Witam. Jestem nowy ale przeczytałem całą rubrykę po lewej stronie, lecz nie mogę rozkminić jednej rzeczy. Jestem z swą kobietą w związku ponad 1.5 roku (ona jest o rok młodsza).
Ta po artykułach z lewej strony postanowiłem się zmienić 
Ja moja kobitka jesteśmy totalnie różni co do charakterów a jednak jakoś się rozumiemy i uzupełniamy (nigdy nie potrzebowaliśmy tematów do rozmowy) Ustaliliśmy co jest prawdą że ja jestem bardzo dorosły (poważnie podchodzę i racjonalnie do wielu spraw) ona za to bywa dziecinna w porównaniu do mnie i nie czuje się dorosła.
Na początku było niestety 30/70 dla niej, tzn ja latałem i się starałem i teraz dostaje mi się za to bo nie czuję by ona się starała. Mieliśmy kryzys stwierdziliśmy, że walczymy o związek, przyznała się do tego, że jest bywa egoistką i chce to zmienić skoro ja cierpię. Z tym, że poza tym nie idzie nic dalej a chciałbym odwrócić sytuacje 30/70. Zastosowałem chłodnik i dziś dostałem sms'a że brakuje jej mego dotyku zapachu itp. więc ją mam, czy uważacie, że przy spotkaniu mógłbym jej powiedzieć, że chcę by się bardziej starała jak na początku? Bo piszę mi że chce by było dobrze i mam prowadzić ją za rękę.Więc sądzę, że do dobry moment skoro chce mnie widzieć by do głowy jej uderzyło = trzeba zacząć się starać.
Druga sprawa to dziwna sytuacja, którą nie wiem jak traktować. Otóż leżymy sobie na łóżku, rozmawiamy i zaczynam ją pieścić, szyja uszy itp. i kładę rękę na jej piersi a ona ma często zrywy, że mi tę rękę zabiera odciąga i się głupio uśmieje ale poker face strzela. Nie wiem, co w takiej sytuacji zrobić (podczas seksu mogę z nimi robić co chcę
, ale tak czasem położyć ręki nie mogę)czy to jest test? Mam wtedy zająć się czymś innym, czy natarczywie próbować dalej? Jak to rozumieć? Raz ją zjebałem, że "a co to ja już nie mogę cię kurna dotknąć nawet?" wtedy od razu zabrała moją rękę i położyła na te dwa cuda. Sądzę, że nie tędy droga jednak.
Moze nie jest oswojona z takim dotykiem bez seksu, nie wymuszaj, porozmawiaj z nia szczerze , ze lubisz jej piersi itp. Moze ma kompleks piersi, roznie to z kobietami bywa.
Tak, wazna, szczera rozmowa to podstawa, da wiecej niz ten chlodnik.
nie ma małych piersi i jej się podobają więc kompleks odpada, dziś się chciała ze mną zobaczyć ale między 15-17 bo później idzie do znajomej, no to napisałem, że przełóżmy spotkanie bo chcę poważnie porozmawiać i nie będę się spieszył bo gdzieś idziesz, napisałem jej, że ma załatwić swoje sprawy i jutro porozmawiamy, chciała wiedzieć na jaki temat, mój błąd albo i nie , że nie określiłem o czym będzie rozmowa - po prostu napisałem, żeby uszanowała moją decyzję i tyle no i zaczęła wylatywać, że tak jasne nie szanuje mnie, że tak trudno napisać o czym porozmawiać chcę i że dziś nie możemy się normalnie zobaczyć na chwilę a jutro porozmawiać.
No to ja według schematów nie zmieniaj zdania piszę, że nie będę się zmieniał w sensie dziś będzie ok a jutro źle, ogólnie miała problem, że nie mogę się dziś z nią zobaczyć i muszę wielce porozmawiać i że ostatnie rozmowy to ciągłe kłótnie i płacz. Na to ja piszę, że chcę porozmawiać a nie kłócić się, i od niej zależy czy wyjdzie z tego kłótnia jak będzie się tak zachowywać. Ona nie chce ciągłych kłótni i chce wrócić do tego co było na początku.
