Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Historia jak z Mody na Sukces

9 posts / 0 new
Ostatni
Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117
Historia jak z Mody na Sukces

Chciałem czegoś trudniejszego? No to mam. Ale po kolei.

Rok temu poznałem dziewczynę X, jednocześnie poznał ją mój kuzyn. Po kilku tygodniach zostali parą, potem zerwali przez byłego X. Około 2 miesięcy temu znów się zeszli i znów zerwali - niecały miesiąc temu. Przez ten czas po prostu się z nią zakumplowałem, często widywaliśmy się na lodowisku, dowiedziała się sporo o mnie, a ja nie traktowałem jej jako ewentualnego "targetu" bo wiadomo - dziewczyna kuzyna z którym mam bardzo dobre relacje. Tak czy inaczej mieliśmy kontakt, jak tylko zobaczyła mnie na fb czy gg to od razu pisała, a ja odpisywałem, głównie w celach oderwania się od pracy.

Sytuacja uległa komplikacji gdy zaczęło się psuć między X a kuzynem. Jestem empatyczny więc chciałem jej pomóc, spotkaliśmy się, było fajnie, naturalnie sporo kina... Potem przez kilka dni codziennie pisała, dzwoniła. A ja złapałem się na tym, że coraz bardziej ją lubię. Warto nadmienić, że kuzyn po tygodniu znalazł sobie inną, czyli z jego strony nie byłoby problemów. Jako, że dawno nie poczułem czegoś takiego zacząłem zmieniać relacje. Wiadomo - rama przyjaciela. Z uwagi na te cholerne Święta nie miałem jak się z nią spotkać - zostały mi rozmowy telefoniczne i przez gg (wszystkie rozpoczynane przez nią). Sądzę, że udało mi się wyjść z ramy kumpla, poszło sporo dwuznaczności, trochę c&f, nawet trochę NLP. Do tego texty, że to ona mnie podrywa i jak się postara to może zrobię jej fajną fryzurę (wcześniej była mowa o tym, że najlepsza fryzura jest po sexie). Wiem, wiem... to nie to samo co na żywo, gdyby to było na żywo to pewnie domknąłbym wtedy z KC i nie byłoby problemu, ale innego wyjścia nie miałem, bałem się że ktoś mi ją sprzątnie. I miałem racje... W pewnym sensie.

Mój drugi kuzyn zaczął ją wyciągać na lodowisko - standard, w sumie to u nas rodzinne a i ona jest pasjonatką łyżew. Nie sądzę żeby zrobił to świadomie ale swoim postępowaniem sprawił, że zaczęła coś do niego czuć. Wczoraj stwierdziła, że jest głupia i znów zaczyna się angażować tam, gdzie to nie ma sensu. Odp, że nie wiem o co chodzi bo ja w jej głowie nie siedzę, na co odp: "no niestety nie Ty".

Teraz kilka słów o drugim kuzynie. Nieszczęśliwie zakochany, już z rok, otacza się kobietami jednak nie ma do nich podejścia, pisze całymi dniami, a jedyne miejsce gdzie się umawia to właśnie lodowisko.

Sądzę, że X mogła zauważyć pewną analogie sytuacji swojej i drugiego kuzyna... a jako, że lubimy ludzi podobnych no to z mojej perspektywy zaczyna źle się dziać.

Tutaj nie wiem czy dobrze zrobiłem, wczoraj podczas rozmowy potwierdziłem, że robi bezsensownie. Jednocześnie zaszczepiłem jej myśl o Nowym Roku jako nowym początku. Na Sylwestra idzie ze mną na domówkę do edpe2000, będzie więc pole do działania. Jednak nie mogę być niczego pewnym, dziś X i drugi kuzyn znów zobaczą się na tafli. Jednak to raczej nic nie zmieni, na 90% wiem, że drugi kuzyn wciąż jest zapatrzony w byłą.

I teraz pytanie, jak to dalej rozegrać? Nie czuje się pewnie w tej sytuacji, zwykle wszystko dzieje się u mnie bez uczuć. Mogę powiedzieć X, żeby wzięła ze sobą koleżanki, które już wcześniej poznałem i nieco się droczyliśmy... Jednak osobiście jestem za opcją skupienia się na X, wzbudzaniem zazdrości nic tu raczej nie osiągnę.

Teraz jak to czytam to widzę sytuację jak tysiące innych. I w sumie wiem co robić, jednak chciałbym to z Wami Panowie skonsultować, przyda mi się spojrzenie na tą sprawę z innej perspektywy:)

EDIT: Dodam, że X wie o dziewczynie z mojego ostatniego bloga, a spędzam Sylwka z nią bo tamta jest u rodziny na drugim końcu Polski.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

tytuł bloga trafny -jak w MNS xD

co do problemu - jak dla mnie to ta laska jest dziwna - strasznie zmiania osoby w ktorych lokuje uczucie-ale jest to moje subiektywne odczucie.

mawia sie tu na forum ze dla lasek nie warto poswiecac kumpli, to samo mysle ze mozna powiedziec o rodzinie.
Skoro widzisz ze Twój drugi kuzyn jest taki a nie inny- daj mu dzialac- skoro nie potrafi tego prowadzic normalnie tylko pisze ciagle to dlugo on tych ich relacji nie utrzyma.
Inny sposob - na tym sylwku postaraj sie jak najbardziej zawrocic w glowie tej laski- wystarczajaco jej namieszasz to Twoi kuzyni całkowicie wyparuja jej z głowy.

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117

Sytuację trochę spłyciłem, za dużo byłoby pisania;) Ja odbieram to inaczej, ona po prostu potrzebuje "miłości". Albo już ją idealizuje? Jeśli tak to opierdolcie mnie:D

Co do drugiego kuzyna... Wątpię, żeby on zaczął działać w kierunku X, przynajmniej świadomie. Ciągle nie może się ogarnąć po poprzednim związku i wciąż coś czuje do byłej.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

No to nie czekaj -działaj , a na kuzynów miej wyjebane-przecież jesteś od nich lepszy w te klocki? Sylwester uważam to jest najlepszy moment aby dalej "popchnąć" wasze relacje

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

prezes17
Nieobecny
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2010-04-04
Punkty pomocy: 2

QB@L@ jaki to ma sens? "na kuzynów miej wyjebane" bez jaj...
Tu podstawowa sprawa to załatwienie sprawy z kuzynami,spytać wprost najlepiej.Jak zobaczysz że któryś chce się za nią zabrać to wypadałoby ustąpić nawet gdy są od Ciebie słabsi w te klocki.Przecież lepiej znaleźć sobie inną laske i mieć dobre układy z kuzynami niż stracić zaufanie u kuzynów na rzecz jakiejś panny.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

sam napisał że jeden kuzyn ma nową laskę na oku, a drugi rozpamietuje swoja ex

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117

Dokładnie, o pierwszego się wcale nie martwię, dla niego to przeszłość. A drugi... cóż, wg. mnie żyje w nieświadomości i dopiero taka rozmowa uświadomiłaby mu co się dzieję. Tak czy inaczej - w obecnej sytuacji kontakty z X nie powinny wpłynąć na relacje w rodzinie;)

Inquisitor
Portret użytkownika Inquisitor
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 117

Dzięki za opinie, utwierdziłem się w przekonaniu co robić. Jednak podryw kiedy zaczyna zależeć jest o wiele trudniejszy;) Po sylwku zdam sprawozdanie;]