Wróciłem przed chwila z imprezy więc postaram sie zdać relacje jak ona wyglądała.
Wchodze, płace 5 złotych, nie popełniam blędu z dnia poprzedniego gdzie chciałem wyrywać laski a ledwo stałem przed wejściem i jak już coś mówiłem to raczej przypominało to bełkot. Człowiek uczy sie na błędach, więc wczorajszego nie popełniłem. Przemierzam próg, zdaje kurtke, podchodze do baru i rozglądam sie za ofiarą...
Klub jest nie duży, więcej stolików niż parkietu i szczerze mówiąc w takiej sytuacji kiedy patrzysz na parkiet i marzysz by ktos ci oddał 5 złotych myślisz że lepiej być gejem.heh.
"Zero" to jedyne co mi przyszło do głowy gdy oceniałem kobiety które przebywały w tym klubie. Albo grube, albo brzydkie, albo z chłopakiem co gorsze większość spełniało wszystkie te trzy warunki.
Ale przechodze do sedna, na tą strone trafiłe 4 dni temu po tym jak rzuciła mnie dziewczyna, po przeczytaniu wszystkiego co było można chciałem zacząć działać, wczoraj nie wyszło ;/ Ale dzisiaj stwierdziłem że dam rade, po mimo nie sprzyjających warunków w postaci "bełtów" i "paszkwili" na parkiecie chciałem sie postarać. Barmanka wpadła mi w oko, próbowałem nawiązać kontakt wzrokowy ale zanim odwazyłem sie podejsc widziałem jak jakis typ ją obmacuje- trudno ma chłopaka a trójkąty mnie nie interesuja (przynajmnie te z przewagą męska,heh ), no ale trudno opieram sie o głośnik, nie tancze tylko spoglądam na damy- widze że jedna jest całkiem spoko i zerka na mnie co jakiś czas, tańczy z koleżanką, po ubiorze stwierdzam że "nie jesta taka łatwa". Ja oczywiście głowa do góry, pierś wypieta i udaje pana:) W końcu myśle że musze w końcu sie przełamać i zacząc jakoś wpełniać swoje postawione po przeczytaniu tutaj artykułów cele, podchodze łapie ją za reke i pytam sie jak ma na imie...
gadka szmatka, ble ble ble, w rozmowie powiedziałem że mi sie podoba i tak dalej, jej koleżanka odeszła i staneła z boku jakby nie chciała jej przeszkadzac. Wiec mysli mi przechodzą w ciagu sekundy podszedłem, stałem sie atrakcyjny, poprzez gadke szmatke starałem sie ją zainteresować swoja osobą wiec doszedłem do miejsca gdzie bierze sie numer, wyglądało to mniej wiecej tak:
Ja: Wiesz skoro jutro sie nudzisz, ja też sie nudze, to lepiej żebysmy miło spedzili czas, a miło spedzisz czas tylko wtedy jak sie zobaczysz ze mną...
Ona: no pewnie że lepiej. ble ble...
Ja: Ale w takim wypadku musisz mi dac swój numer...
wyciągam telefon i mówie: wystarczy ze wpiszesz i będzie fajnie...
Ona: wiesz co? ja co najwyzej moge podac ci numer gg
Ja: (śmiech) mówie że jestem zbyt konkretny żeby bawić sie w gadu jak małe dzieci, zreszt gg jest dla mnie do wysyłania krótkich informacji a nie umawiania sie...
Ona: przykro mi ale ja mam zasady...
Ja: jakie?
Ona: Nie daje każdemu swojego numeru.
Ja: (troche sie wkurzyłem, ale mówie z usmiechem na twarzy) wiesz tak sie składa ze ja tez mam zasady. Ja nie biore od każdej numeru tel, powinnas sie czuć wyrózniona, ale skoro nie chcesz to żałuj... Miłego wieczoru...
Odszedłem i stała sie dla mnie powietrzem, macha dupą -ja patrze na jej koleżanke i udaje że mi sie podoba, albo na inne brzydkie szmule na parkiecie. Stwierdziłem że wystarczy i wychodze... wziąłem kurtke i wyszedłem na zewnątrz. Tak sie składa że okno było otwarte a parkiet jest jakby pod ziemią, wiec z zewnatrz mozna wszystko zobaczyc. Kolega pokazał mi tą barmanke, wiec podzszedłem do okna. W tym momencie widze jak ta laska z "zasadami" sie do mnie szczerzy i zaczyna mówić, że jednak może dać mi ten numer. Ja na to ze może wezme
oczywiscie wysztko przez okno... w koncu dałem jej telefon i wpisała ten nr:]
Dzięki temu doszedłem do wniosku że artykuły napisane przez gracjana mąją wielką wartrość i naprawde warto je przeczytać, gdyby nie one, to napewno bym do niej nie podszedł, a nawet jesli bym był juz tak pijany żebym sie odwazył, to co najwyzej pisał bym z nią jutro na gg ;]
Dlatego koledzy życze powodzenia, troche odwagi, narzucajcie ramy, badzcie pewni siebie, nie dajcie sie nabrac na gierki i pamietajcie ze twój penis jest tyle samo warty co jej cipka:]
pozdrawiam cwaniaczek
Odpowiedzi
Cieszę się że załapales o co
ndz., 2009-03-22 13:56 — AdminCieszę się że załapales o co chodzi. Oby tak dalej- rozwijaj się.
a najlepsze jest to że moja
ndz., 2009-03-22 14:34 — cwaniaczeka najlepsze jest to że moja była dziewczyna dzisiaj do mnie zagaiła potym jak ją zlewałem i miałem pozytywnie śmieszny opis na gadu
Ale chyba troche przesadziłem, nie dość że wogóle nie dałem jej znac ze tesknie to jeszcze opowiadałem jej o swojej wymiaginowanej randce i imprezach,hehe.