
Są dwa słowa, które w dzieciństwie słyszał każdy z nas: "bądź grzeczny". Nikt z tym nie dyskutował - bo i po co? To przecież jasne, że należy być grzecznym. Tylko grzeczni mogą do czegoś w życiu dojść - do czegoś, czyli do dobrych ocen. Logika tego rozumowania jest prosta: człowiek grzeczny to człowiek nudny, tchórzliwy, a co za tym idzie - niepopularny. Co człowiek niepopularny ma robić w wolnym czasie, skoro nie ma żadnych kolegów? Odpowiedź jest jasna: siedzieć w domu, gdzie łatwiej go kontrolować i zapędzać do nauki. No i mieć pewność, że nie wpadnie w złowrogie szpony wszelkiego rodzaju używek i - zakazane słowo! - seksu. Nie dziwota później, że dla tego typu jednostek dom jest jedynym azylem, schronieniem przed tym "dzikim i zdemoralizowanym" światem ludzi, którzy nie panikują na widok najmniejszej plamy na spodniach, spędzają czas ze sobą, a nie w samotności, są ciekawymi rozmówcami i dobrymi przyjaciółmi.
No dobrze, ale czy grzecznym faktycznie nie idzie lepiej w nauce niż niegrzecznym? Może kiedyś, ale pojawienie się komputera i internetu to wyrównało. Niegrzeczni dzięki swojemu (z reguły) towarzyskiemu trybowi życia zyskują wiedzę, jakiej nie nauczyliby się z żadnego podręcznika: nawiązywania relacji interpersonalnych, a co za tym idzie - relacji z płcią przeciwną. Czyż człowiek nie jest istotą społeczną? Czyż kontakt z innymi nie leży w jego naturze? Nie oszukujmy się, samotnicza natura grzecznych raczej na niewiele przyda się im w życiu dorosłym, o ile nie wydarzy się kataklizm w rodzaju tego z filmu "Jestem legendą" z Willem Smithem w roli głównej.
A więc warto być niegrzecznym? I tu odpowiedź musi paść niezwykle brutalna: TAK. I od razu należy sprostować narosłe od dawna stereotypy: tak jak niegrzeczny nie oznacza zły, tak grzeczny nie oznacza dobry. Weźmy takiego Hitlera (od razu walimy z grubej rury): wychowanek dobrego, austriackiego, katolickiego domu, zdeklarowany abstynent i niepalący, z którego życia seksualnego (a raczej jego zupełnym braku) strojono żarty w całej Europie na długo przed wybuchem wojny. Niby taki grzeczny chłopiec, a nie trzeba tłumaczyć, do czego doprowadził. Faktem jest, że brak przyjaciół (czemu sprzyja wychowywanie pod kloszem) łatwo może doprowadzić do całkowitego zaniku empatii wobec ludzkiego życia. Zastanówmy się, kto łatwiej podpisuje wyrok śmierci? Ktoś, kto poprzez swoją samotność wyrobił w sobie pogardę dla innych, czy może ktoś inny?
Dziewictwo od wieków było symbolem cnoty, a dziś - grzeczności. Zarówno jednak wtedy, jak i dziś, lansuje się je tylko w kościołach i nadopiekuńczych domach rodzinnych. Króluje pogląd, jakoby zachowanie dziewictwa było w dzisiejszych czasach niesamowitym wręcz wyrzeczeniem, niezwykle trudnym do utrzymania. O tym, jak wielka to iluzja, przekona się każdy, który powie sobie "Chcę stracić dziewictwo". I co? Nagle zaczęły dobijać się do ciebie wszystkie laski z okolicy, chętne, by cię rozdziewiczyć? Nie. Chcesz - to musisz na to zapracować. Musisz udowodnić, że jesteś w stanie zainteresować swoją osobą dziewczynę na tyle, by chciała oddać ci swoje ciało (strasznie dramatycznie to zabrzmiało). Ktoś, kto uprawia seks z przypadkowo poznaną partnerką, słusznie coraz rzadziej uważany jest za jakiegoś niewyżytego szczeniaka, a coraz częściej za bohatera. On chce - i może. Ty chcesz i nie możesz? A więc jesteś nieudacznikiem. I lepiej jak najszybciej to zmień, jeśli chcesz być szanowany. Z dziewictwem jest trochę tak jak z katolicyzmem - wielu się z nim obnosi, chociaż nie bardzo wiadomo, co w nim chwalebnego.
