siemanko
nie rozumiem pewnej sytuacji,dziewcyzna z ktora krece i wogole spotykala sie ze mna i z kims tam jeszcze ja na to nie przystalem wiec ona zrezygnowala z tamtego ale caly czas oon do niej wypisuje i niedaje jej zyc i daje mi go za przyklad jaki to on nie jest dla niej i ze sie stara,a ja ze nic i wogole,ze to ja powinienem sie starac co o tym myslicie?
ok,ale czy kobieta po nieudanym wczesniejszym zwiazku z powodu chłopaka "skurwiela" nie bedzie miala obaw przede mna i nie wybierze tamtego lizusa bo lata za nia jak piesek?
a jezeli on ja nagle oleje to nie bedzie reakcji takiej jak w artykule jak odzyskac dziewczyne?
a co wrazie gdyby przyjaciolki zaczely ja naklaniac na szale przeciwna z powodu mojego zachowania?
???????:PP