Hej,
Co myślicie o garniturze w podrywie? Na przykład na dyskotekę, do baru czy pubu. Ja już tak mam, że lubię w garniaku chodzić, czuję się bardziej swobodnie, pewniej siebie. Wiem, wiem "miej jaja by robić to na co masz ochote", ale nie zawsze to na co mam ochotę musi być dobre, prawda? Na przykład będe mieć ochotę strzelić babkę w pysk, to nie będzie dobre.
Wiem, że jest kilka kobiet na forum. Miłoby było jakbyście się też wypowiedziały, drogie Panie, co myślicie o facetach w garniturze - w każdej sytuacji - na pierwszej randce, na dyskotece, w parku.
Zapraszam do dyskusji.
Myślę,że to jak się ubierzesz,zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
Ahahaha aż sobie wyobraziłem Barneya z Jak poznałem waszą matkę. Mi osobiście chodzenie w garniaku się podoba aczkolwiek nie w dyskotece, ruchy w garniaku są ograniczone a nie możesz na dyskotece ruszac się jak kaleczniak
Nie zgodzę się, że ruchu w garniaku są ograniczone. Na weselu tańczyłem bardzo dużo różnych tańców i nie czułem się ograniczony w żaden sposób.
Garnitur ogranicza ruchy tylko wtedy kiedy jest źle dobrany. W garniturze na miarę czujesz się jakbyś go na sobie nie miał
No niby tak. Ale chodzi o to, jak odbiorą to kobiety. Raczej na takiej dyskotece będę się wyróżniać, ale czy w dobrym znaczeniu? Mogą pomyśleć, że jakiś świr i jak tylko zobaczą, że zmierzasz w ich kierunku zaczną uciekać. A mogą być zaciekawione, skąd ten strój, dlatego tak się ubrałem. Myślę, że właśnie ubiór ma większe znaczenie niż wygląd zewnętrzny, bo w sumie to on decyduje o tym jak w końcowym rozrachunku wyglądamy. Ubiór na pewno może pomóc, albo przeszkodzić w podrywaniu. Tutaj zastanawiam się właśnie co może taki garnitur zrobić.
Ale pierdolenie, garnitur to normalny strój więc to że będziesz się wyróżniać to na pewno na plus. Poza tym co Cie to obchodzi jak Cie ludzie odbiorą ? Miej wyjebane na to bo i tak Cie nie znają.
Lubię spuszczać się do buzi!
Na tych co nie znam mam wyjebane. Mniej na te co chcę poznać. Co? Golić się też nie będziesz w ogóle bo masz wyjebane na wszystkich? Myślę, że warto wiedzieć co działa najlepiej na kobiety i to wykorzystać. Nie bez powodu raczej mówi się aby obiżyć głos, mówić wolniej. Ok, możesz mówić tak jak zawsze, szybko i nie tak nisko jak możesz, ale tracisz na atrakcyjności, a nie o to chodzi prawda? Jeżeli jest tak jak napisał Kejszyn, że garnitur działa na kobiete, jak naga kobieta na mężczyznę to czemu by tego nie wykorzystać?
Nie można popadać w skrajności. Garnitur na pewno nie jest skrajnością, więc załóż go, idź do klubu a potem opisz dokonania.
Lubię spuszczać się do buzi!
Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz. Tyle w temacie
Polej za wszystkie przyszłe, które będą byłymi.
Route69 - rozwój osobisty i droga do wolności
Raz jak jechałem na dyskotekę ze znajomymi to jeden z nich miał właśnie garniak. Co prawda panienki się oglądały (nie wiem czy mozna było to uznać za zainteresowanie), ale i nie tylko one (paru łysych)
Wyróżniać się wyróżniał ale jednak na wejście do klubu się nie zdecydował...
"Każda sekunda rozmowy z jakąkolwiek osobą na tym świecie zwiększa twoje umiejętności! Każda sekunda rozmowy z dziewczyną, którą jesteś zainteresowany, jeszcze bardziej zwiększa twoje umiejętności."
by Fergand.