Aż nasuwa mi się tu porównanie do Polski i Niemiec. Polska - kraj biedny i zacofany, którego nieliczne zwycięstwa przyćmiewa ogrom porażek, które jeszcze niektórzy wciąż usiłują przekuć w triumf "moralny". Niemcy - kraj bogaty i rozwinięty, mający na swoim koncie mnóstwo zwycięstw, który w swojej historii zdołał podbić niemal całą Europę. To co, że w taki, a nie inny sposób? Liczą się fakty. Niemcom udało się to, o czym Polacy nie mogliby nawet marzyć. Nasz kraj uosabia w dużej mierze obraz prawiczka, który wciąż nieśmiało tylko marzy o dziewczynach, a który jeszcze długo ich nie posiądzie, bo nie potrafi kopnąć się w dupę i zabrać do bajerowania. Chlubi się czasem swoją "cnotą", nie rozumiejąc, że wynika ona nie tyle z jego moralności, ile nieudolstwa.
Ta strona zmienia grzecznych chłopców w niegrzecznych. Nieudaczników w ludzi sukcesu. Prawiczków w PUA, czyli... faszystów. Bo prawdziwy mistrz podrywu nie wybiera się na dyskotekę z myślą "gloria victis" ("chwała zwyciężonym"), tylko właśnie "Sieg Heil" ("chwała zwycięzcom"). Bo zwyciężony nie dostaje nic, a zwycięzca - wszystko.
I ten faszystowski zwycięzca nie musi wcale zapędzać Żydów do gazu ani ograniczać wolność słowa. Ba, na ogół jest bardzo fajnym gościem. Gościem, z którym się zajebiście dobrze gada. Gościem, z którym tak fajnie byłoby się przelizać i przespać...
Odpowiedzi
Nie no kurwa rozjebałeś mnie
ndz., 2009-12-06 23:14 — Mi88-21Nie no kurwa rozjebałeś mnie człowieku !! Może i masz trudne początki bo często czytam Twojego bloga i różnie Ci wychodzi, ale to jak piszesz powinieneś przenieść na to jak mówisz... bo jestem pewien, że potrafisz zainteresować kobiety. Jak dla mnie i mówię to z pełną odpowiedzialnością sprawiasz, że ta strona potrafi mnie jeszcze zainteresować bo samych informacji jest mało... Ale motywacja jest na duży plus ! Dzięki
BRAWO !!!!
Dobre-10/10 za
ndz., 2009-12-06 23:40 — HMSDobre-10/10 za metafory!Jesteś chłopie dumą swej pani od polskiego!Pozdrawiam i sukcesów życzę "względem tego co i owszem"!!!
Pewnie sie wylamie, ale
pon., 2009-12-07 08:32 — salubPewnie sie wylamie, ale trudno. Mi sie ten tekst nie podoba. Kazdy ma prawo do wlasnej opinii.
Z mojej strony wyglada to tak, ze chciales isc "za ciosem" i skrobnac cos na glowna strone po ostatnim dobrym artykule ktory stworzyles i komentarzach jakie uzyskales. Uwazam, ze tym razem przekolorowales.
I najbardziej mnie urazilo:
"Polska - kraj biedny i zacofany, którego nieliczne zwycięstwa przyćmiewa ogrom porażek, które jeszcze niektórzy wciąż usiłują przekuć w triumf "moralny". Niemcy - kraj bogaty i rozwinięty, mający na swoim koncie mnóstwo zwycięstw, który w swojej historii zdołał podbić niemal całą Europę. To co, że w taki, a nie inny sposób? Liczą się fakty. Niemcom udało się to, o czym Polacy nie mogliby nawet marzyć."
Uczyles sie historii? To jak mozesz mowic ze Polacy do niczego nie doszli?! A czasy Wladyslawa Jagielly, slynne bitwy wygrane z Krzyzakami (teren dzisiejszych NIEMIEC!), Grunwald, potem Obrona Jasnej Gory, Jan III Sobieski i jego znakomita husaria i panstwo ktore mialo ogromna powierzchnie terytorialna i kazdy sie z nami liczyl!! A zatrzymanie bolszewikow i tym samym zapobiegiegniecie rozwoju komunizmu na tamte rejony?? Nasz patriotyzm w kazdej z wojen, szczegolnie w II wojnie swiatowej?? Nigdy sie nie zgodze z powyzszymi slowami.
Uwazam nasz kraj za wspanialy narod i jestem dumny z tego, ze jestem Polakiem!
Pozdrawiam.
