Witam bractwo!
Długo nic nie pisałem z powodu pracy-dlatego tez nie mam czasu na żaden podryw. Dzisiaj jednak,wyzwanie samo przyszło do mnie,UWAGA-opisze teraz praktycznie 1/2 mojego dnia w pracy i wypisze wszystkie rzeczy,które wyłapałem.
Dziś godzina 6,idę do roboty. Kiedy przechodziłem obok przystanku właśnie przyjechał autobus,z niego wysiadło jak zwykle wiele osób,które chodzą ze mną do pracy + HB 9. Jako,że szła z dość znaczną grupą kolegów a ja czekałem na swojego kolege tylko na nią zerknąłem i zająłem sie sobą zbyt otępiały z rana by cokolwiek zadziałać. Gdy rozpoczęła się zmiana poszedłem wraz z kumplem do naszego brygadzisty,aby wyznaczył zadania.
Wśrod grupy,która już tam czekała,była też ona-Karolina-jak się okazało,gdy kulturalnie się przywitaliśmy z wszystkimi i przedstawiliśmy się. No ale lećmy dalej,przydzielili nas do krajzegi i razem z kumplem zaczelismy robote. Ona została na tym samym miejscu i chyba sprzątała. W każdym bądź razie gdy przyszlismy tam po listwy,podbiegła do nas i spytała się czy może się do nas do czepić bo nie ma roboty. Z uśmiechem zgodziłem się-bo czemu nie ? Teraz ważny fakt-większość pracowników to mężczyzni,więc dziewczyna była w centrum uwagi.
Lecimy dalej. Na stanowisku zacząłem z nią rozmowe,dowiedziałem się,że jest w moim wieku(17) do jakiego LO chodzi,gadka szmatka itd.
Dziewczyna rwała się do roboty-bardzo żywa istota. Pomijając,że dostałem opierdal za to że dałem jej pociąć listewke na krajzedze i że jeździła z taczką(sama się rwała).
Cały czas z nią rozmawiałem,opowiadałem jej o atmosferze tutaj itd. Teraz kolejny ważny fakt-w robocie też był niejaki Maksiu(...) Wyglądało na to że są parą,ponieważ często rozmawiała z nim i ogólnie taka plotka chodziła już po całym zakładzie. Gdy poszliśmy zapalić do kanciapy,zastaliśmy tam Brygadziste i Maksia. Okazało się,że Maksiu nie wytrzymał i pierdolną jakiemuś gościowi,szef na kamerze to zobaczył i go wywalił. Brygadzista rozmawiał z Maksiem i mówił mu,żeby panował nad gniewem itd. Z kolei Maksiu pierdolił,że nienawidzi frajerów,że tamten go wkurzał i ogólnie-wiecie o co chodzi. Gdy wysłuchałem opowieści stwierdziłem,że Maksiu to zwykły cwaniak i napinacz,typowy bezmózg. Kolejny ważny fakt-dziewczyna gdy słuchała tych żalów Maksia,rozpłakała sie i wybiegła z kanciapy.Ja w między czasie dowiedziałem się,że nie są parą. Wygląda na to,że on jest frajerem i dziewczyna po prostu powiedziała mu-przyjaźń.
Dalszy etap mojej pracy to już pasmo porażek-szef zobaczył,jak ona załamana siedzi i nic nie robi,a mój kumpel akurat wtedy pił wodę. Szef pobiegł do brygadzisty i powiedział,że nie chce nas tu widzieć-mówiąc krótko wyjebał nas.Szczęście,że brygadzista równy chłop,uratował nas,lecz zostaliśmy przeniesieni. Ja z kumplem dostaliśmy jakąś chujową robote,więc ja cały wkurwiony,wyrzucając sobie,że sie zgodziłem z nią robić,gdy ta uśmiechała się do mnie,odpowiadałem kwaśną miną.
Potem,gdy trochę ochłonąłem ponownie pare razy z nią pogadałem,lecz ona już bardziej trzymała z kumplami,którzy też robili na stanowisku. No cóż-zlałem ją. Gdy podeszła powiedziałem,że mamy przejebane przez nią i jest mi winna piwo. Ta zaskoczona,zaczęła coś w rodzaju " Co ...? Dlaczego?" Niestety nie udało mi się doprowadzić rozmowy do końca,bo Brygadzista powiedział,żebyśmy robili coś,bo nas szef wyjebie.
Dalej,już tylko sporadyczne wymiany słów z nią. Doszedł koniec zmiany,widziałem,że patrzy na mnie. Ja ciesząc się już z tego,że w końcu jestem wolny,tylko powiedziałem"Cześć wszystkim" i poszedłem nie odwracając się. Pod kątem widziałem jej mine-jakby lekkie rozczarowanie.
Teraz pytanie do was! Jaką taktyke proponujecie? Mam już w głowie pewien schemat,lecz chce wziąć pod uwagę wasze zdanie.
Jest też pewnien problem. Nie wiem czy będę się z nią widział,ponieważ przyszły tydzien to drugie zmiany,więc jezeli ona pojdzie na pierwsze to mała lipa.
cholera,chyba nikomu sie czytać nie chce...
przepraszam,że taki długi i licze,że komuś się jednak zachce nim temat pojdzie dalej.
co to jest krajzega?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sto%C5%82owa_pilarka_tarczowa
Jak nic nie wnosisz i nie potrafisz użyć Google'ów to nic nie pisz.
Nie moge przestawić zmian,już próbowałem. Pamiętajcie,że w robocie mam ograniczone pole popisu.
próbuj dajrektem. masz w sumie mało czasu, więc musisz jakiś inny kontakt z nią złapać. może zaproponuj jeszcze jakieś masowe wyjście na piwo po robocie? od razu sp ci skoczy.
hehe browar czemu nie ? Ale większość pracowników to dziadki i ludzie raczej starsi ode mnie,więc ciężko. Pozatym zmiana konczy sie o 22 i wszyscy zmęczeni są. I tak czuje,że ona będzie miała pierwsze i kombinuje już co zrobić. Jest szansa,że ją wyczaje między 1 a 2 zmianą. Jak już tak będzie to od razu umówie się na spotkanie. Ale jeżeli nie,to nadal czytam wasze rady,każda cenna.
Chciałbym też abyście wzieli pod uwagę wyróżnione fragmenty tekstu bo o ich interpretacje najbardziej mi chodzi.
Rozumiem,że proponujesz negi ?
A nie sprawi to,że ją wkurwie ? :PP
jeśli nie masz attraction wystarczającego, to propozycja spotkania, jak ją tylko zobaczysz będzie falstartem. zbuduj najpierw attraction.
nie bardzo. zreszta szanse zeby zrobic to przy niej sa malutkie.
Nie pracujemy na budowie tylko w zakładzie,gdzie produkuje się drzwi
Szanse,że będziemy razem pracować na II zmianie to ok 30%.Mam zamiar ją złapać i wyłudzić numer jeżeli dam rade to umowic sie też. Mój czas operacyjny to kilka minut.
Z tą neutralnością... nie wiem. Wypracowałem sobie troche social proof,gdy z nią robiłem i z moim kumplem. Wychodziło na to,że ja dowodze i to mnie pytała się czy może coś zrobić itd. Moj kumpel raczej milczał. Druga sprawa to (może mi sie wydawało) zerkała na mnie i uśmiechała się dosyć często. Aczkolwiek wole startować z świadomością,że jest neutralna wobec mnie.