Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Idąc śladami mojego ost. art. - zajęta laseczka

5 posts / 0 new
Ostatni
Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11
Idąc śladami mojego ost. art. - zajęta laseczka

Cześć,

Sprawa wygląda tak. Napisałem parę dni temu artykuł, w którym rozprawiałem nad tym, dlaczego podrywacze się nie radzą, więc żeby nie wyjść na hipokrytę zadam Wam pytanie. Odpowiedzi mogą oczywiście wpłynąć na mój plan działania, co jest zresztą głównym celem tego posta, lecz tego co zamierzam wolę nie pisać jeszcze, gdyż nie chcę aby to wpłynęło na treść Waszej odezwy. Jezu, jak ja dziwnie piszę... jakby co to w realu nie mówię... aż tak : P, nie jestem sztywnym dzieciakiem - to też może się przydać przy udzielaniu mi odpowiedzi : >. No to do dzieła.

Gram z kumplami w zespole takim licealnym i jesteśmy w moim mieście, wśród młodzieży (350 000 ludzi ogólnie) dość popularni. Na tej zasadzie, że prawdopodobnie 5/10 ankietowanych nastolatków nas zna. Oczywiście to tylko region, bo jedynie bawimy się muzyką i nie mamy parcia na szkło. Nie piszę jakie to miasto ani jak się nazywa zespół, żeby nie wyszło, że to reklama czy coś. Gram na klawiszach, ale to chyba bez większego znaczenia teraz. Namówiłem resztę składu by złamać jedną z naszych zasad i zagrać w jednym z liceów w moim mieście, gdyż to koncert charytatywny dla powodzian  itd. Uczy się w nim nasz perkmen. Jako, że zwykle ja rozważam nagłośnienie, a warunki w szkołach są przynajmniej "polowe" to musiałem przybyć tam przed resztą zespołu, nie licząc perkmena. Poszedłem z nim do biblioteki, gdzie spotkałem fajną laskę piszącą mi i paru innym typkom zwolnienie od dyrekcji tego liceum do mojego, bo graliśmy w godzinach lekcyjnych. Ogólnie nie myślałem żeby ją wyrwać... z początku. Miałem kupę roboty bo goście oddelegowani do pomocy tak na prawdę zajęci byli innymi rzeczami i pomagali tylko przy ciężkim sprzęcie. Ale klimat był bardzo spoko, ogólnie podobało mi się tam. Ona się ciągle kręciła gdzieś bo jest w samorządzie tego LO. Robiliśmy próbę mikrofonu i (nadal nie chcąc jej wyrwać) skorzystałem z pewnego błogosławieństwa, czyli z głębokiego, radiowego głosu, który specjalnie do celów podrywania regularnie ćwiczę. Sobie pogadałem do mikrofonu żeby ustalić poziomy itd. Jej reakcja (bez IOI z mojej strony) była mniej więcej taka, jak fanki kiedy jej ukochany zespół nagle pojawia się w tym samym sklepie, w którym jest ona, czyli takie "ja cięę" xddd. No i taki jest cel mojego mordowania się z codziennymi ćwiczeniami. No ale mniejsza. Podszedłem potem do perkmena i mówię "fajną laseczkę macie w tym samorządzie", na co on swoje wymowne "no, ale zajęta". No to myślę, z podrywaj.org góry da się przenosić, więc trochę z nią pogadam itd, pokażę wartość i nie będę się narzucał żeby nie wyjechała mi nagle "mam chłopaka", co by oznaczało, że kapnęła się, że zależy mi na tym żeby ją poderwać. Raczej miałem ochotę na inditect. Czemu? Otóż podczas późniejszej, niedługiej rozmowy z nią zauważyłem lekkie (na prawdę małe) IOI i ogólnie mocno się napaliła żeby iść na jakiś nasz koncert w jakimś klubie.  Była bardzo miła, ale przecież to nic nie znaczy i może wynikać z usposobienia. Skoro chce chodzić na koncerty itd. to będę ją pewnie widywał i ogólnie mieszka niedaleko, więc myślę, że mogę się jakoś z nią spyknąć itd. Nie chcę więcej pisać bo zależy mi na Waszej bezstronnej opinii, bez uprzedniego przeczytania jak chcę działać. Jakiś może fajny schemacik działania, czy coś? Jakby co to nie jestem jakimś newbie/needy żeby od razu mnie odsyłać z kwitkiem i myślę, że z dobrym planem sobie poradzę. A warto bo jest dobra a ja lubię wyzwania. Pozdrawiam i dzięki za czas poświęcony na czytanie i odpowiadanie!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

