Dzień dobry.
Ostatnio poznałem bardzo nietypową dziewczynę, a może tak właściwie
zwyczajną lecz ja się nietypowo się zachowałem ale do rzeczy.
Spotkałem dzisiaj dziewczynę, podszedłem do niej i po prostu zacząłem
rozmawiać. Zwyczajne cześć, co słychać? Porozmawialiśmy trochę
dłużej, skąd jest, czym się zajmuje, co porabia na co dzień
lekki
raport nic po za tym. W pewnym momencie przeszedłem na tematy
damsko-męskie. Zacząłem prowadzić rozmowę w taki sposób aby ona się o
mnie starała, nawet wprost o tym rozmawialiśmy. Mówiła: to nie tak, to
mężczyzna powinien się starać o kobietę.
Ja na to: kto powiedział, że mężczyzna ma się starać o kobietę? 
Ona: tak jak na to wskazuje tradycja.
Ja: czas na zmiany
Czy o Ciebie o Was kobiety mężczyźni się starają?
Ona: Nie wiem jak o inne kobiety ale o mnie tak.
Ja: Sama sobie odpowiedziałaś
(niezrozumiała więc dodałem) nie
jestem jak inni mężczyźni 
Nie pamiętam dokładnie jak się potem rozmowa potoczyła ale doszło do
spraw łóżkowych, a właściwie, poprowadziłem to jakoś tak, że ze mną
jej tak łatwo nie pójdzie, że się z nią nie prześpię i takie tam 
Myślałem, że reakcja będzie zupełnie inna "cześć, żegnaj, spada",
albo coś podobnego ale nie jej reakcja to:
Ona: Zakład?
Ja: O co? 
I tak się zaczęło w końcu, chciała się jeszcze założyć, że to ja
będę chciał się z nią przespać, ale przeniosłem ten jej zakład na
kiedy indziej jeśli wygra ten
Założyliśmy się oczywiście o drinka
którego jej postawie jeśli wygra, a jeśli ja wygram o masaż.
Umówiliśmy się na weekend i na razie mi się podoba. Nie chciała podać
mi nru, chciała podać gg, mówiła, że mnie jeszcze nie zna i takie tam.
Zdziwiłem się trochę i zapytałem: "chcesz mnie przelecieć, a nru nie
chcesz mi podać?" Ona na to: "zrozum, nie znam Cie, itp.".
Umówiliśmy się na konkretny termin, dałem jej mój nr i ma się
skontaktować ze mną w dniu spotkania, lub dzień przed. Wiem, że to zrobi,
było widać, że ona nie kłamie. Jest naprawdę bardzo ładna HB.
Mam jeden problem. Jak pewnie wiecie, a może się domyślacie jestem
katolikiem. Mam też zasadę, że sex powinien być raczej po ślubie lub z
ukochaną osobą, czyli żadnych skoków w bok. Wiem, że może mnie ta
kobieta skusić do grzechu ale wiem też, że mam silną wolę.
Mam do Was pytanie czy myślicie, że jest możliwość rozkochać w sobie
taką kobietę? Po to głownie chce się z nią spotkać. Jest bardzo
sympatyczna i atrakcyjna, inteligentnie żartuje i mądrze mówi ale
myślałem ją uwieść aby między nami coś zaiskrzyło. Szkoda mi jej z
jednej strony, bo chodzi tylko się stukać ale z drugiej już z nią będąc
mógłbym ja ją zaspokajać.
dla Ciebie podejście nietypowe, dla mnie całkiem normalne, kobiety uwielbiają wyzwania, zawsze starają się udowodnić że wszystko są w stanie zrobić, czasem do tego stopnia że zapominają się już w tym co "proponują"...
ale ja to lubię, wiem że to złe i podłe wykorzystywać to w taki sposób ale uwielbiam to.
z tym sexem po ślubie to przeginasz, serio... a co jeśli po ślubie okaże się że akurat z tą kobietą sex nie będzie udany? albo nie będzie jej kręcił?
dla mnie to głupota, udane życie sexualne to dla mnie podstawa każdego związku dlatego nie wyobrażam sobie pakowania się w ciemno w związek z kobietą z którą nie spałem.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
temat specjalnie nakreslony by zaczac dyskusje o religii !!!!
sam doskonale znasz odpowiedz, ale Ty chcesz sie klocic......
