
Kobiety, jak powszechnie wiadomo, zapytane o to, czego oczekują od faceta, wygadują rozmaite rzeczy. Że powinien być miły, że powinien się nimi opiekować, kochać je i być dla nich dobry.
Co rozumiecie przez wszystkie te pojęcia, skoro z taką gwałtownością wszystkie je negujecie?
Kim w takim razie są kobiety, skoro tak naprawdę nie zależy im wcale na tym, by czuć się kochane? Czy to istoty z kamienia, które zwyczajnie nie potrzebują miłości i tylko po to mówią, że jej potrzebują, żeby stwarzać iluzje?
Czy też może spokojnie mogą żyć tylko tym uczuciem, którym obdarzą Was, mimo, że nie otrzymają tego samego?
Przecież nie ukrywacie, że chcecie, by kobiety się w Was zakochiwały, żeby Was podziwiały, były dla Was miłe i dobre, dawały Wam dużo z siebie. Wy za to jesteście skłonni zapewnić im wyłącznie silne emocje nie mające nic wspólnego z jakimkolwiek głębszym uczuciem, a opierające się tylko na wywoływaniu w nich niepewności. W dodatku uważacie, że to wszystko, czego kobiety potrzebują.
Cóż to w takim razie za twory, te kobiety? Same potrafią kochać i powinny się zakochiwać. W Was, oczywiście. Ale Waszej miłości nie potrzebują, a jak mówią, że potrzebują - kłamią. Powinny być też dla Was dobre (oczywiście, jeśli się je odpowiednio wychowa) liczyć się z Wami, przejmować Wami i sprawiać przyjemności. One natomiast wcale nie chcą, żebyście byli dla nich dobrzy, nie potrzebują tego, a jeśli mówią, że potrzebują - kłamią.
Kobiety z Waszej definicji mają albo bardzo twarde dupy i są skłonne zaniedbać własne potrzeby, by tylko dać Wam to, co najlepsze, albo po prostu nie mają uczuć wyższych, są robotami skonstruowanymi dla przyjemności mężczyzn.
Nie, kobiety, które mówią, że chcą być kochane wcale nie kłamią. To nie ich problem, że słysząc takie słowa, natychmiast włącza się Wam lampka alarmowa i widzicie pieska z wywalonym ozorem latającego za panią i będącego na każde skinienie.
Zgadza się, że kobiety nie lubią cip, sama nie lubię. Ale Czy to jest jednoznaczne z tym, że nie chcą być kochane?
Bycie cipą, a bycie dobrym dla kobiety to dwie zupełnie różne rzeczy. Mówiąc o tym, że chciałabym, żeby mężczyzna mnie kochał, nie mam na myśli tego, że miałby obsypywać mnie prezentami i kwiatami, prawić komplementy, szeptać czułe słówka. Wcale nie chcę być całym jego życiem i nie wymagam w żadnym wypadku, by był na każde moje zawołanie.
Przeciwnie, nie lubię wylewnych facetów i spokojnie obejdę się bez komplementów, a tym bardziej bez zapewnień o dozgonnej miłości. Nie znoszę, kiedy facet jest do mnie przyklejony 25h na 24 możliwe. Chcę, żeby znał swoją wartość, był pewny siebie, miał własne życie, własne zainteresowania niemające ze mną nic wspólnego i żeby pozwolił mi na to samo. Byłabym zachwycona, gdyby był nieprzewidywalny, spontaniczny, inteligentnie złośliwy, gdybym mogła posprzeczać się z nim, podyskutować...
Zatem ideał relacji damsko - męskiej propagowany na tym portalu bardzo mi odpowiada. Ale czy to naprawdę znaczy, że nie chcę być kochana?
Kobiety chcą być kochane. To przecież ludzie. Mają uczucia i chcą czuć się ważne i potrzebne. Dlatego jeśli kobieta mówi, że chce, by mężczyzna ją kochał nie należy tego z góry brać za kłamstwo i iluzję. Bo ona naprawdę tego chce! Pytanie tylko, jak ta miłość w jej horyzoncie poznawczym miałaby wyglądać. Mało której kobiecie przychodzi do głowy, by zwerbalizować to, w jaki sposób chciałaby być kochana i czym jest dla niej miłość. Dlatego zapytane, po prostu szafują słowem "kochać", aczkolwiek definicji tego słowa jest tyle, ile osób, które go używają.
Ja chcę być kochana.