Oczywiście, Polacy doszli do
pon., 2009-12-07 10:17 — glinx11Oczywiście, Polacy doszli do czegoś... ale na tle jakich państw o podobnie dużym potencjale ludnościowym? Ukrainy? Rumunii? No bo kto jeszcze został? UK - rządy nad jedną czwartą świata w XIX wieku. Niemcy - rządy nad prawie całą Europą w czasie wojny. Francja - duże imperium kolonialne, rządy nad prawie całą Europą w czasie wojen napoleońskich, Włochy - czasy Cesarstwa Rzymskiego, Hiszpania - pierwsze ogromne imperium kolonialne, które narzuciło swój język prawie całej Ameryce Południowej i Meksykowi. Rosja - nie trzeba mówić. Sam widzisz, że stosunkowo duże terytorium, jakim cieszyliśmy się przez pewien czas, ale które nie dało nam liczącej się pozycji w Europie, o niczym nie świadczy.
Akurat jestem z tego dumny
pon., 2009-12-07 13:19 — salubAkurat jestem z tego dumny ze bolszewicy zostali zatrzymani. Zreszta jakby tak sie nie stalo to mozna mniemac iz teraz bysmy tu ze soba nie korespondowali... Okupacja ruskich... cenzura... heh. Oczywiscie to jest takie pierdolenie "co by bylo gdyby"..
Pewnie ze nie wymienilem wszystkich sukcesow, bo jest ich naprawde mnostwo. To czy potrafilismy wyniesc z tych zwyciestw korzysci, to juz temat na inna bajke. Jasne ze nie jestem dumny z wielu wydarzen historycznych , jak chocby kiedy to polska szlachta walczyc nie chciala a obce kraje nas najezdzaly.. Jednak to wszystko co sie stalo w przeszlosci, moze byc dla wspolczesnego Polaka powodem do dumy, ze posiada takie a nie inne obywatelstwo... Byc moze nie wszyscy maja takie przekonania jak ja, ale uwazam sie za patriote i kocham swoj kraj a w chwili potrzeby nie zawahalbym sie wstapic w szeregi armii, aby bronic tego co nasze.
Wspomniales o Iraku Gen.. Owszem w tym przypadku Polska posluzyla jako marionetka w rekach Stanow Zjednoczonych. Nigdy nie pogodze sie z polityka USA, dla ktorych prorytetowa sprawa jest ekspansja na kraje Bliskiego Wschodu i zagospodarowanie zloz ropy naftowej oraz opanowanie morz. Cala ta gadka o obronie swiata przed wojna nuklearna to brednie wyssane z palca. Wiadomo ze chodzi o jedno. Polacy sie narazali..tracili swoich ludzi, ale jesli dobrze kojarze to nie mamy juz tam stacjonujacych wojsk. Tarcza antyrakietowa..wiadomo jak ta sprawa sie zakonczyla... heh. To wina wladzy i nieodpowiednich ludzi kierujacym naszym dobrem...
Co do tych wielkich "mocarstw" europejskich... Rosja-kolos na glinianych nogach, wcale nie jest tak potezny jakby sie moglo wydawac.. maja trudna sytuacje gospodarcza, Putin rzadzi od lat chcac dorownac USA... a tak naprawde to cala Europa trzesie dupa przed Stanami... Francja sie nie liczy... Niemcy sa mocne, solidne... tak samo Anglia ktora stara sie byc kompanem Ameryki... Jednak te wszystkie kraje nie poradze sobie, jesli nie polacza sil... A Polska rosnie w sile, tym bardziej, ze najlepiej przetrzymujemy kryzys gospodarczy i jako sojusznik Stanow mimo wszystko zaczynamy byc krajem z ktorym kazdy sie bedzie liczyl w Europie czy na swiecie... Sa juz nawet pewne prognozy i wyszla ksiazka na ten temat ze w przyszlosci Polska przycmi takie kraje jak Francja czy Niemcy... tytulu niestety nie pamietam...
Troche odbieglismy od tematu...
Zrozumialem Twoja ironie, z
pon., 2009-12-07 13:39 — salubZrozumialem Twoja ironie, z tymze teraz uwazam ze niepotrzebnie temat zaczynalem, bo zeszlismy na calkiem inny tor.. Tu nawet nie ma slowa o podrywaniu czy kobietach.. a wpis moglby nabrac calkowicie innego znaczenia.
