Witam, zastanawia mnie jedna rzecz. Czasami gdy laska mi odmawia spotkania/podania nr tel mam ochotę opowiedzieć jakąś historię emocjonalną bo przecież niezależnie od tego jaką zimną sukę udaje w środku jest zawsze małą wrażliwą dziewczynką potrzebującą czułości.
i np takie coś:
"pozwól, że Cię przekonam...
wyobraź sobie lato.. morze.. plaże.. całkowite odludzie, zachód Słońca i nas. spacerujemy na ciepłej piaszczystej plaży i podziwiamy jak Słońce chowa się w morzu. nieustannie słychać szum morza i powiewy ciepłego wiatru. nagle Ty się zatrzymujesz, patrzysz na mnie oczami małej dziewczynki i pytasz czy z Twoją fryzurą wszystko w porządku. ja widzę jak wiatr bawi się Twoimi włosami ale wyglądasz tak niesamowicie i imponująco naturalnie że mówię "jak najbardziej wszystko ok". (łapie ją za dłonie) Ty dalej patrzysz na mnie oczami małej dziewczynki, w Twoich oczach pojawia się blask, patrzysz mi głęboko w oczy, czujesz się tak bezpiecznie, spokojnie.. i nagle ciepłym głosem mówisz...
(zmiana tonu) i na dalszą historię trzeba sobie zasłużyć! "
czy takie coś podziała na kobiety poniżej 18. roku życia? dokładnie chodzi mi o laskę 16-17 lat
Taaa, podziała xD Podejrzewam, że pierwsza jej myśl na takie coś to "o czym on kurwa gada"... ^^ Takie bajeczki są dobre w dalszej fazie (jak już się umówicie na to pierwsze oficjalne spotkanie). To działa na wyobraźnie, zwłaszcza jak ją do siebie przekonasz. Na początku może to uznać za dziwactwo, jednak nie testowałem tego nigdy. Osobiście preferuję "czarne czy białe skarpetki do szarych bokserek" ^^
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Jak ja bym był dziewczyną to (niezależnie od wieku) takie przekonywanie wywołało by u mnie atak śmiechu. No, ale... poczucie humoru jest w cenie. Więc, może warto abyś wypróbował. I opisał skutek
Jak sobie wyobraziłem tą sytuację, to cholernie sztucznie to wyglądało
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Aż z ciekawości pojade do jakiegoś odległego miasta i tego wypróbuje
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Raczej nie zadziała, pachnie "tonący brzytwy się chwyta". Natomiast LPESZA EMOCJONALNA historia zadziała na drugiej trzeciej randce:)
Szczerze to już zależy totalnie od tej danej dziewczyny, jak wiadomo do 18 roku życia (przeważnie) u dziewczyn jest burza hormonów, no i tutaj jest to 'ryzyko' czy dziewczyna posiada nutę klasy, delikatności - jeśli tak to na pewno Ja tym przekonasz ale jest ta druga strona medalu, ze może mieć 'hormon suki' co sprawi, ze odbierze Cie po prostu za jakiegoś pieprzonego fanatyka / zboczeńca.
Moim skromnym zdaniem powinieneś jeśli już dodać bardziej nutkę pikanterii, bo u takich młodych dziewczyn zawsze rozbudza to fale emocji i zaciekawienia, co po prostu rodzi ciekawość:).
No ale takiej idealnej rady Tobie nie dam, bo i tak zapewne to wszystko wiesz:), trzeba po prostu próbować.
Pozdrawiam!
Jak zdecydujesz się przetestować to napisz rezultaty ^^!
Życie jest piękne... to ludzie są pojebani
Przeczytałem "Tajemnice Największych Uwodzicieli" i tam był fragment że kobiety kochają facetów których nie mogą rozpracować. czyli takiego która raz będzie romantykiem by następnego dnia zachowywać się jak zimny niedostępny gość. dostarczamy im wtedy pozytywnych i negatywnych emocji i jest to najlepszy sposób by rozkochać w siebie do szaleństwa kobietę. (miły gość potrafi zaoferować tylko pozytywne emocje, po jakimś czasie wkrada się rutyna i laska zaczyna się nudzić..)
i właśnie zastanawiam się czy nie użyć tej huśtawki do podrywu. czyli gdy nieskutecznie próbuję przebić się przez tarcze to zaczynam opowiadać taką historyjkę i gdy dalej się nie zgadza to patrzę jej kilka sekund prosto w oczy i zaczynam ją negować że nie moglibyśmy być razem bo widzę po jej spojrzeniu że jest za grzeczna dla mnie. i ona w tym momencie za bardzo nie wie co się dzieje.
co myślicie?