Tłumaczę jej więc, że rozmowa pozwoli dojść do porozumienia, i nigdy nie będzie tego co było na początku, jak się postara tak jak ja w związku, to może być po prostu miło i dobrze między nami. Ona by chciała coś mi się zdaje przeskoczyć te rozmowy, więc postawiłem na swoim, że się widzimy jutro ( odpisała mi, że nie wie czy jej przejdzie zły humor do jutra, do zobaczenia kiedyś) to na to ja, odpowiedziałem, do widzenia - wybór należy do ciebie... . i TERAZ MILCZY
No i na chuj to pisałeś tzn ciągnąłeś rozmowę przez SMS? Całą rozmową ktora miales odbyc jutro, praktycznie odbyles w formie SMS. Jak Ci pisala o czym chcesz rozmawiac, to czuje niepokoj, bylo ten stan emocji w niej wzbudzic troche dluzej, odpowiedziec: jutro pogadamy, czesc. Wszystko delikatnie powiedziec jutro, jak nie macie zasad, to jutro je ustalacie. Humor przejdzie, nie pisz nic, jutro sie odezwie o ktorej te spotkanie. Powiedz o swoich zasadach i zasadach dla niej i wystarczy.
tak też myślałem ale nie brnąłem daleko tzn, jak zwykle że bywało ,że wszystko w smsie wyjaśniałem, tylko cały czas ogół , zarys i to ją podburzyło
teraz tak jak piszesz nic nie odpisuje to i ja (lustro). Sądzę, ba jestem pewien, że jutro z rana już napiszę. Tylko tak myślę czy od razu najpierw wyjaśnić o co mi chodziło bo chcę, ale czy do tego zrobić od razu ruch tej zmiany 30/70.
Już tłumaczę jaśniej, powiedzieć jej wprost (w końcu mam ją prowadzić za rękę-ale że jest egoistką jak to próbuje zrobić ma problem, że ją zmuszam - błędne koło) powiedzieć jej wprost, że ja uważam iż więcej daje w związku i teraz pora na nią? żeby wyrównać inwestowanie w związek? Czy to będzie dobre czy jakoś kombinować być biernym itp by ona zaczęła i później metodą nagradzania kobiet "dziękować" za jej inicjatywę? Ale według teorii, że mam jej pomóc stać się osobą która mi będzie pasować i prowadzić za rękę powinienem jej to sądzę wyjaśnić (by było 50/50)co nie?
Takich rzeczy się nie mówi, oddaj jej stery na trochę i zobacz czy potrafi jeździć. Możesz ustalić parę zasad, powiedzieć co Cię wkurza i czy potrafi Ci dać związek oparty na takich zasadach, zapytaj czego wymaga od Ciebie. Nie wspominaj o tym, że sie bardziej angazujesz, po prostu wymos to na niej zachowaniem swoim.
ok tylko dopytam dla pewności, oddać mam stery a więc stać się bierny? zastosować chłodnik? Chodzi mi o to,że co do spotkań ustalamy na przemian, ale ja ją zaskoczę a to jakiś wypad do kina, a to basen,rower, spacer w parku, takie spontany,a to narysuje jej kwiatka itp. Nie dawno powiedziałem, jej że nie trzeba kasy wydawać by kogoś uszczęśliwić wystarczy głową ruszyć, wspomniałem, że mogłaby poczytać jak zadowolić faceta
po tym się spotkaliśmy i taką laskę mi odpierniczyła, że szok - powiedziała, że nic nie czytała tylko improwizowała co mi trochę nie pasowało no ale ok nic nie mówiłem. Tylko mi chodzi o takie właśnie bieganie za facetem by było,jak ja to robiłem i kombinowałem teraz pora na nią. Mam po prostu się nie angażować tak?
i jak stwierdzi, że ciągle to samo robimy to mam powiedzieć by coś wykombinowała zaskoczyła mnie?
W jaki sposób mam wymusić to swoim zachowaniem na niej
A ja pogadałem z moją dziewczyną wprost o zaangażowaniu i przejęciu inicjatywy w związku i jest idealnie. Wszystko zależy od laski, jedna zrozumie i postara się zmienić, a druga strzeli focha że na siłę chcesz ją zmieniać.
A jak rozmowa nic nie da, to po prostu miej wyjebane w związku. Miej wyjebane czy z kimś wychodzi, czy Cie może zdradzić, czy się spotkacie. Po czasie sama zacznie się zastanawiać dlaczego Ci tak przestało zależeć i albo zacznie za Tobą latać, albo da to odwrotny skutek ;p
Kempa u mnie jest i tak i tak, najpierw mi piszę, czy mówi , że chce się zmienić skoro może by mnie uszczęśliwić i nie może być egoistką, a nagle jak nic się nie dzieje i chcę porozmawiać informuje mnie ,że nie mam jej kazać się zmienić bo nie potrafi i nie chce. Na to tłumaczę, zmienić się nie ma, ale może zrobić coś, wykonywać jakiejś czynności (w moim kierunku) które jej nie sprawią wielkiej trudności czy różnicy a mnie za to uszczęśliwią niby to chwyta i rozumie ale nic poza tym....