To leci trochę inaczej: "Bierz mnie, będzie wspaniale, obsyp mnie złotym deszczem"
Mojego zdania nie bierz za bardzo pod uwagę, bo po prostu preferuje inne typy imprez i inne klimaty. Ale ostatnio jak byłam w klubie z kolegami, to jeden z nich miał spodnie od garnituru, białą koszulę z długim rękawem i krawat. Trochę się z niego nabijałam, co się tak odstrzelił. Jak później się okazało, na brak zainteresowania kobiet nie narzekał
Spróbować można 
Co do garnituru, to ja na przykład nie przepadam. Ale jeśli chodzi o zwrócenie uwagi, to na pewno bym zwróciła, bo byś się na imprezie wyróżniał. Pomyślałabym, że wyszedłeś z jakiegoś wesela albo kogoś rocznicy ślubu
Zależy też co masz na myśli mówiąc "garniak". Jeśli całość (biała koszula + krawat) to może wyglądać "dziwnie" na dyskotece, ale to Ty masz się dobrze czuć. Przecież chłopaki na kawalerskich właśnie w takich strojach się bawią
Ja osobiście lubię samą marynarkę + koszula rozpięta, dżiny. Wczorajnp tak wystąpiłem na NG i wrażenie bardzo pozytywne 
Cogito, jeszcze nie noszę:) Dopiero spróbuję przy najbliższej okazji. I tak, planuję iść w krawacie. To jest normalny krawat, nie ten cienki, klasyczny pojedyńczy węzeł. Ale nie jest to krawat gładki, tylko takie luźny, lecz stonowany we wzorek. Bardzi go lubię. Krawat zawsze pod szyją, chociaż nigdy nie pomyślałem aby poluzować krawat i rozpiąć guzik pod szyją. To trza przed lustrem przetestować będzie;)
Ja np również preferuję elegancki strój na imprezy. W typowym garniturze występuję rzadko. Spodnie w kant raczej nie są dla mnie zbyt komfortowe- wolę zwykłe dżinsy + sztruksowa marynarka, lub sportowa, czarna marynarka. Do tego koszula, której wygląd zależy od charakteru imprezy. Całość uzupełniają skórzane pantofle + delikatna błyskoteka w stylu łańcuszka i zegarka
Na pewno trzeba pamiętać o narzuconym dress codzie. Domyślam się że nie masz jednego garnituru, w którym chodzisz zawsze i wszędzie. Elegancki garnitur, do pracy, na pewno będzie dziwnie wyglądał. Nie chcesz przecież wyglądać jakbyś przed chwilą pisał maturę. Są przecież wieczorowe garnitury, z innego materiału i o luźniejszym kroju. Wieczorem wszyscy ubierają się luźniej więc dopasuj strój, ale to nie znaczy że musisz rezygnować z garnituru. Olej krawat (jeżeli już to weź slima), rozepnij guziki pod szyją, załóż ciemne okulary i będzie git;)
Garnitur działa tak dobrze jak powinien. Idę sobie z kolegą przez miasto do klubu, patrzę a tu jakieś dziewcze na mnie patrzy, no to strzeliłem jej oczko z uśmiechem to się uśmiechnęła i z tak zwanego byka patrzyła na mnie. Podobnie było jeszcze z parę razy.
Tak że, garniak dobra rzecz. Mi nie przeszkadza, a nawet pomaga, jak nie na laski to na mnie, bo czuję się super swobodnie i pewniej siebie w garniaku.
Jeszcze tylko jakieś fajne odzywki wymyśleć muszę na pytania "a czemu w garniaku taki odpicowany jesteś?"
ja też lubię garniaki, czuję się pewniej, być może też kwestia zrobionych sobie samemu kotwic - zawsze w gajerze czuję się pewniej, jak pan i władca
w ogóle odkąd porzuciłem jeansy itp, a zacząłem używać spodni garniturowych to mam wrażenie, że mi pała lepiej stoi, może nic nie uciska i to stąd?
na takie pytania "coś ty taki odpicowany" w końcu zacząłem odpowiadać "a co, mam jak jakiś lump chodzić?". tak, to ma uderzyć "wyluzowanego" rozmówcę emocjonalnie, że wygląda jak lump
jest jeszcze inne pytanie "co to egzamin masz?", na to nic lepszego od "nie, pracę mam" nie wymyśliłem.
a co do gajeru i panien - za mundurem panny sznurem - a garnitur wywodzi się właśnie z ubioru wojskowego.
