Sobotni wieczór, razem z dziewczynami z pracy umawiamy się na imprezę 'integracyjną'. (wyszło tak, że byłem jedynym chłopakiem, który wybrał się z pracy) ;]
Godzina około 21:30, powoli do lokalu schodzą się kolejne umówione osoby, gdy jest już komplet zaczynamy oczywiście od piwka przy stole. Jak to w kilkunasto osobowym towarzystwie wybuchają różne dyskusje w różnych częściach stołu. Moja uwagą skupią się jednak ciągle na jednej koleżance, podczas poruszania kolejnych tematów docieramy do tego kto jest wolny, a kto w związku (ja oczywiście wiedziałem wcześniej, że mój target jest w związku). Uwaga tłumu skupia się teraz na jej osobie, oczywiście pytania o związek, wtem ją wypalam przy wszystkich wprost z direct'em, że jest fajną dziewczyną i czekam na potwierdzenie innych, nastaje moment ciszy, poczułem pewne zażenowanie lecz rozmowa trwa dalej. Po kilku piwkach zaczyna się rotacja - część towarzystwa idzie na parkiet, na papieroska, toaleta itd., ja akurat zostaję jeszcze przy stoliku sącząc kolejne piwo... Po kilku takich zmianach składu, przy stoliku zostaję ja i mój target.
Najpierw rozmawiamy o różnych duperelach i zaczynam swoje teksty direct'owe w stylu „dlaczego taka ładna dziewczyna musi być zajęta”. Kilka krótkich urywających temat odpowiedzi i zostajemy zaciągnięci na parkiet przez resztę towarzystwa. Tańczymy wszyscy razem w kółku, po chwili zostaję wepchnięty do jego środka, (by ukryć swoją krępację spowodowaną brakiem umiejętności tanecznych) zaczynam jakieś wigibasy i udaję, że świetnie się bawię. Po jakimś czasie postanawiam wciągnąć swój target do siebie i zaczynamy bardziej zmysłowy taniec w parze. W ciągu całej imprezy kilkakrotnie siadamy przy stoliku by odpocząć na dalsze tańce. W trakcie odpoczynków dalej rozmawiamy o najróżniejszych rzeczach i za każdym razem widzę, że buduje się u niej co raz większy komfort, tj. mniejsze zwracanie uwagi na kino z mojej strony, coraz weselszy wyraz twarzy oraz coraz pewniejsze wypowiedzi, aż po przytulanie i siadanie na kolanach...
Dochodzi 4:00, muzyka ucicha, obsługa lokalu prosi gości o udanie się w stronę wyjścia. Każdy rozchodzi się w swoim kierunku, a ja oferuję się z odprowadzeniem jej do domu. Wracamy w objęciach, oczywiście rozmowa, tworzenie raportu zwłaszcza na temat jej związku. W trakcie drogi uświadamia mnie, że nie może mnie nocować, bo jej chłopak...;] Godzina 5:00, jesteśmy pod jej blokiem, na 7:00 mam do pracy, więc stwierdza, żebym na ten czas wszedł do niej do domu. Jesteśmy w pokoju ona wychodzi i mówi że musi się przebrać, po chwili wraca i kładzie się do łóżka po czym mówi 'chodź, połóż się na trochę'. Czekając kiedy zdejmuję ubrania (szczególnie kiedy dłuższą chwilę zajmuje mi rozwinięcie kolana z bandaża) drapie mnie delikatnie po plecach.
