Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

*Go ahead, make my day..*

Portret użytkownika Junior

Powoli zbiża się końcówka zimy. Dość męczącej zimy w mym odczuciu. Ze względu na jej długość, akurat ta nie przypadła mi do gustu. Dzisiaj wróciłem z gór, kończą mi się ferie. Czuję taką błogość pisząc ten blog. Mimo zmęczenia wywołanego podróżą, mam lekki uśmiech na twarzy.

Jadąc na rodzinny wypad w góry, wiedziałem że spędzę ten czas dobrze. Czas w którym będę miał chwile, aby podciągnąć swe relacje z rodzicami, kiedy na co dzień nie mają za dużo czasu. Jako iż był to rodzinny wyjazd, rodzin było kilka. Znajomi moich rodziców i ich potomkowie. Wszyscy mniej więcej w wieku 17-20 lat.

Utworzyliśmy lekką paczkę z 5-6 osób, która pod koniec była nawet zgrana. Na początku nie wiem czemu, trudno było mi wtopić się w tłum. Niektórzy ludzie stamtąd po prostu nie nadawali na mych falach. To mnie trochę martwiło, aczkolwiek nie było aż tak źle.

Wybierając się tam, postanowiłem ćwiczyć ogólnie komunikacje, towarzyskość. Wybierałem sobie w gondolach poszczególne osoby z którymi starałem się rozmawiać. Bez różnicy na wiek oraz płeć. Liczyło się w większym stopniu zabicie nudy w czasie wjazdu na stok. Aczkolwiek nie zaprzeczam, że tak jak wcześniej sobie postanowiłem, podniesienie umiejętności obycia towarzyskiego też grało dużą rolę.

W naszej paczce były dwie dziewczyny. Obie po 19 lat. HB7-8. Początkowo nie nastawiałem się na żaden podryw. Nawet nie chodziło mi to po głowie. Aż pewnego razu..

Zasada 1. jeśli chcesz poderwać dziewczynę, która jest w secie dwójkowym, najpierw poderwij jej przyjaciółkę.

Wirus jest silniejszy, choroba mnie niszczy. W pewnym momencie odezwał się wewnętrzny głos. "Dobra Junior, your turn to play, show me what you've got.." To było dość dziwne. Chyba po raz pierwszy podświadomość grała ze mną w homeostazie. Byłem spokojny i cierpliwy. Tak, kiedyś wybrałem się z dziadkiem na polowanie. "Najważniejszą rzeczą w polowaniu nie jest dobra amunicja, broń, lecz cierpliwość" mawiał.

Mój pobyt wynosił 7 dni. 2 odpadły na starcie, zajęły mi aby się wtopić w zestaw. 5 dni na poderwanie konkretnej dziewczyny. Dużo. Strategicznie zacząłem od rozbrajania przyjaciółki. Kiedy już mi się to udało ruszyłem. 3 dni do końca wyjazdu.

W czwartą noc pobytu umówiliśmy się wspólnie grupą na film. Byłem lekko zmęczony, po całodziennej jeździe na desce. Tutaj pożałuję skromności - dobrze jeżdżę, co częściowo wzbudzało podziw targetu, która lekko ode mnie odstawała. Lekkie DHV zrobione. W czasie poprzednich dni, pracowałem też nad lekką więzią. IOD + DHV wychodziły ode mnie automatycznie. Nie zastanawiałem się nad niczym. Wracając do wieczoru z filmem. Target (HB8) siada obok mnie. Czuję lekką tremę, ale w głowie tekst "jebać excusy, kurwa, to tylko trening". Nie pamiętam o czym był film. Nawet nie wiem kiedy moja dłoń wylądowała na jej kolanie. Od tego się zaczęło. Chociaż znałem ją wcześniej, czułem lekką presję. Spowodowaną też może tym, że codziennie przy śniadaniu widziałem naszych rodziców, trochę ją już znamn ale, nasze stosunki nie wychodziły po za koleżeński okrąg oraz była starsza o 2 lata.

Kolejne dwa wieczory były tylko pogłębianiem stopnia jej uległości, niczym specjalnym nie wyróżniały się od tego który przedstawiłem wyżej. W ostatni dzień, kiedy kolejny raz oglądaliśmy film, znów leżała obok mnie... oraz kilku innych ludzi. Nie mogę zapomnieć jej zmysłowego dotyku, którym wodziła mnie po mej ręce. Przybliżam jej głowę do swojej i mówię "idę do pokoju, będę za chwilę". Wstaję. Ona robi to samo. "Za chwilę wrócimy" - rzuciła. Wchodząc do pokoju usiadłem sobie na swym łóżku. Właściwie to się położyłem.

- Chodź tu do mnie. - powiedziałem.
Nie mówiąc nic, podeszła do mnie, siadając obok mnie.
- Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się patrzeć na drugą osobę, z tak wielkim porządaniem i wyobrażać sobie jak by to było gdybyś zaczęła się z nim namiętnie pieścić ? - zapytałem.
- Nie, ale chyba właśnie jest ten pierwszy raz.

Zaczęliśmy się całować. Zmieniłem swą kalibrację zjeżdżając nieco w stronę szyi, nie zapominając o delikatnym dotyku za uchem. Schodzę na dół, widzę że jest podniecona. Odpinam stanik.

