Nie wytrzymałem, nasz mistrz Viagrin mnie do tego zmusił... Mianowicie, co sądzicie o używaniu komunikatorów, poznawanie przez nie, utrzymywanie kontaktu między spotkaniami itd. Osobiście jestem tego przeciwnikiem, a używam tego w sytuacjach, gdzie innego wyjścia nie ma - przypomnienie o sobie dziewczynie po dłuższym braku odzewu.
Zapraszam panów do dyskusji:)
Uważam, że jak ktoś umie odpowiednio z tego korzystać - może. Sam niejednokrotnie zaliczyłem udany podryw przez GG/SMSy. Natomiast nie popieram codziennych rozmów na nim, nawet na ciekawe tematy. Od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi, trzeba tylko wiedzieć jak.
zasada: sporadycznie, raczej informacyjnie, ale czasem... można, oj można podkręcić atmosferę
Ale to ma byc tylko dla nabrania apetytu, nigdy w zastępstwie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A np. kwestia otwierania przez neta. Też tego się czasem chwytacie z braku laku?
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Otwierać przez neta nie otwieram od paru dobrych lat, kiedyś i owszem:)
Na początku chyba większość się tego chwytała...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Mysle ze to nic zlego,to zalezy od idywidualnych potrzeb,sposobow do nawiazania nowej znajomosci. TYLKO krotkie nawiazanie i do sedna czyli spotkania na live. Co do zwiazkow to tylko gdy dzieli dluga odleglosc ,ale sporadycznie i krotko.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Ja osobiście korzystam z jednego i drugiego czyli GG, SMS. I tak jak poprzednicy mówili ze trzeba umieć umiejętnie to stosować zeby poderwać.
Podryw przez komunikator? Jestem przeciw.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Osobista sprawa każdego z nas. Jeden nie korzysta wcale, drugi sporadycznie, a trzeci spędza przy tym każdą wolną sekundę.
Czy przed powstaniem komunikatorów, e-booków, itd ludzie się nie podrywali?
Wszystko zależy od nas.
Pozdro!
Per aspera ad astra
Dla mnie to jest nudne - taka pisanina, wolę widzieć dziewczynę i przy tym ją dotykać ;D
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Kiedyś kilka lat wstecz przesiadywałem na gg i czatach bardzo sporą grupkę kobiet przez neta poznałem z którymi związywałem się na dłużej. Wiadomo że to pomaga w pewnym stopniu i człowiek jest bardziej otwarty i mniej się stresuję kiedy ma dłuższy czas do zastanowienia się nad tym o czym rozmawia, to jest dobre na trening. dzisiaj już tego bardzo rzadko używam, wolę bezpośredni kontakt dlatego komunikatorom mówię nie. Miałem też konta na różnych portalach, ale przestało mi się to podobać usunołem wszystko. Co do smsów To wiadomo sporadycznie jak mam coś krótkiego do powiedzenia to pisze, albo gdy ona pierwsza napiszę to staram się także odpisywać.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Internet to kolejne po telefonie narzędzie komunikacji. Wymiany wiedzy (vide forum
), ale niestety również ostatnio "pieprzenia o niczym" Jedne z form ewoluowały w tę stronę (czaty, gg, nk) inne zaś po to zostały stworzone (fejsbuk, fotka). I poza to nie wyjdą.
Są też narzędzia dla wyrzutków i cięzkich desperatów (portale randkowe), ale to już twardkor. Jeśli tam pojawia się gościówa z pozoru warta uwagi, to musi mieć niezłego zonka w zanadrzu.
SMS i GG to fajny wynalazek do błyskawicznego powiadamiania. I do niczego więcej.
Się dziwię, że w ogóle ktoś z tego grona bierze takie cuda techniki pod uwagę. Przecież generalna zasada brzmiała...nigdy ale to przenigdy nie podrywaj na FB...NK... i innych wirtualnych wynalazkach....co więcej nawet propozycja spotkania wysłana przez to coś jest podobno in minus. Ehhh po tym co tutaj widzę, sam już nie wiem
GG - NIE. Po co? Geby nie mamy? Siedziec jak te ciolki i klikac wieczorami w przygabionej pozycji?
SMS - TAK, ale z umiarem. Dobre narzedzie do podsycenia atmosfery. Ta forma wiadomosci ma cos z listu.
FACEBOOK itp. - mozna cos tam wyslac dziewczynie na profil, ale oglolnie to gówno. I tak opiera sie to w wiekszosci na wrzucaniu fotek.
Zdecydowanie wystarczy do podrywu dzialajacy telefon z funkcja dzwonienia i odbierania rozmow oraz to, co facet ma w glowie i w gaciach ma jaja. Reszta to tylko dodatki.
Ktos wspomnial o tym, ze samo wyrzekniecie sie takich rzeczy jak gg, nk, facebook w dzisiejszych czasach dodaje punkty do atrakcyjnosci.
KALIBRACJA panowie, kalibracja!
... but you always got a choice.
Ja uzywam gg tylko do komunikacji z kumplami apropo imprez itp. Jeśli chodzi o kobiety to uwazam ze to sztuczne i jest duzo ciężej(przynajmniej dla mnie) kogoś poderwać, ograniczone mozliwości itp.
Ja uważam że internet powinien być używany tylko w przypadkach w których nie mamy szans spotkania targetu na żywo. Ale to ostateczna ostateczność. Osobiście sam to testowałem i doszedłem do własnych wniosków. Po prostu podrywanie i poznawanie dziewczyn w rzeczywistości przynosi mi więcej radości i potem oczywiście jest co wspominać. Przy tym mogę słyszeć jej głos i dokładnie ją widzieć. Druga metoda oczywiście wymaga więcej odwagi, co dla początkującego może być przeszkodą.
Pamietam ze zawsze sceptycznie podchodziłem to takich rzeczy jak nk czy gg (jeszcze gdy nie mialem pojecia o podrywaj.org). Jednak po namowach kolegow, pare razy skorzystałem z tej opcji, ale załuje, dlatego teraz nie wchodzi to w gre. Zreszta FB,NK traktuje raczj jako źródło informacji (choc ciezko o to w natłoku bzdur), a gg nawet do rozmow z kumplami-rzadko (nie lubie wirtualnych konwersacji)