Kładę się obok niej, nie pamiętam w którym momencie objąłem ją w pół, mocno przytulam i odlatuję... Godzina 6:05 wraca mi świadomość. Dochodzi do mnie, że mój budzik jakiś czas temu dzwonił, jestem na wpół przytomny. Mocno ją przytulam i głaszczę. Jeżdżę ręką po zewnętrznej i wewnętrznej stronie jej ud. Nie zwłoczną reakcją jest jej mocno wciskanie się pośladkami w moje uda. Widzę po reakcji jak bardzo ją to pobudza, dla mnie wszystko jest jak przez mgłę. Całujemy się, nadal pieszczę ją w różne części ciała (jestem w takim stanie, że nie jestem do końca pewny, co mi się wydaje przez sen, a co się dzieje naprawdę), niestety przy miejscach intymnych ma straszną blokadę. Mówi do mnie 'Boję się że wszystko zepsuję. Za bardzo starałam się ze swoim chłopakiem o nasz związek...' i inne tym podobne. Cięgle ma urwane sekundy z filmu, dalej całując się ze mną, oczywiście kino jedynie w strefy 'dostępne'. Dochodzi 6:40, czas się zbierać do pracy, ledwo żyje, odprowadza mnie do drzwi całując na pożegnanie.
Przepraszam za napisanie tego w tak chaotyczny sposób, ale wszystko pamiętam jak przez mgłę. W sumie nadal jeszcze jestem zamroczony alkoholem ze wczoraj. Mam nadzieję jednak, że mój pierwszy wpis wystarczająco zrozumiały.
Mile widziane wytknięcie mi błędów przez innych użytkowników w moich działaniach (oczywiście, nie musicie mi uświadamiać, że przesadziłem z alkoholem) oraz jakieś porady jak dalej to rozegrać, bo ta dziewczyna jednak ma to coś co mnie ciągnie...
Również odpowiem na wszelkie wątpliwości i pytania jeżeli ktoś takowe będzie posiadał po przeczytaniu całości.
Odpowiedzi
Lipa, że tak dużo alko.
ndz., 2011-08-21 21:10 — bmLLipa, że tak dużo alko. Brakuje mocy i jakichś ciekawych tekstów. Tak jakoś nie widać kiedy ją odrywałeś/zdobywałeś... Zupełnie jakby to wynikło samo z siebie. Bo jedyne co zrobiłeś to "zwykłe" rozmowy teksty typu "dlaczego taka ładna dziewczyna musi być zajęta", i zapytanie o to czy ją odprowadzić.
No ale jak na pierwszy blog...
na pewno lepsze są takie blogi niż te nasycone kłamstwami :>
Hehe liczy się sukces Ale
ndz., 2011-08-21 21:23 — HighlanderHehe liczy się sukces
Ale następnym razem wyrwij bez alko ;D
A jak tam Wasze relacje teraz ? ; >
Moja rada, chcesz zobaczyć na
pon., 2011-08-22 08:29 — Barney1987Moja rada, chcesz zobaczyć na czym stoisz umów się z nią po pracy sam na sam, bo lasa bo alkoholu robi wiele rzeczy, których na trzeźwo by nie zrobiła (laska pijana, dupa sprzedana).
Jeśli powtórzy to wszystko z Tobą na "trzeźwego" to dobrze, jak nie, a bardzo Ci się podoba to ucz się jeszcze z pół roku (coś czuje, że Twoja wiedza o uwodzeniu jest jak kałuza (wąska i płytka). PRzez ten czas szlifuj umiejętności i poznawaj nnowe kobiety, kto wie, może inne będą lepsze???
Mimo wszystko gratuluje, że nie chcesz być cipką, która narzka i nic nie robi...i powodzenia w podrywie.
Rozwija się chyba bandaż a
pon., 2011-08-22 09:53 — PuC3KRozwija się chyba bandaż a nie kolana
Bardziej przypomina mi to "naciśnieniowanie" się na ten konkretny target niż na direct. Na trzeźwo raczej nie potoczyło by się to tak dobrze
Szukając upewnienia się ze strony innych lasek przy stoliku (bo tak wnioskuję z tekstu) czy panna X jest fajna dałeś troszkę ciała. Ciężko to nazwać directem, ale nie czepiając się terminologii. Directy stosuje się raczej w sytuacjach sam na sam. Laska w towarzystwie koleżanek raczej rzadko pozytywnie zareaguje na coś takiego. W Twojej sytuacji starałbym się zbudować lepszy raport (kino+ odpowiednia gestykulacja i wszystko z tym związane, odbijanie ST, które na ogół w towarzystwie koleżanek śmigają jak konie na Służewcu, pozytywna energia) potem bym ją izolował i ewentualnie w tym momencie spróbowałbym jakiegoś directa połączonego z np NLS.
