Sytuacja nr 1
Dzień matur. Stoję sobie spokojnie na przestanku, słuchając classic rocka. Jak zwykle czekam ze zniecierpliwieniem na autobus, ponieważ jak zwykle za późno wyszedłem z domu. A więc tak sobie stoję i jakaś grupka dziewczyn się na mnie patrzy, ale nie takim sympatycznym wzrokiem. Patrzą się na mnie jakbym im coś złego zrobił. Nagle jedna wychodzi z grupy i staje na przeciwko mnie patrząc się na mnie spod byka. Patrzę się przez chwilę w jej oczy, ona się nawet nie poruszyła. Zlałem i wsiadłem do autobusu.
Sytuacja nr 2
Spisuje sobie daty matur z tablicy. Mija przerwa i wszyscy wchodzą do sal. Zostają na korytarzu tylko ja i jakieś dwie laski, które siedzą na ławce. Nagle jedna próbuje wziąć mój piórnik, który leżał na ziemi. Mówię do niej z lekko zdenerwowanym głosem - Sorry, ale to mój piórnik. Dziewczyna szybko go odkłada na miejsce. A więc dalej kontynuuje spisywanie. Nagle jedna zaczeła przedrzeźniać moje słowa, nie wiem czy robiła to specjalnie żebym słyszał czy jest po prostu głupia. Olałem to.
Nie rozumiem skąd w ludziach tyle zawiści, przecież nic nikomu nie zrobiłem.
Sprawa nr 3
Stoję sobie i słyszę jak moi koledzy jak zwykle obgadują się za plecami. Czasami nie rozumiem po co się przyjaźnią. Nawet kiedyś się jednego o to spytałem. Rzucił jakąś mętną odpowiedź, z której nic nie wynikało.
Sytuacja nr 4
Jak zwykle stoję sobie przy ścianie i widzę całkiem zabawną sytuację. Jeden kolega próbuje zbyć drugiego, ciągle się od niego odsuwając, a ten na przekór ciągle za nim łazi 
Sytuacja nr 5
Jestem na weselu. Jedna laska ciągle się na mnie patrzy. Widzę, że jej się podobam, ale jestem zbyt nieśmiały by do niej zagadać. No to wujek mi daje mądrą radę, bym się trochę napił, że to pomaga. Posłusznie przytaknąłem, ale się nie napiłem. Nie chciałem pić. Jakoś tak wyszło, że później razem tańczyliśmy i chyba ją za bardzo wymacałem
Bo się obraziła. No jeszcze wcześniej proponowała mi alko ale odmówiłem.
Sytuacja nr 6
Jestem na potańcówce, na wycieczce. Podobała mi się pewna laska, ale bałem się do niej podejść. Jednak postanowiłem to zrobić, po namowie kolegów.
Cześć, zatańczysz ze mną? - powiedziałem zdenerwowanym głosem.
Nie umiem tańczyć... - odrzekła.
Po czym ja smutny wróciłem do kolegów.
Sytuacja nr 7
Kiedy byłem młody podobała mi się pewna laska, byłem jej koleżanką z jajami, niestety. Pamiętam scenę, gdy byłem z kolegą u niej w pokoju. I gdy zawsze ona się pochylała, on udawał, że ją rucha
Ona się nawet nie skapnęła.
Odpowiedzi
Spróbowałeś się uśmiechnąć
ndz., 2011-05-22 22:20 — M@rlboroSpróbowałeś się uśmiechnąć chociaż do nich ?
A co do "kolegów", to nie koledzy.
Nie. Wiem, że powinienem był
ndz., 2011-05-22 22:22 — caterynNie. Wiem, że powinienem był ;/
i o to może być ten problem
ndz., 2011-05-22 22:28 — M@rlboroi o to może być ten problem
Pierwszą sytuacje to
pon., 2011-05-23 01:59 — nomadPierwszą sytuacje to wyobraziłem sobie, jakby ta laska chciała Cie zabić za to, że kredki jej połamałeś xD mogłeś się uśmiechnąć.
a te od piórnika to spłoszyłeś ;d sam napisałeś że lekko poddenerwowany mówiłeś do nich, może dlatego taka ich reakcja xD
a co do wesela
Wypij, wypij ale nie dużo, humor będzie i nastrój w sam raz
Wogule nie mam pojęcia czego
pon., 2011-05-23 04:51 — DominoWogule nie mam pojęcia czego dotyczy ten wpis, stary weź się do pracy i opisz tu jakąś sytuacje w której będzie ktoś ci mógł doradzić a nie piszesz o swoich koleżkach, z nimi chcesz się bzykać?
NIe zawsze mozesz dostrzec
pon., 2011-05-23 07:32 — ChaninngNIe zawsze mozesz dostrzec ,dobre nawyki w ludziach wiecej usmiechu a co do 6 sytuacji St od panny miałes trzeba było to wykorzystac a nie pojsc do kolegow :
Ja tez nie umiem moze znasz jakies kroki cos ode mnie i od cb, nauczymy sie .bo kazdy ma swoi styl a moj styl to tanczyc tak jak mnie muzyka niesie i nie zwracam na nikogo uwagi jak patrza na mnie jak tancze.Musisz w sb wytworzyc czas nie rozgladac sie tylko tak jakby (wejsc do swiata awatar) twojego wlasnego tanczysz nic cie wiecej nie obchodzi wyginasz sie i patrzysz nad targetami i przygladasz sie nim po chwili podchodzac.JAk masz troszke motywacji,kreatywnosci mozna zauwazyc gdy siedzisz na dyskotece jak inni sie ruszaja i łaczyc ich ruchy z twoimi.Ja tak robie dlatego jak byłem ostatnio na dyskotece , to miałem taka obstawe targetow jak ja tanczyłem pełno panienek wokuł mnie lecz cos zawsze cos nie tak .Troszke mało motywacji i kolezanka chyba zazdrosna nie dopuszczala nikogo do mnie wiec coz moze nastepnym razem najgorzej jest sie zniechcecac pozdr;D
odpowiedz do calego bloga
pon., 2011-05-23 13:54 — skautodpowiedz do calego bloga znajduje sie w blogu poprzednim tegoz samego autora.
a ja nie mam zamiaru sie nawet zastanawiac czy to kolejna jego kpina czy prowokacja...
czego Ty chlopie chcesz ?