Mam pytanie. Jakie wymyśliliście historyjki związane z lekcją 4? Pytam bo nie wymyśliłem żadnej jak do tej pory ,a bardzo mi na tym zależy. Jakieś przykłady dla inspiracji morze?
Ja nie wymyślam historyjek tylko opowiadam to co naprawdę mi się przytrafiło, pamiętaj, że nikt nie ma wystarczająco dobrej pamięci by kłamać zawsze i z powodzeniem.
Najczęściej opowiadam o: 1- Kocie którego kiedyś miałem i nauczył się sikać do umywalki. 2- Rybce która co noc w pyszczuku podnosiła kamyczki z dna, wpływała na górę akwarium i je spuszczała przez co spać nie mogłem. 3- O tym jak w dzieciństwie biłem się z siostrą i jej oko podbiłem, później chodziła tak przez kilka dni do szkoły (to było w podstawówce i jako brat miałem do tego prawo). 4- Do tego mnóstwo historii z obozów, biwaków i wypraw na które jeździłem gdy byłem w harcerstwie.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Ja nie wymyślam żadnych historyjek, po prostu opowiadam co mi się przydało z lekiem ubarwieniem, żeby nadać wypowiedzi trochę emocji.
Jeśli na prawdę trudno Ci cokolwiek opowiadać z życia to np. możesz zmyślić jakiś sen, że przyśnił Ci się koszmar, w którym dana dziewczyna brała udział, i że np. jak już Ci się coś śni to tylko same koszmary, a nigdy jakieś fajne sytuacje, możesz opowiedzieć co byś chciał żeby Ci się śniło.
I pamiętaj nie ważne co mówisz, tylko jak Możesz nawet opowiadać o tym że kciuk Cie boli, tylko robiąc to odpowiednio każda dziewczyna będzie Cie słuchać z zapartym tchem.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Spoko. Z tym kotem to dobre jest. A za kilkanaście dni jadę na obóz harcerski więc morze coś przyjdzie do głowy. Właściwie to mogę opowiadać już teraz o przygodach z harcerstwa, i rajdów. Dzięki za wypowiedzi, ale pisać możecie dalej. Pozdro dla wszystkich.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ja nie wymyślam historyjek tylko opowiadam to co naprawdę mi się przytrafiło, pamiętaj, że nikt nie ma wystarczająco dobrej pamięci by kłamać zawsze i z powodzeniem.
Najczęściej opowiadam o:
1- Kocie którego kiedyś miałem i nauczył się sikać do umywalki.
2- Rybce która co noc w pyszczuku podnosiła kamyczki z dna, wpływała na górę akwarium i je spuszczała przez co spać nie mogłem.
3- O tym jak w dzieciństwie biłem się z siostrą i jej oko podbiłem, później chodziła tak przez kilka dni do szkoły (to było w podstawówce i jako brat miałem do tego prawo).
4- Do tego mnóstwo historii z obozów, biwaków i wypraw na które jeździłem gdy byłem w harcerstwie.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Ja nie wymyślam żadnych historyjek, po prostu opowiadam co mi się przydało z lekiem ubarwieniem, żeby nadać wypowiedzi trochę emocji.
Możesz nawet opowiadać o tym że kciuk Cie boli, tylko robiąc to odpowiednio każda dziewczyna będzie Cie słuchać z zapartym tchem.
Jeśli na prawdę trudno Ci cokolwiek opowiadać z życia to np. możesz zmyślić jakiś sen, że przyśnił Ci się koszmar, w którym dana dziewczyna brała udział, i że np. jak już Ci się coś śni to tylko same koszmary, a nigdy jakieś fajne sytuacje, możesz opowiedzieć co byś chciał żeby Ci się śniło.
I pamiętaj nie ważne co mówisz, tylko jak
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Spoko.
Z tym kotem to dobre jest.
A za kilkanaście dni jadę na obóz harcerski więc morze coś przyjdzie do głowy.
Właściwie to mogę opowiadać już teraz o przygodach z harcerstwa, i rajdów.
Dzięki za wypowiedzi, ale pisać możecie dalej.
Pozdro dla wszystkich.