Tak skaut faktycznie chce się kłucić, pragnę się kłucić, masz fajne iluzje życiowe. Po prostu nie wiem jak postąpić to cała sytuacja, a pytanie jest proste jak ją rozkochać i czy myślicie, że to jest możliwe taką kobietę?
Albo jeszcze mogę ją odpychać aby nadal się starał
Ale jest pytanie czy myślicie, że uda się ją rozkochać tym naturalnym sposobem gracjana? http://www.podrywaj.org/jak_rozkochać_w_sobie_kobietę_jak_sprawić_żeby_dziewczyna_się_zakochał
to nie iluzja, ale ok. zostawmy to.
zeby ja rozkochac, najpierw musisz ja rozpalic.
a po pierwsze zacznijmy od tego, ze Ty jej nawet nie znasz..... co z tego, ze HB... ze sie fajnie rozmawialo.. juz za nia tesknisz ?
poznaj ja troche, wtedy pomysl czy czasami nie szkoda zachodu.
po drugie: ze sie zalozyliscie o takie rzeczy, to ona zeby wygrac zaklad niby sie z Toba przespi ??? hmmm, ze tez Gracjan na to nawet nie wpadl, ze to teraz takie proste.
po trzecie: chcesz sie jebac, myslisz o tym, sprowadzasz rozmowe na taki temat, ale nieee... przeciez Ty katolik i ona moze Cie namowic do grzechu ?
z tego co pamietam z religii to samo myslenie o seksie jest nieczyste i juz podpierdala pod jakis tam grzech....
albo jestes normalny czlowiek, albo chcesz byc [lub udawac] ortoksydojnego kosciomula... ale nie stawiaj tego jako kontrargumentu lub wyjasnienia calego Twojego zachowania. bo to tez ILUZJA. Twoja...
Coś mi się wydaje, że ona mocna jest tylko w gębie -i wcale tu nie chodzi o robienie loda a o te odważne rozmowy. Wie jak zakręcić faceta -to na pewno.
Gadka z Twojej strony również była na dobrym poziomie.
Źle, że nie wyciągnąłeś numeru. Jak już robiłeś z siebie nagrodę to mogłeś to pociągnąć do końca.
Każdą kobietę da się rozkochać tylko Ty najpierw ją poznaj czy jest warta zauroczenia...bo może rzeczywiście bardziej nadaje się do łóżka.
NOWY MODERATO
Może faktycznie tylko tak mówiła, ale wydawała się być pewną siebie. Wiem ale jak się tak uparła z tym nrem to już dałem spokój.
Myślę właśnie ją gdzieś zaprosić, porozmawiać, poznać, przy przejściu na pasach złapać za rękę, jak coś będzie mówić przycisnąć do muru i pocałować albo przychylić się i nie pocałować złapać za rękę i iść dalej. Myślicie, że to wystarczy? Może coś jeszcze dacie od siebie?
właśnie o tym zapomniałem, źle że podałeś swój nr...
i nie oszukujmy się, jeśli ona naprawdę na Ciebie leci i ma ochotę na sex, a Ty masz zamiar czekać z tym do ślubu...
to szybko jej przejdzie ta ochota gdy tylko się zorientuje.
i nie wątpię że jesteś super wyjątkowym facetem i że zajebiście ją sobą zainteresujesz, ale żeby miała tyle na to czekać? nie oszukuj się ;]
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Dominik Ty ją zainteresuj charakterem zamiast starać się zauroczyć ją sposobami. Te triki to tylko dodatek. Twój inner game to podstawa.
Pewna siebie laska więc i trochę zlewkowo będzie Cię w niektórych sytuacjach traktować. Będą testy!
jak zawsze kolego
Pewność siebie kontra negi
Jest dobrze, bo to ja jestem nagrodą. Ona ma się produkować, a ja będę odpowiadał, kontrował
Będą testy i będę się starał je odbijać. Może Rafciuuu dasz jakiś pomysł na testowanie jej przeze mnie?