Proponuje wiec zakonczyc juz ta dyskusje, bowiem nie doprowadzi ona do sposobu jak zmienic swoje zachowanie aby umiec uwodzic laski... chyba ze przejdziemy cala historie az do wspolczesnosci do roku 2008 kiedy to strona powstala... problem w tym, ze nie uwazam sie na tyle kompetenta osobe zeby w cos takiego wchodzic...
i tak czasem bywa... moje
pon., 2009-12-07 13:59 — salubi tak czasem bywa... moje wpisy tez sa mniej lub bardziej sensowne.. zalezy jak temat podejdzie.. ale inteligentnie podyskutowac zawsze mozna..
"To świat groteski, głosu
pon., 2009-12-07 09:25 — Fan"To świat groteski, głosu rozsądku już nie słychać(...)"
Wydaje mi się Glinx że Ty
pon., 2009-12-07 10:17 — frozenKAIWydaje mi się Glinx że Ty nad swoim dziewictwem bardzo ubolewasz... Sam doświadczyłeś zapewne tego uczucia, kiedy chcesz w końcu zaciągnąć pannę do łóżka, ale jakoś kandydatek brak... Fakt! jak nie wiesz co robić to taki scenariusz jest więcej niż pewny!

Tylko po co szukasz wszędzie powodów, rozkładasz odpowiedzialność na różne sfery życia???
A to wskazujesz na błędny etos społeczny, a to na "ugrzeczniający" model wychowania, a to na katolicyzm, a na koniec pompatycznie podpierasz się historią(sposobu interpretacji nie rozstrzygam tutaj!)
A ja myślę, że sytuacja nie jest do końca taka jak opisałeś...
Mówisz, że grzeczny chłopiec ma wszystko: dobre oceny, perspektywy na przyszłość itd. ale nie ma kolegów. Nie ma życia towarzyskiego, nie ma rozrywki, nie ma kobiet...
Tylko powiedz mi co ma jedno do drugiego?!
Czy nie można mieć zasad, dobrych wyników np. w nauce... czy to jest jednoznaczne z byciem nudnym i niepopularnym?!
O ile pamiętam Glinx jesteś młody... świeżo po szkole średniej lub trakcie... i być może wiem czego doświadczasz... Być może masz w pamięci utrwalony obraz: "Ty jesteś wierny zasadom dobrego wychowania, przykładasz wagę do nauki itd. a twoi koledzy, którzy wczoraj się upili, dziś nie przyszli do szkoły bo im się nie chciało za to jak się wyśpią, zabierają najładniejsze koleżanki do baru..."
Czy nie było tak kiedy chodziłeś do szkoły?
Takie już są realia i stosunki między młodymi ludźmi... Najatrakcyjniejszy jest ten kto łamie wszelkie zasady, stając się symbolem wyzwolenia.
Stając się taki jak ci, którzy w twoim mniemaniu mają "wszystko" bo są niegrzeczni wcale nie będziesz lepszy!!!
Źle pojąłeś bycie niegrzecznym. Czytałeś artykuł o byciu bad-boy'em? a o cechach atrakcyjnych dla kobiet? Nie pamiętam żeby autorzy naciskali jednoznacznie na porzucenie wszelkich przyswojonych zasad, obowiązków i perspektyw na rzecz towarzyskiego trybu życia, żeby nauczyć obycia w kontaktach interpersonalnych...
Prawda jest taka Glinx że sam żyjesz w błędnym stereotypie! Mówi on że mamy dwa rodzaje ludzi: ci którzy poświęcają życie na naukę, przestrzegają zasad moralnych i norm grzeczności. Ci są kujonami, frajerami i nudziarzami.
Oraz druga grupa: ludzie, którzy mają to wszystko w dupie. Ci są "tymi fajnymi"
Widzę ze utkwiłeś w tym przekonaniu bardzo mocno... Więc wylecz się z tego szybko.
Teoretycznie twój opis "grzecznego" pasuje do mnie. Ale za frajera się nie uważam i nikt mnie za takiego nie ma!
Frajerem będziesz nie ze względu na takie czy inne zasady, nastawienie czy poglądy ale ze względu na brak szacunku do własnego siebie i braku pewności siebie!
Pewność siebie i wyznawane zasady nijak nie mają się do siebie! Bo nie ma zestawu poglądów, który uczyni Cię np. bardziej atrakcyjnym dla kobiet! najbardziej atrakcyjne dla nich są pewność siebie i bycie sobą!
Nie wiem co mnie tak wzięło ale miałem ochotę zabrać głos....
