witam koledzy uwodziciele.
uderzam do Was z pytaniem na które może się kiedyś natknęliście.
na weselu zagadałem do pewnej Viki
tak to jakoś wyszło że niby fajnie
tak to jakoś wyszło że niby fajnie ale odpuściłem sobie. ale nasi rodzice sie znają więć dopadłem Jej nr telefonu.
zadzwoniłem, spotkaliśmy sie. pojechaliśmy na zlot motocyklem, paczka znajomych troche alko potem spaliśmy we dwoje w namiocie. gadamy o byle czym całuję Ją w czoło i mówię dobranoc. troche poleżała i zasnęła. jakoś odwiozłem ją do domu, troche mnie wkurwiła (jak to kobieta) ale wątpie że to miało wpływ na nasze relacje. potem następny telefon, spacer- oprowadziła mnie po swoim mieście, pizzeria (oczywiście ja nie stawiam, nie jestem frajerem). potem dalsza część spaceru, szmery bajery no i mówię że ja już jade, odprowadziła mnie na przystanek a na sam koniec ZONK... usłyszałem tekst "mam wrażenie ale mam nadzieje że mnie wyprowadzisz z błędu , że dążysz do czegoś innego niż mi sie wydaje" spytałem "tzn.? " a Ona: "fajny jesteś, dobry z Ciebie kolega ale szkoda by było Cie ranić , jestem typem samotniczki cenię sobie wolność i niezależność..." ja w lekkim szoku powiedziałem, "wiesz, nie planuję niczego zbyt szybko" i takie bzdety.
najlepsze na koniec, nie okażę Jej tego ale troche mi zależy i proszę pomóżcie mi zdobyć serce Wiktorii i odnieść sukces. jeśli nie ona to trudno, inna też czuje do mnie miętę ale wiecie jak to jest- jest pewna laska którą poprostu musisz mieć ! tylko co zrobić żeby ją mieć?
" "mam wrażenie ale mam nadzieje że mnie wyprowadzisz z błędu , że dążysz do czegoś innego niż mi sie wydaje" spytałem "tzn.? " a Ona: "fajny jesteś, dobry z Ciebie kolega ale nie szkoda by było Cie ranić , jestem typem samotniczki cenię sobie wolność i niezależność..."
OMG , księżniczka się znalazła...
Prosta Riposta :
"Wyprowadzam Cię z błędu. A co do "Ranienia" jak to powiedziałaś to moja droga , nie znasz mnie jeszcze - i lepiej niech tak zostanie"
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
sory Ona mówiła "SZKODA by było Cie ranić" ale wg mnie i tak za bardzo sobie dodaje... po tym spotkaniu napisałem Jej sms : "następnym razem Ty dzwoń", jak myślicie, zadzwoni? zastanowi sie o co chodzi?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
o kurwa, pojebana jakaś.