Dobra, to i ja się wypowiem.
Wybierając się na jakąkolwiek imprezę biorę pod uwagę 3 rzeczy
1.dresscode
2.charakter imprezy
3.pogodę
4.wiek (dobra zaraz pewnie zbiorę opierdol ale moim zdaniem jak masz jeszcze koło 18 lat to możesz do niego nie pasować, ważne jest też jak się w tym czujesz i jak w nim po prostu wyglądasz. Mam nadzieję że łapiecie o co mi chodzi)
I teraz z mojego doświadczenia.
Jeśli chodzi o cały garniak, od góry do dołu z białą koszulą, spodniami i lakierowanymi butami to ja bym tak do klubu nie poszedł.
Za to ostatnio byłem na imprezie w stalowej marynarce, eleganckiej koszuli w drobną kratę, ale dół to spodnie z materiału tzw chinosy, i trampki. Do tego bardzo elegancki jednak dyskretny zegarek.
I jeśli chodzi o laski to branie miałem dobre. Byłem z wingiem. Pijemy piwno, jedna dziewczyna najpierw na mnie zerkała potem sama podeszła i zapytała czy nie mam ognia, a na parkiecie miałem m.in KC bez rozmowy.
Ubiór jak ubiór, ważne jest to jak ty się w nim czujesz. Jedak jak się wyróżniasz i potrafisz to wykorzystać potem z kobietami to sukces murowany.
Practice makes perfect.
Ja jestem jak najbardziej za garniakiem. Jeżeli naprawdę dobrze się w nim czujesz to to będzie zdecydowanie bardziej widoczne niż sam fakt, co masz na sobie. Będziesz ze sobą spójny, zadowolony i tym będziesz emanował.
Ja preferuję koszulę(bardzo różne) rozpięta dwa guziki, lub nawet trzy, do tego cienki krawat bardzo luźno zwisający, nie pod szyje tylko zdecydowanie pod nią, do tego marynarka, lakierki, dżinsy. Wtedy jest i elegancko ale i luzacko.
Jeżeli chodzi o cały komplet garnituru, to właśnie tak bym się ubrał czyli zamiast dżinsów - kanty, reszta zostaje.
Ale to już indywidualna sprawa, kto jak w czym się czuje.
Strój musi być spójny z wewnętrznym Ja.
Marynarka + koszula z kołnierzem to jest to.
A jak dziewczę się pyta o okoliczności ubioru to odpowiadam, że facet musi wyglądać porządnie
Odpowiedzią na 99% pytań zadanych na forum jest po prostu prawdziwa pewność siebie.
Od kiedy wyjechałem na studia do klubów zawsze chodzę w stroju, już wyżej wymienianym - marynarka, dżins, wypuszczona koszula lub czasami zwykła koszulka. Nie raz dostałem komplement, wyróżniam się. Jedna stwierdziła że zdecydowanie odstaję od swoich kumpli, wyglądam poważniej, nie jak knur który przyszedł się najebać, a jednocześnie elegancko i na luzie.
A co do pełnego garnituru - nie przesadzałbym, powinieneś wyglądać tak jakbyś przyszedł się bawić, a nie jakbyś wyrwał się z zaplecza klubu, na chwilę przerwy od pracy:)
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
"Zależy też co masz na myśli mówiąc "garniak". Jeśli całość (biała koszula + krawat) to może wyglądać "dziwnie" na dyskotece"
A ja często chodzę w białej koszuli (ekstrawaganckiej) i krawacie (czarny śledź) i jakoś nie wygląda to dziwnie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
najważniejsze, że czujesz się dobrze, bardziej pewny siebie a to może tobie tylko pomóc. Wyjdź raz inaczej np w stylu hawajskim, później dresiarz itd, wtedy będziesz wiedział co jest dla ciebie lepsze:)to jak się ubierzesz nie ma, aż tak dużego znaczenia
- Nic tak nie buduje sukcesu jak liczne porażki
- "Nie bądź facetem, który nie może żyć bez kobiet - zostań mężczyzną, bez którego kobiety nie potrafią żyć"
fajny biały:D Ty masz chodzić w czym się dobrze czujesz a nie w tym co Ci nakazuje społeczeństwo.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
...........................
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.