Witam. pisze do Panów w dość nietypowej sprawie. myślę że z moim doświadczeniem powinienem to wiedzieć ale nie tym razem. a więc- spotykam sie z laską już od koło miesiąca. wszystko fajnie, ale mam wrażenie że to po części sprawa jej koleżanek. no i ostatnio pare dziwnych wydarzeń. miałem jechać do Cioci na chwile, powiedziałem żeby jechała ze mną. powiedziała ze "zobaczy", kazałem jej zadzwonić za 20 minut. Ona "ok" i poszła. nie zadzwoniła. napisałem jej esa jak doradził mi kolega. wyglądał tak: "Zastanawia mnie, czy jesteś typem kobiety, która nie daje się przywiązać do telefonu czy raczej zachowujesz się jak niedojrzala nastolatka, która obiecuje zadzwonić a nie dzwoni.? Lepiej żebym nie musiał uwierzyć w tą drugą wersje. Jak zapewne wiesz nie lubię niesłowności." jakoś tak wyszło że kilka dni później sie spotkaliśmy. Jej koleżanki Kumpel ja i ona. zabrałem ją na krótki spacer, była rozmowa, tłumaczyła sie za to że nie zadzwoniła,chciała jechać ale nie miała nic na koncie. później mówiłem że jeśli nie okaże więcej zaangażowania to trudno ale żegnam. Ona była podpita lekko ale powiedziała "to chyba żegnaj"... ok myślę sobie że jeśli chce coś mieć muszę być gotów to stracić więc, odwracam sie na pięcie i powoli ale pewnie idę. Ona poszła do domu, ja wróciłem do nich i chciałem ich odwieźć. po drodze spotkaliśmy ją. koleżanki zawołały ją do auta, ni cholery nie chciała wejść aż do momentu kiedy cicho powiedziałem "ok chodź" wsiadła. zawieźliśmy kumpla, ona przesiadła sie do przodu- mina mordercy, jakby miała mega dołka. ja tam normalnie dość gadam z wszystkimi, później lekko sie do niej uśmiechnąłem, jakoś tak mina jej sie poprawiła. położyłem dłoń na siedzeniu , ona mnie za nią złapała i jakoś tak było dość normalnie. a wczoraj popełniłem błąd bo naszą wspólną kuzynkę chciałem porwać gdzieś na przejażdżke a ona oczywiście wyciągnęła ją z nami. target zimna jak lód. hmm pokazałem jej że może robić co chce? jak myślicie, spotkać sie z nią na masaż i rozpalić od nowa czy pokazać że jednak łatwo mnie stracić? a może nie odzywać sie wgl, jest też opcja że mógłbym podrywać kogoś na jej oczach ale trudno będzie wkręcić sie w jej otoczenie. i nie mówcie "daruj sobie" bo to każdy głupi potrafi
nic tylko pokazujesz, ze mozesz latwo odejsc i zerwac kontakt....
daruj sobie , a
daj cos od siebie
to podobnie sie pisze, ale inaczej dziala.
moim zdaniem rozpal, zaproś na kolacje, winko masaż... zobaczymy co wtedy powie
Te jej "chyba żegnaj" to naturalna reakcja dziewczyny uważającej się za nagrodę. Gdybyś został to oblałbyś test, a jedyne testy na których oblanie możemy pozwolić to te ciążowe.
no dobrze ale konkret panowie. grzać? chłodzić? o masażu już myślałem ale skoro ona chłodzi a ja coraz bardziej będę grzał to nie przywiąże mi smyczy? nie odda do schroniska?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
No w sumie ciężko. Grzej i uważaj. Obserwuj jej poczynania.
Grzej, ale inne dziewczyny, a z Nią to daj sobie spokój.
Jak będziesz miał kilka innych a na Nią wyjebane, wtedy zacznij grzać Ją.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
A ja bym zrobił jakiś miły wieczór z masażem, rozpalił pożądanie, do samego końca spotkania okazywał dużo czułości a następnego dnia użyłbym solidnej dawki milczenia owiec dopóki ona się nie odezwie. Później lekko ochłodzony stosunek a na kolejnym spotkaniu znowu ogień.
nie zachowujesz się facet, miała zadzwonić nie zadzwoniła to po chuj ten sms, to ona powinna się wytłumaczyć a nie ty ją do tego zmuszać i się tego domagać.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie potrzebnie według mnie wypalałeś z tym smsem no ale stało się.
Inne też mają. Zabierz się za inne dziewczyny.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....