wad nie mają
Aha... Poza tą muzyką to dorwałem jeszcze od znajomego pewien artykuł o technice odkochania się, zaczerpniętej jak mi się zdaje z NLP.
http://www.insomnia.pl/Technika_...
Spróbowałem tego... Postanowiłem ostatni raz wrócić do tej sprawy myślami.
Psychiczny masochizm pełną gębą... Tak się wczułem, że w pewnym momencie dostałem jakby padaczki, myślałem że z nerw wybuchnę.
Po "zabiegu" jednak, szybko wszystko wróciło do normy i czułem się znacznie lepiej.
Jeśli chcesz, możesz spróbować. Mam nadzieję, że pomoże
Dzięki

Mam nadzieje, że pomoże
Czas jest Twoim największym sprzymierzeńcem
czas czas czas... rana sie zabliźnia ale jest dość świeża i przez to jeszcze boli, poczekaj samo przejdzie
mi przechodzi i goi się (to 4 miesiąc leci)
a dostałem porządny cios w serce które wypluwało krew otwartą raną, cios włócznią o nazwie "ktoś właśnie dyma moją niunie"
zacząłem ćwiczyć, przed snem robię 6W i w sumie jednym słowem mam już powoli wyjebane, tylko jedyny problem to to, że jak wejdę na nk i zobaczę jakieś jej wpisy albo itp. to od razu takie załamanie... ale ogólnie jest dobrze:)
Wywal ją ze znajomych, albo usuń nk... Lub też przestań na to wchodzić
.
Miałem dokładnie to samo... A jak już zdjęcia jakieś dodała, to ciśnienie od razu skakało jak szalone.
Po prostu olałem nk, przestałem się logować. Po co się truć... I tak uważam, że ten portal to gówno.
Wyjeb ją ze znajomych, wywal numer telefonu, wszystko cokolwiek Ci o niej może przypominać, koniecznie!! Ja niewiedziałem jak sobie radzić po pierwszym olaniu, a efekt tego był taki że ponad rok w plecy... Ale nr telefonu odruchowo wywaliłem tej samej godziny
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Dawco:) Mam dla Ciebie sposób. Wieczorem rób pompki do upadłego, nie myśl o niej, wyobrażaj sobie że kogoś gonisz i chcesz go skopać, jak się wkręcisz, to będziesz wykończony po treningu. Walniesz sie do łóżeczka i jak dziecko zzzZZ:]
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!