opinia bedzie bezstronna, wierz mi, bo nie znamy ani ciebie ani tej laski. Jak powiesz co planujesz, to co wieksze bystrzaki z tej strony Ci doradzą, ew. zmodyfikują
A tak, to wyglada troche jak: "Podoba mi sie dziewczyna. Co mam robić? Pomóżcie!"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11

No może masz rację, po prostu wybiorę sobie parę opinii potem. No więc przede wszystkim  ona ma faceta i to od dłuższego czasu, bo byli razem na jego studniówce - wniosek, w okolicach stycznia lub wcześniej zaczęli ze sobą być. Gadaliśmy ze sobą jakiś czas tamtego dnia i wyraziła sporą chęć wpadnięcia na koncercik, więc (wtedy jeszcze nie chciałem jej wyrwać) wziąłem od niej gg i napisałem po paru dniach, zdawkowo żeby wpadła 21 czerwca bo gramy w pewnym ogromnym klubie. No i ona jakby nie patrzeć stwierdziła, że bardzo chętnie tam wpadnie i pyta co najbardziej lubię w graniu na scenie. No to powiedziałem, że lubię sobie dać nura w publikę i polatać w górze, na co odpowiedziała, że musi to koniecznie zobaczyć. Jestem lekko w dupie bo o poderwaniu jej pomyślałem dopiero daleko po fakcie. Planowałem dostosować Wasze rady do mojej sytuacji i ogólnie spróbować coś zdziałać. Co chcę zrobić? Po koncercie zwykle muzycy są w klubie bogami itd. więc będę miał fajnego sociala (chyba tak się nazywa atrakcyjność z punktu widzenia grupy) i ogólnie trochę wartości zaprezentuję przez co mam nadzieję, weźmie mnie za samca alfa : D. Sam nie mogę uwierzyć, że to piszę, spoko. No ale mniejsza. Nie wiem czy bywaliście na większych koncertach kapel licealnych, ale po nich, jak się siedzi tam np. na kanapie to laski się kleją itd. no ale wolę sobie postarać się i nie iść na łatwiznę. Po konercie planuję jej powiedzieć lekko tajemniczo ale z uśmiechem, że chcę ją bliżej poznać, na co ofc. spodziewam się stwierdzenia, że ma chłopaka. Pewnie zbiję to standardowo, że nie obchodzi mnie on tylko ona a poza tym to na razie chcę ją tylko poznać a nie podrywać, bo nie mam w zwyczaju podrywania nowopoznanych lasek (ha ha) bo mogą się okazać niefajne z charakteru i łatwo się sparzyć. Tyle. Nigdy nikomu nikogo nie odbijałem, ale ja nie mam specjalnie wielkich wyrzutów sumienia w tej kwestii. Czasem podchodzę do tego jak do biznesu, ale to w zasadzie nie do końca dobrze. Mniejsza. Gorąco tu, ja nie mogę, idę prysznicować.

jelon
Portret użytkownika jelon
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2009-10-05
Punkty pomocy: 22

W planie nie widze problemu. Podoba Ci się ona to podejdź zagadaj, nie dla podrywu buduj atrakcyjonść, neguj żartuj itd. NIe jesteś needy więc wiesz co robić. Tylko taka dygresja nie nastawiaj sioę na podryw, tylko na rozmowę i zaciekawienie jej, bo jeżeli ją jeszcze nie raz spotkasz to będziesz miał okazję do zaproponowania spotkania. Jezeli ją zainteresujesz wystarczajco sobą spędzicie trochę chwil razem i bedziesz atrakcyjniejszy od jej chłopaka to wybierz ciebie- proste.

P.S. Ja ci  tu doradzam a ty może mi laskę zapierdzielić chcesz?

Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.

ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...

Ar
Portret użytkownika Ar
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-24
Punkty pomocy: 11

Haha, no tak wyszło. Sorry, ale ona nie jest dla Ciebie : D