Witam wszystkich. Dzisiaj i wczoraj spotkała mnie niespodzianka. W piątek wziąłem telefony od 2 dziewczyn, poznane w neutralnych warunkach. Zadna nie odebrała jak zadzwoniłem. Dzisiaj wystartowałem w klubach do 4 panien. Wszystkie z koleżankami bez facetów. 4 kosze.
Za każdym razem ta sama technika. Podejście skuteczne otwarcie pośrednie, potem rozmowa, przedstawienie się obustronne, gadka gdzie się uczą, pracują itp. gdzie ja pracuje, gadka około kilka minut (max 5)- żadnych problemów, daje jeden komplement i mowie że muszę lecieć i chce nr telefonu by dokończyć rozmowę, spotkać się ponownie i nie dostaje. Co może być nie tak? może powinienem dłużej rozmawiać?
PS Czytałem lewą stronę, choć zaznaczam na pamięć się nie uczyłem
Jak już wiesz na jakie tematy rzucone przez ciebie reagują zlewką to zacznij gadac na inne
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Co do tych dwóch pierwszych - mam nadzieję że wziąłeś numer i zero kontaktu (w tym nie miały twojego numeru w ogóle) przez 2-3 i dopiero wtedy zadzwoniłeś? Dopiero jak się tego dowiem to mogę coś wyjaśnić bo gdybać to mogę ale co to da.
Co do tamtych 4. "Dzisiaj wystartowałem w klubach do 4 panien" - no i tu pierwszy błąd bo kluby to nie są dobre miejsca do podrywu (głośna muzyka i tak dalej, masz to napisane po lewej stronie). Idźmy dalej, "Wszystkie z koleżankami bez facetów" - mam rozumieć że podbijałeś do przykładowo grupki dziewczyn sam, bez winga? Przecież to nie idzie nic ogarnąć, musi być 1v1 żeby zbudować raport i wziąć numer.
"Za każdym razem ta sama technika" - no i tu kolejny błąd, Gracjan radzi żeby kombinować i szukać własnego stylu, jak będziesz cały czas powielał ten sam błąd to do niczego nie dojdziesz. Wyciągaj wnioski ze swoich akcji i poprawiaj błędy.
"gadka gdzie się uczą, pracują" - to są negatywne tematy, kto chce gadać o tym podczas zabawy? o wiele lepsze jest już pytanie jakie ma zainteresowania, co lubi robić w wolnym czasie itp
"gadka około kilka minut (max 5)" - przez tyle czasu to bym nawet jednego tematu z nią nie obgadał a co dopiero zbudować dobry raport, gdzie ci się tak śpieszy? dziewczyna musi czuć że chcesz ją autentycznie poznać
"daje jeden komplement" - po co? lewa strona artykuł o komplementach
"i mowie że muszę lecieć i chce nr telefonu by dokończyć rozmowę, spotkać się ponownie" - jak już wzbudzisz to zainteresowanie i zbudujesz raport to powiedz coś w stylu "wpisz mi swój numer, postaram się odezwać". Nic więcej, żadnego gadania że chcesz dokończyć rozmowę itp
Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił, przerobiony zaś, przestaje im się podobać...
jezeli cos nie przynosi rezultatow - ZMiEN TO.
a po 2. niczym sie pewie z tlumu nie wyrozniasz pytajac o szkole, prace itp... o komplementach juz nie wspominajac, racja ?
Po chwili uciekasz biorąc numer bo musisz, czy boisz się ,że zabraknie Ci tematów do rozmowy? Jeśli ziemia się nie zapada pod Tobą to zostań, i zainteresuj grupę poprzez rozmowę, jakąŚ ciekawą historyjką, czymkolwiek.
Jeśli któraś z dziewczyna zainteresowała Cię szczególnie to po zdobyciu dobrego kontaktu z grupą, zabierz ją gdzieś, gdzie będziesz mógł domknąć. Jeśli wszystko zrobiłeś okej, to wręcz grupa ją wepchnie w Twoje ramiona
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Kluby są o tyle fajne, zwłaszcza na początku, że panienki są lekko wstawione i łatwiej wyjść z kinem. No i samemu też można coś łyknąć na odwagę i żadna się krzywo nie popatrzy. I jeszcze jedna sprawa, w tańcu dużo się może zdarzyć in plus więc na początek kluby są ok, zwłaszcza do przełamywania własnych barier.
