Witam. No i wreszcie jako taki sukces
Spotkałem się we czwartkowy wieczór z moim targetem. Szału nie było ale jak dla mnie to był nawet miły wieczór. Trochę mnie na początku zbiła z tropu jak kazała na siebie czekać 5 minut pod blokiem, a jak przyszła to mi pożałowała buziaka na powitanie. No i niestety ona wybrała lokal bo ja nie miałem pojęcia gdzie można pójść w okolicy jej domu. Pogadaliśmy o pierdołach i o naszych partnerach zapłaciła rachunek (w końcu to ona mnie zaprosiła) i poszliśmy na chwilę do niej. Byłem trochę spięty i nie za bardzo wiedziałem jak stosować kino więc na tym polu sukcesów nie było 
Miła wtedy urodziny więc w podziękowaniu za herbatkę dałem jej prezent w postaci zawieszki w kształcie serca. Odniosłem wrażenie, że bardzo się tym ucieszyła (dostałem nawet buziaka - ale niestety tylko w policzek). Potem kazałem się odprowadzić do auta i jeszcze chwilę pogadaliśmy na dworze. Widać było, że miała jeszcze ochotę porozmawiać ale ja sie spieszyłem więc pożegnałem się i odjechałem.
Teraz kminie jak zaaranżować następne spotkanie. Może poczekać aż się sama odezwie?
"Widać było, że miała jeszcze ochotę porozmawiać"
Prawdopodobnie miała ochote się popieprzysz albo poprzytulac do Ciebie takie juz są, kobiety
Drugie spotkanie, laski Zadko umawiają sie z facetami na drugie spotkanie jesli na pierwszym się Nie dobieral do niej - ONE chcą zebys sprobowal je przeleciec nawet jak Nie wyjdzie. Stary powaznie.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Co dalej?Jak mniemam to nie było spotkanie któreś z rzędu i to zakończone kc,więc,ta ,,gra" wciąż trwa...Co zrobić?Odczekaj i umów się z nią na następne spotkanie,tym razem na swoich ,,warunkach i terenie"...Jeśli ci się podoba to wiesz co zrobić żeby to domknąć(musisz ja pocałować),pytanie tylko czy to zrobisz i kiedy to zrobisz?Powodzenia...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Przeczytaj artukuł "Nie bądź katechetą!"
"Pogadaliśmy o pierdołach i o naszych partnerach"
O czym?!
Jak jesteście razem to ani Twoja partnerka, ani jej partner nie istnieją. I nie ważne czy eks, czy teraźniejszy.
Wasi partnerzy zostali wysłali z misją na słońce w celu zbadania odległości w jakiej zacznie się topić prom kosmiczny. Także nie wrócą, nie istnieją, nie ma o czym gadać.
Mówisz, że widzieliście się ostatnio w czwartek? Więc jutro możecie się spotkać jeśli masz czas i ochotę.
Powiedz, że wybierasz się na kawę/pizzę/wycieczkę po mieście i jeśli ma chęć to fajnie gdyby Ci potowarzyszyła.
Ty masz prowadzić spotkanie. Ty wybierasz czas i miejsce.
Trochę trudno uniknąć tematu partnerów gdy laska się pyta czy moja żona wie że się z nią włąśnie spotykam
Chwila Żona?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No tak się jakoś porobiło... Ja mam żonę... Mój target będzie niedługo miał dziecko, którego ojciec ją opuścił... Życie jest porąbane.
Może...moja rada kup kwity i idź do żony ucałuj ja powiedz ze ja kochasz,a numer do targetu skasuj i zapomnij...Przykro mi to mówić ale skoro się związałeś to bądź wierny szczególnie jeśli był to ślub kościelny...Możesz dalej to ciągnąc,ale ja ci już niestety już nie mogę pomóc,albo skończyć z tym i wrócić do żony(polecam)...trzeba ponosić konsekwencje...uff lekko mnie zmroziło szczególnie ze widzę ze masz 28 lat...współczuje twojemu targetowi że ojciec dziecka ją zostawił...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
MadMax, Sangatsu Nie słuchaj. Jesli ona ma dziecko a Nie ma faceta to ona potrzebuje Sexu. Co do Żony to Twoja prywatna sprawa
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Oczywiście możesz mnie nie słuchać,ale wtedy to Twoja sprawa i sprawa Twojego sumienia...A także sprawa sumienia wszystkich którzy ci w tym momencie doradzają...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Bez przesady, jeżeli już to będzie to kwestia jedynie mojego sumienia... To nie jest tak, że ja zdradzam żonę na lewo i prawo. Do mojego obecnego targetu dobieram się już od około roku a ożeniłem się dlatego, że myślałem, że jestem w takim wieku, że na uczucie nie mam już co liczyć.
Aż tu nagle jak grom z jasnego nieba okazało się, że zabujałem się w lasce, na którą nigdy bym nie zwrócił uwagi, a jednak chemia zadziałała.
Więc bardzo proszę o odejście od moralizowania, bo ja wiem, że to jest wbrew zasadom, ale dla tej dziewczyny jestem gotów je złamać.
Ok Twoja sprawa...Powodzenia...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ok...Teraz uświadomiłem sobie mój błąd trzeba ją było pocałować mimo, że wyglądało, że nie ma na to najmniejszej ochoty.
Teraz będzie ciężko z następnym spotkaniem (na to czekałem prawie pół roku). Nie wiem jak teraz zagrać... Poczekac na jej ruch? Czy coś samemu zaproponować w następnym tygodniu?