W takim razie z tego co piszesz, jeśli ona nie rozumie tego co do niej mówisz, jest rozchwiana emocjonalnie bo nie potrafi podjąć milowego kroku, to musisz zadziałać coś sam. Tak jak wyżej - miej wyjebane na związek. Bądź wierny itp, ale nie staraj się. Dawaj od siebie jak najmniej, znajdź jakieś hobby zajęcia czy coś, niech ona się martwi o spotkania itd. Uwierz, że po czasie odczuję ten brak zaangażowania i wtedy będzie chciała wiedzieć co jest nie tak, wystarczy prosty tekst : "Teraz wiesz jak się czułem do tej pory jak za mało się angażowałaś w związek."
"A jak rozmowa nic nie da, to po prostu miej wyjebane w związku. Miej wyjebane czy z kimś wychodzi, czy Cie może zdradzić, czy się spotkacie. Po czasie sama zacznie się zastanawiać dlaczego Ci tak przestało zależeć i albo zacznie za Tobą latać, albo da to odwrotny skutek ;p""
Będę w końcu musiał tak zrobić, niestety byłem nader zazdrosny, i jak to się odwróci od razu sądzę zauważy różnice, powiedziała mi , że ze mną dopiero czuje co to miłość. Uważam, że dałem jej palec , pochłonęła całą moją rękę, rozleniwiła się i teraz problem ruszyć by to ona walczyła. Tylko bywa wybuchowa, i jak ja przestane zabiegać z początku wyleci z problemami, że coś wymyślam ale od teraz będę miał na to wyjebkę
heh jakiś szmat czasu temu tak zrobiłem , przez 4 dni codziennie się widzieliśmy ale udawałem ,że jestem zmęczony nie mam ochoty na przytulanie całowanie itp. po 4 dniu pękła i myślała, że chcę z nią zerwać skoro taki jestem - cała we łzach, że zjebała nie chce tego itp. TO jej wtedy wytłumaczyłem właśnie, że chciałem pokazać jak się czułem w związku- jako ten drugi- no i podziałało na jakiś czas , sądzę, że to to wina bo po jakimś czasie to ja też zacząłem przejmować inicjatywę chciałem zresztą no ale znów ona nie wróciła do tamtego stanu tylko pozostała w tej 30-stce na 70. Tak to działa.
Masz rację, to jest właśnie metoda 30/70. Dałeś od siebie 70 i Ona się przyzwyczaiła do tego, że to Ty o Nią zabiegasz. Niech teraz Ona dostrzeże, że to nie Ona jest nagrodą tylko Ty
I taka rada od kempy : Wiem z własnego doświadczenia, że przestanie bycie zazdrosnym jest korzystniejsze
Odkąd przestałem być zazdrosny (bo Moja wie, że nie będę miał problemu ze znalezieniem innej po zerwaniu), to zyskałem w jej oczach tak jak w oczach jej znajomych. Miałem taką ciekawą sytuację, że gdzieś się umówiliśmy na jakieś warsztaty muzyczne, no ale przyszła z kolegą z klasy. Normalnie bym się wkurzył, a tak się zapoznałem z tym kolesiem, nawet spoko jest. Potem tylko dowiedziałem, że rozpowiada jakiego to fajnego chłopaka ma Ula (Moja dziewczyna) - że taki otwarty, rozmowny i że pozory mylą (jestem taki jakby kark) 
no właśnie tylko najgorzej to od tak zmienić ale muszę bo mnie to wkurwia, że najpierw emocje mną targają w takich sytuacjach a później rozum normalnie jak u kobiety.
Najgorsze jednak jest dla mnie jak i dla moich znajomych, gdy siedzisz sobie w gronie, i obcy (lub mało dla mnie znajomy) facet rozmawia z mą kobitą i ją rozśmieszyć potrafi, to jest zauważyłem dla faceta ciężkie do zniesienia....
Przejmujesz się tym że facet ją potrafi rozśmieszyć a Ty nie koniecznie, czy przejmujesz się tym że jakiś facet gada z Twoją laską?