- Musisz? - pyta się mnie.
- Tak. - odpowiadam bez namyślenia, nie przestając jej pieścić.

Całuję przez dość długą chwilę jej piersi, potem schodzę co raz niżej. Rozpinam jej spodnie.

- Nie radzę. - stanowczo mówi
- Nie bój się, wiem, że nie powinienem teraz Cię tak namiętnie całować, a Ty patrzeć na mnie z takim porządaniem, ale to co wytworzyło się pomiędzy nami nie powtórzy się z żadną dziewczyną. - LMR przełamany.
- Jesteś cała mokra. - dodałem po chwili.
- To Twoja wina.. - odpowiedziała.

Reszty opisywał nie będę, wnikliwe opisy na blogu nie są zbyt dobre. Pozostawię Was przy domysłach.

- Nie poznaję siebie, pierwszy raz ktoś na mnie tak działa, nie mogę się przy Tobie opanować. W dodatku jesteś młodszy, nie wiem co Ty ze mną robisz. Śmiać mi się chce. - mówi po wszystkim tuląc się do mnie jeszcze mocniej.

- Z czego? - pytam.

- Ze mnie, że pomimo tych 2 lat które nasz różnią, oczarowałeś mnie. - mówi.

- Dam Ci chwilę na przetrawienie kwestii wieku, jeśli tego potrzebujesz. - odpowiadam.

- Tylko się we mnie nie zakochuj.. - po chwili dodałem.

Było późno, poleżeliśmy jeszczę chwilę, porozmawialiśmy o relacjach damsko-męskich, o marzeniach oraz podróźach.

Musiała iść, mój współlokator się dobijał do drzwi, chociaż się spisał na medal. Z rana przy śniadaniu patrzę na nią. Wygląda na szczęśliwą, lecz jest smutna. Wiem, że o mnie myśli, cały czas. Widzę. Gwarancja otwartych pętli.
Kiedy jechaliśmy w konwoju aut, 10 minut po wyjeździe z ośrodka dostaję sms.

- Już tęsknie.. kochanie - pisze.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Don

No i wzór "kochanie" hihi, a

No i wzór Smile
"kochanie" hihi, a mówiłeś żeby się nie zakochiwała to nie chciała słuchać;P

Portret użytkownika Prefekt

"Jeśli chcesz żeby kobieta

"Jeśli chcesz żeby kobieta coś zrobiła, nic prostszego, po prostu powiedz żeby tego nie zrobiła" Wink Brawo akcji

Portret użytkownika Kwaytcha

"- Mam nadzieję, że to co

"- Mam nadzieję, że to co tutaj się dziś zdarzyło zostaje między nami? - pyta.

- Oczywiście, wiem, że dyskretność jest dla Ciebie ważna, a ja to szanuję. - dałem jej słowo. "

Teraz dowie się o tym tylko jakieś 1000 użytkowników odwiedzających stronę dziennie. Laughing out loud

Uważaj żebyś jej nie zeszmacił jeżeli ona sobie robi wielkie nadzieje, a ty traktujesz ją powierzchownie.

Ale to już tylko ta moja chora moralność...

Fajna akcja, pozdro! Smile

Portret użytkownika Sagułaro

Tak, ale nie powiedział kto z

Tak, ale nie powiedział kto z kim Tongue

Akcja bardzo motywująca

Portret użytkownika Kwaytcha

Wiadomo, choć nie musiał.

Wiadomo, choć nie musiał. Wyobrażam sobie jej minę jak czyta tego bloga. Laughing out loud Tak tylko gadam... Smile

Portret użytkownika Junior

Kwaytcha, nie traktuję jej

Kwaytcha, nie traktuję jej powierzchownie. Widzisz, uważam, że w internecie zachowujemy pewną anonimowość. W końcu to raport z akcji. Gdybym traktował ją powierzchownie, opowiadałbym to moim kumplom przy piwie, nie oszczędzając słów. Wg. mnie to w jakim stopniu to przedstawiłem jest anonimowe:)

ale dzięki za spostrzeżenie, pozdro Smile

Portret użytkownika Italiano

Ehh ... no i coś cię ta

Ehh ... no i coś cię ta dziewczyna nie posłuchała Smile bo widocznie już ma motylki w brzuchu.
Dobrze się czytało ... sądziłem, że będzie to trochę nudne opowiadanie o wypadzie na deskę i akcjach na stoku ale jednak się pomyliłem, warto było przeczytać.

Portret użytkownika salub

Czyli co się stało?

Czyli co się stało? Przeleciales ja czy nie? Bo wyobrazac sobie mozna wiele

Portret użytkownika Junior

A jak myślisz ?

A jak myślisz ?Smile

Portret użytkownika anonycoder

Junior oby więcej takich

Junior oby więcej takich akcji. Chyba teraz będziesz czytał artykuły jak utrzymać laskę w związku Smile

Portret użytkownika Junior

heh.. MM a.k.a biblia..

heh.. MM a.k.a biblia.. Tongue

Portret użytkownika Chaninng

Dobra akcja i zakonczona

Dobra akcja i zakonczona Fajne ale dziewczyna jakos bardzo nie stawiała oporu wiec chyba nie była grzeczna dziewczynka;D pozdrawiam hej fajny temacik ;D