Chciałbym tylko potwierdzenia, czy dobrze to wszystko rozumiem:
1. Jak kogoś poznaję, muszę zbudować atrakcyjność w sensie "pierwsze wrażenie"
2. Następnie buduję raport czyli musi się nam dobrze gadać.
3. Już w fazie raportu zaczynam delikatnie eskalować dotyk.
4. Sprawić żeby ona się zaangażowała.
5. Dalsze budowanie atrakcyjności w sensie: pewność siebie, odbijanie shit testów, nie popełnianie błędów, bycie nieprzewidywalnym, spontanicznym, pokazanie że ma się swój świat- push-pull, oraz że może mnie stracić.
Kiedyś w jakimś pdfie było narysowane serce i trzy strzałki: kontakt, dotyk, atrakcyjność.
W książce "Psychologia miłości" jest intymność, zaangażowanie, namiętność.
Generalnie chyba o to samo chodzi:
kontakt - raport, dobra rozmowa, poczucie duchowej wspólnoty, więzi
dotyk - wiadomo
atrakcyjność - postawa, pewność, odbijanie ST
intymność- rozmowa we dwoje
namiętność - dotyk
Zaangażowanie - sprawienie żeby jej zależało bardziej.
A może lepiej to olać i robić swoje, niech samo wychodzi.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
1. W sensie ,,pierwsze wrażenie'' powstaje przez 10 sekund nawiązania bezposredniego kontaktu dziewczyną. Mowa ciała, ton głosu i usmiech na twarzy bardzo w tym pomagają.
2. W Raporcie poznajesz ją i budujesz zainteresowanie swoją osobą, tak jak napisałeś musi sie wam ,,dobrze gadać''.
3. Dotyk mozna eskalowac juz przy podejściu do dziewczyny, ja czesto dotykam jej przedramienia itd. Byle by to było naturalne. Dotyk to bardzo ważny element podrywu.
4. Jeśli dobrze poprowadziłeś otwarcie i raport to dziewczyna sama sie zaangażuje, nic szczególnego nie musisz robic.
Mysle, że rozumiesz wszystko
ale i tak liczy sie praktyka, z pczątku mozliwe, ze bedziesz zapominał np. o kinie. Dlatego praktyka praktyka i jeszcze raz praktyka. 
Rob wszystko i niekoniecznie ,,schematowo'', wkoncu i tak zacznie Ci wychodzic.
Tak jak opisał Trudny Dzieciak, ale ja bym tego nie robił schematowo w ogóle. Wyuczysz się tego wszystkiego, już umiesz.
Podchodzisz do laski, oczywiście stres na początku i w ogóle. Zapomnisz jakiegoś punktu i co porżniesz się za to?
Najlepiej praktykować i nie planować tego wszystkiego. Z czasem samo będzie przychodzić a Ty będziesz robił to spontanicznie nie myśląc o tym.
Pozdro