A w kwestii tematu, to fakt, chyba za mało je oczarowałeś przez te 5 minut, żeby widziały w Tobie kogoś komu można dać numer. Jak już miałeś być dłużej w tych miejscach to, trzeba było parę razy podchodzić po te 5 minut jak nie wiesz co zrobić, żeby dłużej dać radę i na sam koniec pytać o numer.
Laska widzi, że podbijasz na 5 minut i ją zlewasz idziesz do innej, potem wracasz 5 minut i znów do innej. Małe szanse, że się Tobą nie zainteresuje.
Ja ostatnio podbiłem do 5 siedzących na loży lasek i wyciągnąłem tą najbrzydszą szarą myszkę na parkiet. Kątem oka widziałem, jak tamte sie podjarały między sobą. Później jak siedziały na loży znowu podbiłem, zasiadłem koło najładniejszych tak HB8-9 i gadam przez nie z tą Piąteczką. Potem wyrwałem ją do tańca i mi się spowiadała, że tamte jej tak w skrócie mówiąc "zazdrościły".
Trzeba myśleć jak tu zrobić, żeby było ok. Trzeba zacząć myśleć jak baba. Jeśli wlazłeś między wrony musisz kraczeć jak i ony.
sory za długi wpis
pozdrawiam
Choćbyś nie wiem jak długo siedział na kiblu i tak gówno z tego będzie.
wszystko fajne pieknie tylko bez picia na odwage:) wiadomo jedno piwo, dwa maks plus guma ale to nie na odwage raczej bo laska wyczuje sztuczna odwage
Wiadomo, przecież na parkiecie jak się nogi plączą to nie jest do śmiechu, albo jak Ci nagle panienka wskakuje na ręce a tu brak równowagi i pizda z nią na podłogę
2-3 piwka, dobre gumy i jest wszystko OK.
Choćbyś nie wiem jak długo siedział na kiblu i tak gówno z tego będzie.
Ostatnio jak poszedłem na randkę po 3 piwach to dostałem taką piąchopirynę, że do dziś mnie zawiasy bolą:D Ale lasce akurat tak na mnie zależało,że dzień później baaardzo ładnieee przepraszała:)
Ja raz po piwie wyskoczyłem, mimo gumy owocowej, wyczuła. Jej reakcja była znakomita...
Ona: "Piłeś?!"
Ja: "No piłem..."
Ona: "Jak będziesz trzeźwy, zadzwoń" Obrót na pięcie i tyle z rozrywki:D
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Te dwie pierwsze poderwałem na ulicy. Jestem początkujący i nigdy wcześniej nie podrywałem w taki sposób, zadzwoniłem na drugi dzień. 4 panny podrywałem w rożnych klubach, salach żadna nie widziała wcześniejszego podrywu, 3 były od początku niechętne, 1 chętnie rozmawiała (dotykałem ją lekko), i tak 4 kosze. Dlaczego 5 minut?. Ciężko drzeć się jej do ucha dłużej, głośna muzyka ( koleżanki nie słyszały rozmowy), z ta praca i szkołą racja mogłem lepszy temat do rozmowy wymysleć. Wydaje mi się że zrobiłem błąd i wypiłem jedno małe piwo, może wyczuły to i dlatego. Byłem sam, kolega zawiódł
E tam jedno piwo, a Ty myślisz, że one nie piją i nie lubią tego? Z resztą po jednym piwie, jak nie ważysz 30kg to nie powinno się w Twojej psychice cokolwiek zmieniać. A kto Ci powiedział, że musisz się non stop drzeć stojąc pod głośnikiem. Nie znam klubu, gdzie nie ma miejsc, gdzie można w miarę normalnie pogadać. Z resztą jest jeszcze Parkiet, który pomaga w rozmowie na początku. A wiesz dlaczego? Bo parkiet daje Ci czas.
1. Wymieniasz zdanie
2. Minuta tanca w lekkim dystansie którą poświęcasz na wymyślenie kolejnego zdania.
3.Znowu wymiana zdania.
4. jesli tanczysz w miare dobrze, to mozesz tak godzinę z nia gadać i ona nie będzie znudzona. Tylko szkoda czasu, jak jakaś inna czeka na swojego księcia
To co piszę to raczej z perspektywy przełamywania barier a nie konczenia z laska w lozku, ale jak sie dobrze rozegra, to roznie to bywa
Choćbyś nie wiem jak długo siedział na kiblu i tak gówno z tego będzie.
Nie dzwon tak szybko.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...