Witam.
Jestem tu nowy, ale chcę napisać, co ostatnio się u mnie dzieje.
Niestety mam taki problem, którego nie mogę przełamać. Otóż jest to trochę dziwne, ale przejdźmy do sedna. Gdy jadę z kumplami na imprezę, bawię się świetnie, pije mało albo w ogóle, ponieważ przyjechałem poto żeby się bawić, a nie żeby się schlać... I normlanie rozmawiam z laskami, tańcze, nawiązuje nowe znajomości bez jakiegokolwiek stresu. Dwa tygodnie temu na imprezie poznałem fajną laskę HB8-9,nazwijmy ją N. Wszedłem na parkiet i podszedłem do niej, niestety była z koleżanką, którą pilnowała jak ognia... Coż zapoznałem się z nimi i zaczęliśmy tańczyć we trójkę. Gdy chciałem ją poprosić do tańca, wmawiała mi, że nie może, bo musi pilnować koleżanki... Dobra, spoko olałem to i poszedłem się bawić dalej. Tańczę z jakimiś laskami i znów je widzę. N, patrzy się na mnie, więc przy następnej nucie podszedłem do niej i spytałem czy teraz ze mną zatańczy, niestety odmówiła... poraz kolejny, to olałem, poszedłem do baru i wypiłem sobie Cole. Chwila oddechu i spowrotem na parkiet. Czas tak szybko minął, że musieliśmy już się zwijać. Poznałem kilka fajnych kobiet, ale jakoś nie chciało mi się wdawać w dłuższe konwersacje, skupiałem uwagę na dobrej zabawie. No dobra, ale co jest nie tak?
N, którą poznałem uczy się w tej samej szkole co ja. Nie wiem jakoś wcześniej jej nie zauważałem... ale dobra stoje z kumplami, a ona przechodzi razem z koleżankami i mówi do mnie "Cześć" no więc ja to odwzajemniłem + dodałem jeszcze uśmiech, gdy odchodziła odwróciła się i zobaczyłem jej ponowny uśmiech na twarzy. Niestety na tym wszystko się kończy. Gdy jest blisko mnie, a ja chcę coś powiedzieć, włącza mi się dziwna blokada, której w ogóle nie mogę przebić... I tu właśnie jest mój problem, gdy jestem w jakimś klubie albo na jakiejkolwiek imprezie nie mam tej blokady, ale w życiu codziennym niestety ona jest cały czas, a bardzo bym chciał się z tą zmorą uporać! Do tej pory przechodzimy obok siebie i jest tylko "Cześć" + uśmiech. Chciałbym to zmienić, podejść do niej i ją zdobyć, ale mam tą jebaną blokadę. Wiem, wiem jestem frajerem....
Proszę Was doradźcie coś...
Pozdrawiam 
Odpowiedzi
rozumiem ze na imprezie
wt., 2011-01-11 08:56 — Grim94rozumiem ze na imprezie wskakujesz na tryb: piepszyc wszystko, robie co chce.
Czemu by tego nie zrobic w szkole? Pomysl co cie ogranicza. Koledzy na korytarzu?
Chwila! Zalezy Ci na :N: czy na nich?
zyczylbym Ci powodzenia, ale na chu*, i tak sobie dasz rade.
Pozdrawiam
Jak dla mnie to powinieneś
wt., 2011-01-11 18:59 — MiamotoJak dla mnie to powinieneś użyć wytrychów np." Koleżanka jest już duża, nie zgubi się sama..."
Pokazałbyś że jesteś zainteresowany, spróbuj następnym razem.
Co do sytuacji w szkole możesz podejść i zapytać, szczególnie teraz czy ma miała sprawdzian z polskiego i czy coś pamięta, bo mogłaby Ci dać jakieś pytania, no panie możliwości jest multum by zacząć rozmowę. Kolegów masz na co dzień, ją też możesz mieć, kwestia tego czego Ty chcesz. Tak, tak jesteś frajerem bo sam sobie to założyłeś, to jak już wiesz, że jesteś to idź i to zmień :]