Witam
Wpadła mi w oko fajna laska. Wszystko zaczęło się pod koniec czerwca, a dokładnie w dzień zakończenia roku szkolnego. Od razu, kierując się radami znalezionymi na tej stronie chciałem do tej laski podejść i powiedzieć o co chodzi. No ale niestety trochę za późno się w sobie zebrałem i ta dziewczyna poszła już do domu i przez 2 miechy jej nie widziałem. Napisałem do niej na nk (może się wydać to trochę frajerskie, ale w wakacje nie miałem z nią możliwości innego kontaktu), że chcę się z nią umówić. Ona odpisała że nie zbyt dobrze się znamy i temu podobne teksty, z których wynikało, że na razie się nie zgadza, ale nie było stanowczej odmowy z jej strony. Teraz we wrześniu widujemy się w szkole prawie na każdej przerwie i już nie raz kątem oka widziałem, że się na mnie patrzy i rozmawia o mnie ze swoimi koleżankami. Dwa razy spojrzeliśmy sobie przez dość długą chwilę prosto w oczy i wtedy ona wybuchała śmiechem. Ktoś może mi powiedzieć jak rozgryźć ten śmiech??? Czy ona robi ze mnie jakiegoś wała i się nabija??? Nie mam pojęcia jak to odebrać.
Podbij do niej i zapytaj się czym jest spowodowany ten śmiech, następnym razem w takiej sytuacji gdy natkniesz się na dłuższy kontakt wzrokowy zastosuj zasadę
"3 sekund". Powodzenia ..
"Nasze mózgi wypełnione są Marią..."
no dobra. a jak już do niej podejdę i coś zagadam to wypadałoby ją gdzieś zaprosić. tylko poradźcie gdzie. może kino, kawiarnia???
Przejdź się z nią po parku to najlepsze rozwiązanie na początek.Powodzenia.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jest jeszcze jeden problem - koleżanki tej laski. Dlaczego one zawsze chodzą stadem??? Nie rozumiem tego... Ani razu nie widziałem, jak dziewczyna która mi się podoba idzie gdzieś sama. Trochę rozpraszają te "osoby trzecie". Sami wiecie - te uśmieszki, dziwne spojrzenia. Jak sobie z tym poradzić?