Jeśli chodzi o niedociągnięcia to niepotrzebnie schodzić na temat jej związku. Nie zdajesz pytań i robisz swoje. Przypomina to ofertę, którą ona albo zaakceptuje albo nie. Drugą opcją jest Twój tak zwany direct
Ale to tylko moje zdanie
Mcbob - dziewczyną ta znam
czw., 2011-08-25 15:32 — ManekMcbob - dziewczyną ta znam już około miesiąc, pracuje z nią.

Barney1987 i PuC3K - tak, z takim poważnym podrywaniem mam nie wiele wspólnego, dopiero zaczynam. Zaznaczę tez, że na imprezę bardziej nastawiłem się na alkohol i zabawę niż na wyrywanie i jakoś tak w trakcie wyszło, że 'a czemu by nie spróbować?'... Dzięki za wszelkie uwagi. Błędy stylistyczne jak i inne mogły wystąpić, ponieważ jak pisałem wcześniej, poprzedni wieczór jeszcze mi się udzielał..
Dziś w pracy zostałem zaskoczony, układam sobie ubrania w swojej alejce i dostaję sms'a: "co taki ponury?;)", oczywiście od niej, odwracam się w bok, stoi w alejce obok i macha do mnie... Przez całą zmianę zerkałem na nią to ona na mnie, to jakieś uśmieszki i jakieś dziecinne zaczepki...
A to co bmL zauważył i ewentualnie by rozwiać już wszystkie inne wątpliwości, wystarczy zerknąć mój profil 'O sobie', myślę, że tam wystarczająco opisałem co i jak.
To działaj zamiast patrzeć
pon., 2011-08-22 11:06 — PuC3KTo działaj zamiast patrzeć
Po pierwsze panna nie koniecznie musi mieć chłopaka- to może być jej ST, a skoro po imprezie potraktowała Cię tak jak Cię potraktowała to masz wszelkie znaki na niebie i ziemi, że możesz próbować coś więcej. Nawet jeśli ma kogoś, to nic w zasadzie nie zmienia. Przeczytaj artykuł o tym jak wyrwać zajętą dziewczynę i bierz się do pracy. Po pijaku kiedy to odzywają się pierwotne instynkty dałeś radę, spróbuj teraz na trzeźwo 
Przez 2 dni nie odzywałem się
sob., 2011-08-27 09:45 — ManekPrzez 2 dni nie odzywałem się do niej z racji wyjazd na domek, gdzie i tak nie było zasięgu...

Po powrocie dostaję sms z wiadomością, bym nie mówił jej chłopakowi, że u niej 'nocowałem' (ponoć mówiła o mnie coś przez sen o.O). Tak więc wybuchła w ten sposób niewielka dyskusja, kilka ST z jej strony i odbijanie piłeczki w przeróżne sposoby. W czwartek napisałem byśmy się spotkali i tak się stało. Podczas rozmowy z nią tknęło mnie jej stwierdzenie 'czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal. Z biegiem czasu rozmowa stało się coraz pikantniejsza, aż stanęło na ustaleniu tego, że ona zabiera mnie do siebie, a ja rano odprowadzam ją do pracy. Oczywiście pod blokiem jednak z tego zrezygnowała. Tak więc rzuciłem chłodne 'cześć' i poszedłem w swoją stronę. Stwierdziłem, że teraz będzie dobry chłodnik i po kilku dniach jakby nic napisać do niej o kolejne spotkanie, lecz uprzedziła mnie już wczoraj pytając czy czymś mnie uraziła... ;]
Myślę, że poczekam z dalszym rozwojem wydarzeń i opiszę resztę z dokładniejszymi szczegółami w 2. części.