Skaut nie komentuje twoich postów ani poprzedniego ani tego, do niczego dobrego to nie prowadzi. Chcesz się kłucić pokłuć się w domu, ja nie mam celu wchodząc tu sprzeczać się. Z łaski swojej jeśli masz tak odpowiadać lepiej nie odpowiadaj.
Kilka przykładów testów...
http://www.podrywaj.org/shit_tes...
Plus pomocne artykuły z lewej strony...
http://www.podrywaj.org/konkretn...
http://www.podrywaj.org/node/120
Artykuły znam i z nich korzystam
O testy nie takie mi chodziło lecz męskie testy. Napewno jakieś stosujecie - obierasz pomarańcza czy kroisz? itd 
rafciu jak dla mnie ten temat to porażka... ten pierwszy o shit testach... założenie było naprawdę bardzo dobre ale wg mnie przerodziło się to tylko w miejsce nabijania spamu przez nowych userów którzy wymyślają odpowiedzi na siłę...
już bardziej poleciłbym przeczytanie ebooka od marso "świat kobiecych ST"
Dominik, po części tak, masz rację - jesteś nagrodą... ale, po części podałeś się na tacy dając ten nr. ale to tylko moje subiektywne zdanie
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Temat jest rzeczywiście cienki, ale do zobrazowania czym są testy wystarczający.
Poza tym wątek o testach jest potrzebny bo wcześniej pojawiały się na forum pytania: ona napisała żebym się bardziej postarał. Co jej odpisać?
Teraz wszystko jest w jednym miejscu co pozwala zachować porządek.
nie no ja rozumiem że potrzebny:) i jestem jak najbardziej za. szkoda tylko że ludzie wykorzystują go do nabijania postów nie przykładając się do odpowiedzi.
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
" ale, po części podałeś się na tacy dając ten nr. ale to tylko moje subiektywne zdanie", a moim zdaniem to dobry ruch!
Wojna podjazdowa to mozebyc sukces. Podales numer, ona mysli "hmm jednak nie jest taki twardy, zlamie go", a ty ladny kontratak i wygrales. Pamietaj ze to ty jestes strategiem tej gry, zawsze.
dominik Boga nie ma:))))
Jest i nawet Twoim życiem częściowo kieruje
Nie chce kogoś wierzącego urazić ale ja Byłem Lektorem i powiem wam, że to co słyszałem od księży to czasami mnie zatykało.
I zadaj sobie takie podstawowe pytanie czy ksiądz jest prawiczkiem. Przecież nie powinien uprawiać sexu, nie...
A jak chcesz być mocherkiem to po co włazisz na ta stronę.
Z katolicyzmu wynika, że najlepiej być przymułem i nic nie robić bo inaczej będziesz miał ,,grzeszek".
Chłopie zagrałeś i wygrywasz to ciągnij to dalej...., a sex tylko utrwali waszą znajomość.
To jest tylko moja opinia.
Powodzenia
-Czego się boisz?
-No podejść do niej, ona jest doskonała.
-Nic nie jest doskonałe to, że z wyglądu jest jak HB10 to nie znaczy, że jest mądra i miła.
-Nie prawda, jest doskonała, nic o niej nie wiesz.
-A ty wiesz?
No ja bym tu zadał pytanie: Skoro określasz się jako katolik to po co chcesz rozkochiwać w sobie dziewczynę nawet bez seksu? To i tak czy siak będzie grzech nawet jak się z nią nie prześpisz. Skoro tak dużo to mówimy o zasadach i że facet ma ich się trzymać to tak samo musisz sam zdecydować. A wiem, że zasady religijne są znacznie trudniejsze i wymagają więcej siły także albo je zlewasz i zaliczysz przyjemny numerek albo urywasz z nią kontakt. Tyle, IMHO
"Z katolicyzmu wynika, że najlepiej być przymułem i nic nie robić bo inaczej będziesz miał ,,grzeszek"."
- Nie, nic takiego nigdzie nie wynika a jak wynika to daj dowód. Chyba, że nieuprawianie seksu znaczy być przymułem to wtedy nie do obronienia.