"Na szczytach wśród atrakcji, zazdrość psssss
Słabych cecha, byle na złość byle co z talentem
Jak Teka!" - Eldo
Ja bym miał wyjebane, a nawet w takiej sytuacji starał się rozśmieszać inne kobiety znajdujące się w pobliżu. Troszkę zazdrości z jej strony nie zaszkodzi ;p
ps. jak chcesz pogadać o różnych aspektach to wal na Pw
też słucham Eldo - nie pytaj o nią
Tym pierwszym "Przejmujesz się tym że facet ją potrafi rozśmieszyć a Ty nie koniecznie" tu chodzi o to, że normalnie rozśmieszam ją, ale chodzi i cały mechanizm , złożoność tzn. sytuacja-grupa ludzi, rozmawiamy i ktoś ją rozśmiesza ja nie- tu taka reakcja nie kontrolowana na początku mi się pojawia później szybko przechodzi ale sam taki alarm wkurza
To drugie nie np. sam ją wysyłam do facetów jak chce zatańczyć a mi się nie chce
w końcu to że ja nie mogę to nie znaczy że ona także.
Co do zazdrości to jest na odwrót tak jak ja jestem albo byłem do dziś - od dziś nie będę
tak ona jest praktycznie wcale, na tyle mało, że aż to mnie irytuje i ją podsycam bardzo rzadko ale zawsze, że np poznałem taką i taką panienkę w szkole itp. wtedy niby się zainteresuje ale po chwili znika wtedy ja ciągnę to dalej aż ona wybucha złością 
Reasumując - zauważyła, że jesteś przy niej i jej nie zostawisz. Pokaż jej że nie jest jedyną laską na tym świecie i jak nie zacznie się starać to ją zostawisz, w końcu co to za związek bez 50%/50%. Taka zdrowa olewka i będzie dobrze, przyjdzie to szybciej niż myślisz.
no bo chciałem by wiedziała, że jestem dla niej wierny i oczekuje tego samego (tak jej mówiłem, jak też, że jak coś będzie źle to nie uważam, że z racji szacunku powinno się otwarcie powiedzieć a nie chować głowę w piasek i za plecami z kimś majstrować). Wiec od dziś wkraczam w fazę olewki, jutro rozmowa i próba wyjaśnienia
cokolwiek by nie było olewka będzie 
p.s.
Tylko mnie nurtuje co jeśli np gdy będę dawaj jej znaki, że może nie być tą ostatnią a mówi, że chciałaby. gdy to zauważy, powie mi, jak mnie nie chcesz to koniec, czy hmm coś w stylu testu jak to lubią robić, jak ci się nie podoba to idź do swojej kryśki, kaśki itp? Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Jak się zachować w takich sytuacjach. Bo do końca nie doprowadzi, zbyt jej zależy. Takie puste słowa jednak lubią kobiety rzucać, jak powinniśmy na nie reagować?
Co do tej obawy o puste słowa to jest tak, że laski zazwyczaj walą takimi shit testami. Jak facet jebnie, że odjedzie i ma jaja to odchodzi - nie ma zmiłuj. Jeśli sam sobie nie uświadomisz że inne też mają to długo w olewce i MW (mam wyjebane) nie wytrwasz.
Tak, więc po prostu jak wystrzeli np gdy opowiadam o np. magdzie a ona słucha i wystrzeli to jak taka fajna jest ta madzia to idź sobie do niej może...?
i wtedy hmm co odpowiedzieć , by nie zjebać
Tak, więc po prostu jak wystrzeli np gdy opowiadam o np. magdzie a ona słucha i wystrzeli to jak taka fajna jest ta madzia to idź sobie do niej może...?
i wtedy hmm co odpowiedzieć , by nie zjebać
masz rację GEN w ten sposób ją usprawiedliwiłem. Choć jej trąbie, że powinna dorosnąć do pewnych spraw to wielka pora, ona że nie czuje takiej potrzeby. I według niej to jej wystarczy.Ale nadal brnę przy tym nie zmieniając zdania, że powinna przyspieszyć dorastanie, ale to wynika z różnicy charakterów. Więc się zgadza po zjebce już takiego problemu nie było, gdy znów będzie znów zjebka
P>S>
hehe teraz dostałem sms'a : przepraszam...
4h mojego milczenia
co warto odpowiedzieć? 
"ona słucha i wystrzeli to jak taka fajna jest ta madzia to idź sobie do niej może...?
i wtedy hmm co odpowiedzieć , by nie zjebać"
- Już się umówiłem, widzimy się w .. (np. jutro). I kończysz temat
Jak wypali, że w takim razie między wami koniec czy coś takiego to powiedz : "ok" i odejdź. Sama przyleci wkrótce ;d
Nie odpisuj na sms, czekaj aż zadzwoni, a jak nie to zadzwon w celu potwierdzenia sptk.
Lece do swojej, 3m się ;d
Ok tak zrobie
dzięki za pomoc życzę spokoju u was 
Napisz jak tam było