
Drodzy użytkownicy, i drogie coraz bardziej uprzyjemniające życie mężczyzn użytkowniczki.
Blog ten zamieszczam jako zbiór wszystkiego czego się do tej pory nauczyłem w postaci bajki, na błędach i dzięki wam.
A wiec...
Dawno dawno temu, żył sobie chłopak.
Nikt go nie lubił, był wyrzutkiem. Mimo to jednak miał swoje pasje, był nieugięty i zadku zgadzał się na prośby innych.
Minęło sporo czasu w wieku 17 lat, poznał pierwsza miłość której nie był wstanie doznać z wzajemnością. Kiedy to długo się nie namyślając postanowił poszukać pomocy w internecie.
Po wpisaniu kilku fraz w insygnie wiedzy wujka Google, wyskoczyło parę ciekawych propozycji, żadna jednak nie przykula jego uwagi tak jak ów podrywaj.org
Zapoznał się z nią, wydobywając bezcenne informacje z kopalni wiedzy tu zawartej.
Odizolowany uczył się teorii, minęło sporo czasu kiedy nauczył się jej na pamieć, wtedy to postanowił ruszyć w teren sprawdzić co już umie.
Jak wiadomo, teoria to nie wszystko, doznał bólu odrzucenia, mimo to znalazł male plusy w całym złu jaki go spotkało.
Nie wstydził się podejść do dziewczyny na ulicy, oraz zrozumiał ze to jednak praktyka nie teoria, uczyni go mistrzem.
Wrócił wiec do zadań w terenie które pominął zbyt otumiony cala wiedza jaka go ogarniała.
Trochę czasu minęło zanim je wykonał, lecz w końcu się udało.
Mial już potrzebna wiedzę teoretyczna jak i praktyczna...
Ciągle jednak chodziła mu myśl o nienasyceniu, czegoś w głębi serca mu brakowało wiec musiał wrócić do punktu wyjścia i odnalazłszy błąd, zdziwił się bardzo.
Bledem okazało się podejście.
Kiedy to młody człowiek, brał to wszystko jako misje, jako zawody które nie miały końca, zrozumiał ze było to nadmiernie proste, tu chodziło tylko o zabawę i przyjemność z robienia tego.
Po kilku miesiącach doskonalenia umiejętności, praktycznych jak i umysłowych, w końcu nadszedł dzień kiedy powiedział JUŻ TO UMIEM!
I tak było, potrafił okiełznać każda dziewczynę w zasięgu wzroku, wzrokiem niczym myśliwego, wpatrywał się w niewinne i bezbronne ofiary.
Byl z siebie dumny, kiedy ponownie zaczął czuć ze coś jest nie tak...
Tym razem odnalezienie błędy, nadeszło razem z chwila jego pierwszej prawdziwej, miłości.
Spytacie pewnie cóż to takiego mogło młodzieńca unieszczęśliwiać.
Odpowiem ze brak miłości w życiu, to jak brak wody w jeziorze namiętności.
Robil wszystko z pomocą podświadomości, nie czerpał wiedzy od nikogo, związek wyglądał coraz lepiej by w końcu powiedział STOP.
Przy całej wiedzy, zawartej na stronie jak i tej do której doszedł po miesiącach ciężkich ćwiczeń, powiedział:
Jestem za młody na związek, nie pragnę go nie pożądam. Pożądam tylko satysfakcji z uszczęśliwiania chociaż jeden jedyny raz dziewczyny która zawróciła w jego głowie.
Tak oto zostawił dziewczynę, kontynuował naukę, skończył szkole poszedł na Uniwersytet, zdobywajac w tym czasie duzo dziewczyn.
Spoważniał, znalazł szczęście w życiu.
Duzo osób często go poszukuje, lecz nie odnajduje.
Dlaczego tak jest? Znalazł odpowiedz, szczęście płynie ze szczęścia, a wiec żeby je dostać trzeba je dać.
Mały niegdyś nieśmiały chłopiec, stal się poeta, muzykiem przystojnym mężczyzna ale co najważniejsze stal się SOBA, by w końcu powrócić tam gdzie zaczął i dzielić się zdobyta przez wiele lat wiedza z innymi. KONIEc
Odpowiedzi
Zajebisty tekst "szczęście
czw., 2011-12-08 21:58 — QB@L@Zajebisty tekst
"szczęście płynie ze szczęścia, a wiec żeby je dostać trzeba je dać. " te słowa są megaaa