Możemy się sprzeczać, przytkać, wyzłośliwiać, dyskutować, toczyć odwieczną wojnę płci. To,co między nami, to między nami. Ale chcę czuć, że w starciu ze światem on jest po mojej stronie.
Tak. O tak właśnie chcę być kochana.
Nie musi mi o tym mówić. Nie musi nade mną skakać i trząść się, jak nad jajem. Nie lubię wielkich słów i wielkich gestów. Ale są sposoby, by okazać kobiecie uczucie bez uciekania się do pieskowania.
Chociaż łatwiej jest wierzyć, że kobieta wcale nie chce być kochana...
Odpowiedzi
porównujesz dwie
pt., 2011-02-04 16:05 — janeczekporównujesz dwie skrajności
1. traktujący kobiety przedmiotowo
2. Ci którzy pieskują i są na każde zawołanie
A my można powiedzieć, że chcemy uszczęśliwić kobiety i dać im emocje.
Eh Amelio... widzę że nie
pt., 2011-02-04 16:26 — TrancerEh Amelio...
widzę że nie czytałaś nawet moich komentarzy z twego ostatniego wpisu "bajka o księżniczce"
po 1:
to co kolega wyżej powiedział, porównujesz dwie skrajności...
i po 2:
Gdy już właśnie chcemy tak zrobić, żeby było mniej więcej pośrodku (tzn. nie pieskujemy, ale i umiemy szczerze okazać uczucia) to dlaczego tak wiele dziewczyn poprostu ucieka ???
Mój kumpel kiedyś powiedział mi słowa swej dziewczyny:
"Każda kobieta, nawet ta najtwardsza suka w głębi serca marzy o tym, aby znalazł się facet, który ją szczerze pokocha"
Myślę że tak jest. Myślę że ty też tak uważasz....
tylko... no właśnie....
DLACZEGO tyle kobiet poprostu nagle ucieka, ucina kontakt ???
Mam na ten temat swe teorie, ale nie przedstawię ich narazie, bo chcę poznać twe zdanie....
Moim zdaniem tymi kilkoma
pt., 2011-02-04 18:50 — CasaNovyMoim zdaniem tymi kilkoma zdaniami chciała sobie zagwarantować brak inteligentnych wpisów które w całej argumentacji przeczyły by jej teorii, albo podważały jej pogląd.
Ja chcę znaleźć kobietę którą ja pokocham, i która DA SIĘ POKOCHAĆ, taka może liczyć na wspaniałego faceta.
CN
"""Ja chcę znaleźć kobietę
pt., 2011-02-04 19:17 — Trancer"""Ja chcę znaleźć kobietę którą ja pokocham, i która DA SIĘ POKOCHAĆ, taka może liczyć na wspaniałego faceta."""
Dokładnie.
Tymi swoimi durnymi gierkami, niezdecydowaniem i lekkomyślnością same sobie torują drogę do szczęścia, podrzucają kłody pod nogi....
Ale i tak potem usłyszymy, że faceci to skurwiele...
Oj, źle przeczytałem ten wpis
pt., 2011-02-04 22:23 — saveriusOj, źle przeczytałem ten wpis
muszę się wstrzymać z komentarzem ;d
Już mam swój komentarz, w końcu mnie olśniło
a więc:
"Bycie cipą, a bycie dobrym dla kobiety to dwie zupełnie różne rzeczy."
Łał. Ameryka w konserwach normalnie.
cze.
Gen powiedział słusznie,
pt., 2011-02-04 19:49 — NarcisseGen powiedział słusznie, tematyką strony jest faza podrywu, a nie małżeństwo czy inne pieprzoty. Każdy facet chce być kochany, ale też chce dać kobiecie coś od siebie - tyle ,że najpierw trzeba ją do siebie przekonać,a tym się tu trudnimy ...
Jedno pytanie. Kto rozpoczyna
sob., 2011-02-05 10:37 — tikitikiJedno pytanie.
Kto rozpoczyna te wszystkie gierki?
Z tego, co się przekonałem na własnej skórze: ST...
a mnie się podoba przekaz,
sob., 2011-02-05 15:08 — Jarek nla mnie się podoba przekaz, dla mnie stukanie/zaliczanie lasek jest strasznie puste, czegoś mi brakuje, dopiero kiedy czuje jak kobieta z którą jestem połączony prawdziwą wieźią się przytula całuje - wtedy jestem spełniony