Witam.
Chcialbym się was poradzic jak zachowac sie badz odnieśc do takiej sytuacji. Pytam sie mojej dziewczyny czy sie jutro zobaczymy - ona odpowiada ze zobaczymy, ze zadzwoni jak wroci ze szkoly aale ze nie ma planow. Godzina 18 wraca ze szkoly i dzwoni jak tam bylo. To ja pytam sie jej czy sie dzis widzimy - ona odpowiada ze akurat na weekand jest jej kolezanka co normalnie jej nie ma bo studiuje i nie przyjezdza na weekenda a ze akurat byl dlugi to przyjechala - i mowi mi ze pasuje sie jej z nia zobaczyc i ze jedzie z nia i ze znajomymi na pizze. Ja powiedzalem ze ok rozumiem powiedzialem milego wieczoru i sie rozlaczylem. A teraz mnie kurwica bierze ze przeciez wiedziala ze chce sie z Nia zobaczyc to co nie mogla mi powiedziec zebym jechal z Nimi? Poradzcie cos. I co w sytuacji gdzie nie bylo by tej sytuacji z kolezanka a ona pojechala by z ze znajmomi?
Olej to, to są jej gierki żeby sprawdzić czy będziesz za nią latał proponując spotkania w innym dniu, o innej godzinie itp. Teraz Ty pierwszy się nie odzywaj. I nie pieskuj! bo wtedy będziesz płakał że Cie zostawiła. Miej wyjebane!
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Moze sie ciebie wstydzi, nie jestes zbyt interesujacy, no nie wiem. A moze po prostu chce pobyc ze znajomymi. Po co tyle myslisz... Teraz czekaj na jej krok.
Anvil dobrze radzi, poza jednym- wyperswaduj. To juz jest pokazywanie emocji, tak jakbys stawiał jej jakies ograniczenia. Kolego jezeli jestes PUA- to masz w dupie, ze ona idzie gdzies ze znajomymi, TY w tym czasie idziesz na zajebista impreze z zajebista kolezanka. Tak samo masz prawo dysponowac swoim wolnym czasem jak i ona.
W moim mniemaniu najlepiej kobiety uczy sie łopatologicznie, czyli zachowuajac sie podobnie. Ona nie miała dla Ciebie czasu, teraz Ty zaimprezuj w jakis dzionek ot poczuje dziewczynka na własnej delikatnej skórze.
Stormbringer
"Pytam się mojej dziewczyny czy się jutro zobaczymy..". Jesteś tym proszącym. I co teraz codziennie będziesz jej zapytywał o spotkanie?. Znajdź sobie jakieś zajęcie, wyjdź na piwo z kolegami i ochłoń, bo panna będzie miała po dziurki w nosie tych Twoich telefonów z pytaniami.
Ja Ci powiem tak, bylem z panna 4 lata, cudowne 4 lata i się rozjebało, bo na końcu spierdoliłem sprawę. Ale wiesz co mi za życzenia na święta złożyła?(mni. hoduj te swoje pająki, żebyś je rozmnożył, kurwa co było moja pasja i dalej jest, ale zaniedbałem to dla niej.) Nie pamiętała jaki bylem słodki, jaki cudowny, jaki kochany, opiekuńczy. Tylko to, ze kiedyś miałem pasje kurwa!!!. To mnie wyróżniało spośród tłumu tych samych nudnych kolesi. Chłopie, ona nawet przejęła ta pasje ode mnie, słuchała godzinami o ptasznikach z zafascynowaniem. Nawet pisała na jednym z forum terrarystycznych. A teraz? myślisz, ze się tym dalej interesuje z swoim nowym chłoptasiem? Nie, bo to ja bylem motorem całej sytuacji.
Nic z nią konkretnie nie ustaliłeś więc o co ci chodzi. Więc wybrała to co bardziej jej odpowiadało.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Trochę spokoju do umysłu wprowadź. Chce spotkać się z koleżanką, którą rzadko widuje i nic w tym dziwnego. To nie jest żaden ST z jej strony, ani gierka - tak myślę
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Lacha na całego. Bierz swoich znajomych i organizuj swój czas.
GPD a jak podesc do sprawy gdyby nie bylo tej kolezanki?
Jak to jakby nie było? Po co takie halucynacje?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
kiedys na przyszlosc
Carpe diem baby!. Po co kombinujesz i wymyslasz scenariusze? Myslisz, ze pojdzie po Twojej mysli? Panna juz tak Cie zaskoczy, ze nie bedziesz mial planu awaryjnego i co?. Zachowuj sie jak facet, spraw, zeby ona tesknila. Zeby miala Cie za interesujacego. Z Twoich poprzednich wpisow przypuszczam, ze tylko pracujesz i spotykasz sie z nia. Rusz dupe, idz na basen, wez psa na spacer, czytaj ksiazki, ukladaj pierdolone domki z kart. Ona nie moze byc Twoim calym zyciem i pasją. Chyba, ze piękną panią rozprujesz, wstadzisz w tylek trociny i postawisz w pokoju. Codziennie pielęgnując by sie nie zakurzyła.
Dobre masz racje po co kombinowac i miec jakis wzorce przygotowane spontan i tyle tak jak mowisz. I racje masz z tym ze troche robie z Niej caly swoj swiat a nie tedy droga do raju prowadzi