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
Tak sobie wyobrażam takie gadanie, i postawiłem się na miejscu kobiety. I jedyne co mi przychodzi na myśl to taka reakcja: "Niech on się w końcu odwali"...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Że to nie zadziała, bo laska pomyśli (domyśli się), że próbujesz wszystkich możliwych sztuczek. Wachania emocji są dobre na odpowiednie odstępy czasowe. A jeśli w ciągu 5 minut będzesz minutę miły, dwie minuty niemiły, minutę tajemniczy i minutę zwariowany to trafisz do psychiatryka nie do jej serca.
Te wahania emocji, to było chyba pull&push, czy jakoś tak. Nie orientuje się w terminologii, jednak sprawdza się to jako coś rozłożonego w czasie.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Jeśli chodzi o to co opisał kojot, to jest P&P. Ale nie stosuje się tego podczas zapoznawania laski i w przeciągu małych odstępów czasów. Twoim zadaniem jest zbudowanie raportu i zrobienie "dobrego" w jej oczach wrażenia, a nie łapania się brzytwy i robienia z siebie co najmniej dziwaka.
ok dzięki za odpowiedzi, dobrze że zapytałem bo rzeczywiście teraz zdaje sobie sprawę na jakiego frajera bym wyszedł...
"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."
Wg. mnie, zastosowanie tego przed tzw. "pierwszym ślimakiem" jest rzeczą nie do pomyślenia. Po ślimaku kobieta zaczyna świrować, "bo to nie jest zwykly kolega, on ma to coś", i wtedy możemy dać chłodnego, żeby trochę się postarała, a my mamy z tego satysfakcję. Wiadomo, każdy lubi być adorowany^^
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Najlepsze co możesz zrobić w głowie kobiety, to dać jej dobry seks, a potem milczeć przez 3 dni:)
Ona jest święcie przekonana, że coś źle zrobiła, i zaczyna za tobą szaleć:] Ah tak, to jest to, co tygryski lubią najbardziej:P
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
na moje możesz zrobić takie coś , Przespać się z kobietą i po seksie powiedzieć jej prosto z mostu : Wiesz co to dla mnie za wcześnie zostańmy przyjaciółmi (ale nadal zachowujesz się jak jej kochanek) to jest emocjonalny push & pull
Jesteś bardzo twardy ? Bądź jeszcze twardszy .
Mam 26 l , więc wiadomo jak na mnie takie historyjki działają hahaha.
Ale na 16 latkę - może to i działą,szczerze mówiąc miałam 10 l mniej,więc już nie pamiętam co się wtedy myśli,ale obecne 16 latki to raczej chyba pozytywnie nie zaskoczy.
"pozwól, że Cię przekonam...
wyobraź sobie lato.. morze.. plaże.. całkowite odludzie,"
Prosząc o telefon?
Nawiedzony jesteś...?
"...przebić przez tarczę..."
Kompletnie nie czaję czemu zawsze każdy chce tę tarczę "przebijać".
Może jestem dziwny ale nie lepiej sprowokować żeby tę tarczę położyła zamiast walić w nią łbem?
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Lepiej nie rób tego
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Chcesz od niej numer tel. ona nie chce ci go dać i chcesz ją przekonać takim czymś? uwierz mi że nie działa bo próbujesz ją przekonać do zmiany zdania i wychodzisz na potrzebującego wtedy tym bardziej ci nie da telefonu a jak da to tylko po to byś się odczepił ale na tym się skończyć. Tak jak pisali poprzednicy. Takie coś zadziałało by na późniejszym etapie ale nie wtedy gdy chcesz od niej nr telefonu.
Skoro nie chce dać numeru/spotkać się to pętla nie zadziała wątpię żeby chciała wysłuchać do końca albo się tym przejęła...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"