Siemasz.
TO tak mój kolejny problem koleżanka z korków a raczej jej podryw.Znalazłem jej ogłoszenie na necie zadzwoniłem i się umówiliśmy nauczyła mnie odprowadziła na przystanek tam gdzie odjeżdżam ,fajnie nam się rozmawiało i wogule śmieje się z moich żartów i ogólnie rozmowa nam się klei.
Teraz mam pytanie do was.
Co by tu zrobić żeby ja poderwać w oczy patrzył nie będe niema jak ,ja w zeszyt i ona raczej też no i buziaka na pożegnanie tez nie dam to tylko korki.Powiedzieć jej prosto czy by się nie umówiła ze mną na kawę np? tylko to mi pozostaje co nie???
Zawsze należy sobie zadać podstawowe pytanie "czy warto?"
Czy jest to faktycznie laska na tyle interesująca żeby zaryzykować ewentualną stratę korepetytorki w razie niewypału.
To Wy do zeszytu mówicie ? Podczas korepetycji o kontakt wzrokowy jest naprawdę łatwo. Na korkach zajmij się nauką , a podrywaj ją później.
` One zawsze wracają `
tak ciężko podnieść głowę? jak już nie wiesz jak, to zapytaj z czym się jej kojarzy liczba '69' ^^. kurwa zacznij sam myśleć
Bez sensu pytanie...
Odprowadzała Cię na przystanek i też patrzyliście w zeszyt?
Po czym stwierdziłeś, że śmieje się z żartów skoro mówicie jedynie o matmie?
Jak mogłeś widzieć z za zeszytu jej uśmiech skoro patrzyłeś w zeszyt?
Jak ona mogła z Tobą rozmawiać o czymś innym niż matma, to nie profesjonalne.
Jak chcesz całować przez zeszyt?
A tak poważniej zastanów się o co Ty pytasz??? I przeczytaj lewą stronę.
haha on chyba chce mieć korki za darmo
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
xalos czytaj dokładniej o matmie mówiliśmy jak był na to czas. Rozmowa w czasie odprowadzenia nie była o matmie i trochę trwała około 30min wiec trudno by było stać i ciągle o matmie nawijać właśnie to by było nieprofesjonalne.
A lewą stronę czytałem już nie raz.
Zaper jak byś doczytał to byś wiedział. chcę jej powiedzieć prosto i się właśnie was o to pytam czy direct w tej sytuacji to dobra metoda? a co niektórzy tu ze głupie pytania zadaje, nie chce gotowca tylko dobrych rad...
Najlepsza metoda jest taka która sprawi, że numer telefonu, który masz do niej po to umówić się na korki stanie się takim, który jest po to by spotkać się na piwo.
Rozmawiałeś z nią jakiś czas o różnych rzeczach więc mogłeś powiedzieć coś w stylu: "Słuchaj nie każdej dziewczynie to mówię, ale rozmawia mi się z Tobą bardzo dobrze nie tylko o matmie
Słuchaj jutro do Ciebie zadzwonię i umówię się na piwo, gdzie ani słowa o niczym co można policzyć
Do usłyszenia..."
I już!
A na randce nie gadasz o niczym policzalnym żebyś pozostał słownym...
moja rada jest taka, żebyś robił to na co masz ochotę, a nie pytał nas o to co masz zrobić;] zresztą sam dobrze wiesz. Ludzi oszukasz, samego siebie nie.