Szacun i pozdrawiam
Ale zwróć uwagę, przecież
pon., 2009-12-07 10:22 — glinx11Ale zwróć uwagę, przecież napisałem wyraźnie, że w dobie internetu grzeczni wcale nie mają lepszych ocen niż niegrzeczni!
I napisałem też, że bycie grzeczność nie determinuje tego, czy ktoś jest dobry czy zły, a tylko to, jak człowiek odbierany jest przez społeczeństwo.
Co faktu nie zmienia! Po
pon., 2009-12-07 10:29 — frozenKAICo faktu nie zmienia! Po pierwsze oceny to gówniane odzwierciedlenie i dobrze o tym wiesz!
Po drugie, co Cię interesuje odbiór przez społeczeństwo?! wszystkim nie dogodzisz! Zawsze będą tacy którzy będą Cię lubić i tacy którzy będą nienawidzić.
A jak społeczeństwo odbiera Cię tak czy siak hołdując stereotypom(z których większą jest fałszywa) to k.rwa, j.bana strata społeczeństwa!
Ja jestem przede wszystkim sobą, dobrze się z tym i choćby na całym świecie miała zostać jedna osoba, która będzie chciała ze mną rozmawiać nie zważając na niepopularne(czyt. nudne) nastawienie to taką cenę jestem gotów zapłacić.
Czy James Bond jest grzeczny
pon., 2009-12-07 10:55 — legoCzy James Bond jest grzeczny czy niegrzeczny? Według tego co napisał GLINX11 to ani taki ani taki. W filmach ma wiedzę na każdy temat, wysoką kulturę, siłę, spryt, wszelkie umiejętności, wielu znajomych. Przy tym się nie przechwala, tylko działa. I właśnie do takiego modelu człowieka należy dążyć, bo on ma wysoką wartość, bo do takich ludzi lgną kobiety.
James Bond jest sobą i
pon., 2009-12-07 11:33 — frozenKAIJames Bond jest sobą i dobrze się z tym czuje
Wszak jest postać filmowa jak mówisz...
Idzie mi głównie o to, że każdy z nas ma coś co jest bądź będzie atrakcyjne, każdy z nas robi coś co jest ciekawe. Ja myślę, że w każdym z nas jest część takiego właśnie filmowego Bonda. Trzeba tylko umieć to wydobyć. Trzeba brać przykład, a nie klonować wzorce. To jest tak jak z podrywaj.org. Możesz wykuć na pamięć wszystkie otwieracze o jakich tu można przeczytać, ale to nie da takich efektów, jakie byś osiągnął wyrabiając swój własny styl. Bond jest jeden i oryginalny, ale każdy kto "powieli" będzie Bondem Bis.
Jako przykład jest świetny. Popatrzmy więc na niego, wyciągnijmy wnioski, a potem poszukajmy w sobie naszej "wysokiej wartości"(bardzo dobre stwierdzenie).
To pod moją pracę
pon., 2009-12-07 12:35 — Mi88-21To pod moją pracę licencjacką podchodzi odnośnie tej historii i stosunków międzynarodowych jest tylko jedno duże ALE.
Pamiętajcie, że każdy człowiek ma własne filtry, które są zależne od doświadczeń, towarzystwa, sposobu wychowania, wiary. Dlatego każde słowo postrzegane jest indywidualnie do czego zmierzam ? Do tego, że dla jednego wizualizacją śniegu jest biały puch a dla drugiego wiążę się on z odczuciem chłodu i wilgoci. Podobnie możemy przełożyć cały ten tekst.
To jest blog glinx11'a i nie powinniśmy mu narzucać własnego toku rozumowania a tym bardziej atakować go zwrotami typu "Prawda jest taka Glinx że sam żyjesz w błędnym stereotypie" bo dla niego to co on napisał jest jak najbardziej prawdziwe i logiczne.
"-Ale chwała nie ma nic wspólnego z nokautującym argumentem - zaprotestowała Alicja.
-Gdy ja używam jakiegoś słowa - powiedział Humpty Dumpty z przekąsem- oznacza ono dokładnie to, co każę mu oznaczać... ni mniej, ni więcej.
- Pozostaje pytanie - powiedziała Alicja - czy potrafisz nadawać słowom tak wiele rozmaitych znaczeń?
- Pozostaje pytanie - powiedział Humpty Dumpty - kto ma być panem... to wszystko."
