Byłem ostatnio na kilkudniowym wyjeździe studenckim, poznałem tam fajną dziewczynę.
Od samego początku widziałem, że zwraca na mnie uwagę. Było wiele zabaw na hali sportowej, tam oczywiście specjalnie dostawała ode mnie piłką a ja od niej
, kilka zaczepek, przepychanek w żartach, uśmiechy itd.
W noc sylwestrową tańczyliśmy kilka razy, starałem się nie być nachalny czy pokazywać że jakoś strasznie mi zależy, także tańczyłem też z innymi. Widziałem, że wtedy się za mną ogląda, może była trochę zazdrosna. O północy przyniosłem dwa kieliszki z szampanem, jeden dla mnie, drugi dla niej, złożyliśmy sobie życzenia.
Przy którymś tam już tańcu wolnym koło 4 rano powiedziałem jej, że bardzo mi się podoba i chciałbym ją bliżej poznać. Ona na to nic. Na końcu tańca powiedziała szybkie "dziękuję" i uciekła gdzieś na korytarz. Poszedłem za nią, próbowałem pogadać, ale stała do mnie prawie bokiem, średnio chciała rozmawiać, uciekała gdzieś po kątach. Wkurzyłem się, tańczyłem już tylko z innymi laskami tej nocy. Poszedłem spać.
Na drugi dzień laska podeszła do mnie, złapała mnie za ramię i mówi: chciałam cię przeprosić, głupio się wczoraj zachowałam. Ja mówię, no ale za co, nie przejmuj się, nic się nie stało. Nie umiała powiedzieć za co. Odwróciłem się i wyszedłem.
I teraz proszę was panowie o interpretację tej sprawy, dodam, że na pewno będę się jeszcze z nią widział, bo chodzimy na jedną uczelnię. Działać, czy teraz ruch z jej strony?
Nie bierz dupy z własnej grupy
Słuchaj spotkasz się z nią na uczelni, podejdź, porozmawiaj i zaproś ją gdzieś. Zobaczysz jak zareaguje. Najprawdopodobniej chciała na tym sylwestrze żebyś za nią latał i dlatego zastosowała chłodnik. Dobrze zresztą odbiłeś olewając ją przez resztę imprezy. Skoro przyszła rano to poskutkowało.
Teraz do dzieła...
musisz z nią pogadać ona się chyba czegoś wstydzi albo boi
przegrany akceptuje świat takim jaki jest, zwycięzca widzi go takim jaki być powinien.
xalos ona nie jest z mojej grupy tylko z uczelnii i to 2 lata niżej, poza tym nie mamy żadnych zajęć razem
senssi ona rzeczywiście jest średnio śmiała, może ją onieśmieliłem tym tekstem czy co
Try me
Te nieśmiałe są najlepsze
Cicha woda...
Rób jak mówię. Nieśmiałe dziewczyny nie szukają ciepłej kluski tylko faceta, który wie czego chce i potrafi się bawić! Naturalnie od tej reguły zdarzają się wyjątki. Jak podbijesz do nieśmiałej dziewczyny z delikatnością papieru velvet to zostaniesz jej przyjacielem z fiutkiem. I powie Ci: "jesteś naprawdę wartościowym facetem, ale nic do Ciebie nie czuję". Jeśli faktycznie jest nie śmiała to masz jej pokazać czego chcesz... Jeśli kawę to zamawiasz kawę jeśli ją to podchodzisz i bierzesz na randkę.
"Nieśmiałe dziewczyny nie szukają ciepłej kluski tylko faceta..."
heh
No właśnie, raczej żadna nie szuka ciepłej kluski, chyba że poddaje się w poszukiwaniach, lub też jest typem dominy, która chce szmaty do ruchania i poniżania, ale to już jakieś skrajne zboczenie nie mające wiele wspólnego ze związkiem.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
rosemayer powiem, osobiście muszę Ci powiedzieć, że nie wiedzieć czemu są dziewczyny które potrzebują, ja to nazywam misia... Gościa któremu trzeba pokazać nawet drogę do własnego rozporka. Nie wiem co w nich widzą, ale fakt jest faktem, że takie przypadki się zdarzają.
Ale one nie są nieśmiałe
panowie bez offtopu
mogłem powiedzieć "ok, w ramach przeprosin zapraszasz mnie na kawę"
ale już po ptokach
teraz muszę czekać aż się z nią zobaczę
Try me
To tak jakby p&p z jej strony, dobrze rozegrałeś to na sylwku. Szczerze powiedziawszy nie wiem, czy lepiej będzie jeśli poczekasz na jej krok, czy będziesz się zachowywał jak gdyby nigdy nic w stosunku do niej. Laska przeprosiła więc wydaje się, że nie ma powodu dalej jej karać i teraz olewanie jej z Twojej strony może wyglądać jak pedalski foch, aczkolwiek bym tak pewnie postąpił, bo nie odpowiedziała konkretnie na Twoją propozycję. Sam ją lepiej znasz, jak również sytuację i będziesz wiedział co robić. Powiem jeszcze jak było u mnie na sylwku, tanczyłem z jedną dziewczyną, zrezygnowała po piosence, poszedłem do 2, 3, 4 itd, nie wracając do tych poprzednich skoro same rezygnowały i widzę, że zaczęło się odwiedzanie na nk... No cóż "Miej wyjebane a będzie Ci dane" jakie to prawdziwe
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?