Lewis Carroll, Przygody Alicji, op. cit., s. 191. - z książki "Wprowadzenie do programowania neurolingiwstycznego", Joseph O' Connor, John Seymour.
każdy ma trochę racji, bo
pon., 2009-12-07 15:26 — bercikkażdy ma trochę racji, bo każdy jest sobą i ma własne zdanie

Hank Moody (z serialu Californication) tez jest wykształcony, ale przede wszystkim "niegrzeczny"
otóż chodzi o to, ze istnieją ludzie, którzy kombinują ile wlezie dobrze się przy tym bawiąc i mając wolny czas na imprezy (np w szkole opierdzielają sie cały rok, narąbią słabych ocen, nadchodzi czas popraw...trzeba kombinować! Tu sie przybajeruje do nauczyciela, tutaj się trochę poduczy i ma się tym sposobem dobre oceny, ucząc się 20h/miesiąc. A są tacy, którzy siedzą w książkach 20h/dobe i nie mają kumpli, bo oni muszą się uczyć. Taka sama sytuacja jest w pracy, jak nie będziesz miał dobrych stosunków z szefem, nie będziesz atrakcyjnym, spoko ziomkiem na luzie to mniej osiągniesz niż ten co jestem tym "grzecznym" chłopczykiem. Moim zdaniem o to tu chodzi.
Salub, podziwiam Cię, mało patriotów w dzisiejszym świecie, również nie zgadzam się z tamtymi porównaniami, ale już skoro zostały użyte, trudno się mówi, ważny jest sens, który zapewne do każdego trafi nie naruszając jego miłości do Ojczyzny
piszesz zarąbiście, szczerze
pon., 2009-12-07 21:40 — peperpiszesz zarąbiście, szczerze jestem "humanistycznie zazdrosny" xD i mam nadzieje, że również za kilka lat będę umiał tak pisać... chociaż jak zapewne wiemy, to umiejętność której się nie uczy, ew. rozwija
osobiście nie zgodzę się tylko do porównania Polski i Niemiec, ale nie chcę rozwijać myśli
Nie ważne czy jesteś
wt., 2009-12-08 09:42 — nie wazneNie ważne czy jesteś grzeczny czy niegrzeczny zależy od twojego sposobu myślenia i relacji z innymi osobami .Polska Niemcy jeden kij wszyscy mamy takie same problemy (myślenie wszyscy na świecie są zajebiści a Polak nic nie może bo był uciśniony przez historię jest błędne, Ameryka kraj gdzie wszystko się udaje, każdy jest szczęśliwy i osiągnął cel życia jest błędne) a takie porównanie do twojego przykładu "jak w afryce głodują to na świecie w cywilizowanej europie już tego nie ma?"
Żeby zawrzeć kontakt interpersonalny nie jest potrzebne bycie "niegrzecznym" to jest bardzo szeroki zakres i trzeba by było o tym napisać cały artykuł.
Mówisz o ludziach którzy wybrali naukę za cenę samotności (pewnie właśnie nie ze swojej woli tylko przez dom i rodzinę) takich ludzi jest już mało ale szkoda mi ich było na swój sposób kiedy bywałem w szkole.
Lepiej być grzecznym niż być chamem -.^
"Gościem, z którym tak fajnie byłoby się przelizać" za to słowo masz 10/10 xd ale ubaw może mi ktoś wytłumaczyć to słowo na końcu będę bardzo wdzięczny.
Fan- "nie ma już bohaterów teraz królem jest błazen(...)"
Pozdro
hahahah gen przestań jak
wt., 2009-12-08 09:42 — Mi88-21hahahah gen przestań jak możesz
Prawde Gen powiedzial,
wt., 2009-12-08 10:42 — salubPrawde Gen powiedzial, dyskusja niebywala z tego wyrosla a nijak ma sie to do uwodzenia kobiet..
Z tego co widze to ja rozpetalem ta burze.. upss... .
Winny! Ja magisterkę planuje
wt., 2009-12-08 11:08 — Mi88-21Winny!
Ja magisterkę planuje pisać na temat:
Jak hipnoza, nlp i systemy manipulacji mogą wpłynąć na poprawę kontaktów z kontrahentem w logistyce... - coś takiego ciekawe czy przejdzie
Ale to jeszcze jeszcze, teraz glinx11 napisz nam coś o kontaktach ze związkiem radzieckim w 20leciu między wojennym i w czasie II WŚ - licencjat ze stosunków międzynarodowych
Trochę za bardzo na siłe
śr., 2009-12-09 22:21 — OceanTrochę za bardzo na siłe porównałeś stosunki polityczne do damsko-męskich ale wyszedł całkiem pikantny tekst polityczny