Witam.
Do napisania tego przydługiego posta skłoniła mnie moja beznadziejna sytuacja. Właściwie nie czytuję tego forum, ale trafiłem na nie kilkukrotnie od wujka google 
Może najpierw kilka słów o mnie. Jestem stosunkowo młody, jeszcze na studiach. Raczej nieśmiały i niepewny, ale nie daje tego po sobie poznać i większość sądzi raczej przeciwnie. Mam 195 cm wzrostu i koleżanki mówią, że jestem ciacho. Jakoś nigdy mi to do głowy nie przyszło, ale nie będę się z nimi spierał w tej kwestii
Chodziłem do technikum a teraz studiuję informatykę co jak wiecie nie sprzyja w kontaktach z płcią przeciwną (same chłopy). Nie przepadam za imprezami i większymi skupiskami ludzi. W wolnych chwilach jeżdżę na rowerze po hałdach i lasach, chodzę na basen i trzy razy w tygodniu odwiedzam strych na który mam prowizoryczną siłownię, ale trening ograniczam do ćwiczeń z ciężarem własnego ciała (pompki, ćwiczenia na drążku, itp), więc raczej jestem w dobrej kondycji fizycznej, ale żaden ze mnie paker. Czytuję książki fantasy i oglądam seriale S – F. Jeżeli chodzi o relacje damsko - męskie to nie mam zbyt wiele doświadczenia, ale jakoś nigdy nie miałem problemu z budowaniem atrakcyjności. Problem raczej leży w budowaniu komfortu i eskalacji kontaktu fizycznego. To może tyle o mnie, bo to i tak aż nadto informacji 
Teraz przejdę do sedna sprawy. Pół roku temu poszedłem na staż do pewnej firmy. Z racji wykonywanych czynności szybko poznałem wszystkich jej pracowników (jakieś 400 osób). Jednym z nich okazała się wspaniała dziewczyna. Od pierwszego spotkania mi się spodobała i odniosłem wrażenie, że ona również jest w jakiś sposób zainteresowana moją osobą. Powiecie pewnie, że tylko mi się wydawało i może macie rację dlatego przytoczę tutaj kilka z jej zachowań:
podczas rozmowy ze mną bawiła się łańcuszkiem przy dekolcie,
kiedy siedziałem przy jej komputerze pochylała się bardzo blisko mnie ocierając się od czasu do czasu,
rumieńce, które miała przy każdym spotkaniu i o które zapytała ją koleżanka z pokoju obok,
dążenie do kontaktu fizycznego.
Po kilku dniach zaczęliśmy rozmawiać na firmowym komunikatorze. Rozmawialiśmy codziennie od rana do końca pracy. Podczas jednej z takich rozmów dowiedziałem się, że ma chłopaka z którym jest od 6 lat i z którym planuje zamieszkać, już kupili mieszkanie na kredyt. Pomyślałem sobie, że nic z tego nie będzie i raczej znajomość zakończy się najwyżej przyjaźni. Jednak tak się nie stało i nasze rozmowy przerodziły się w regularny flirt
Musiałem nawet usuwać historię naszych rozmów a ona podskakiwała na krześle za każdym razem jak ktoś wchodził do pokoju. Po jakimś czasie trochę przystopowałem nasza znajomość, bo przypomniałem sobie o jej chłopaku i nie chciałem się jakoś mocniej nakręcać. Wtedy ona zaczęła się bardziej starać, zaproponowała nawet, żebyśmy jeździli razem do pracy raz w tygodni na co chętnie się zgodziłem. Niestety podczas każdego z naszych spotkań twarzą w twarz, czy to podczas jazdy samochodem czy u niej w biurze, oboje byliśmy jacyś spięci i nerwowi. Tutaj prawdopodobnie popełniłem błąd nie inicjując kontaktu fizycznego w najmniejszy nawet sposób. I tak nasza znajomość trwała kilka miesięcy. Kiedy dowiedziała się, że nie będzie mnie przez cały ostatni miesiąc mojego stażu (mały wypadek i późniejsze wakacji) to się zmartwiła i znowu zaczęła bardziej inwestować w nasza znajomość. Pisała do mnie na GG i sms. Bardzo interesowało ją z jaką to koleżanką jadę na wczasy itp. Ja na tym etapie też się mocno wkręciłem i zaczęło mi zależeć na tej znajomości. Nawet się umówiliśmy, że po moim powrocie powinniśmy się spotkać. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po przyjeździe na miejsce było ustawienie laptopa do łapania pakietów w sieci WiFi. Po jakichś trzech dniach miałem już hasło i mogłem do woli korzystać z hot-spota. Rozmawialiśmy trochę na GG i codziennie przez sms. I tutaj właśnie zawaliłem sprawę, bo to zawsze ja pisałem pierwszy. Opowiadałem jak mija czas itp. a ją głównie interesowało jak mi się układa z koleżanką. Kiedy w końcu zapewniłem ją, że między nami nic nie będzie, bo znamy się od dziecka i jesteśmy tylko przyjaciółmi. I to był mój kolejny błąd. Pod koniec nasze rozmowy nie były już takie ciekawe a po moim powrocie kontakt urwał się prawie całkowicie. Ostatnio złożyła mi tylko życzenia urodzinowe i na tym koniec. Teraz na każdą moją próbę kontaktu, propozycję wyjście gdzieś razem czy to sami czy w większym gronie odpowiada: dzięki, ale nie.
Wiem, że popełniłem sporo błędów z których zdaję sobie sprawę i zaczynam nad nimi pracować. Wiem też, że ta znajomości nie była jakaś głęboka, ale strasznie mnie wzięło. Jak nigdy do tej pory. Z innymi kobietami łączyło mnie o wiele więcej, ale po rozstaniu jakoś zawsze szybko się zbierałem i szedłem dalej a o niej nie mogę przestać myśleć. Nawet znalazłem sobie dwa nowe zajęcia żeby mieć mniej wolnego czasu (prawko na A i sport walki), ale i tak problem pozostaje.
I teraz nie wiem co mam robić. Niby powinienem zapomnieć, ale jakoś nie potrafię. Jedyne co mi przyszło do głowy to dać jej spokój na jakiś czas i w międzyczasie poćwiczyć na innych dziewczynach albo spróbować jeszcze trochę ją pomęczyć, ale to raczej nic nie da. Chciałbym się też dowiedzieć co się stało, że tak nagle zerwała ze mną kontakt. Poradzicie coś?
Z góry dziękuję tym, którym chciało się to czytać i proszę o jakąś radę 
P.S. Jestem po kilku piwkach więc mój styl i ortografia mogą nie być najlepsze:)
Cóż... Znam ten ból, też jestem po technikum, 100% facetów, teraz na studiach na szczęście jest dużo lepiej...
Wg mnie, po za błędami o których wspominasz to jeden był największy... Gadki przez GG, SMS i ten komunikator firmowy... Sam się przekonałem na własnej skórze, że GG to zło i absolutnie nie powinno się z niego korzystać do kontaktu z płcią przeciwną.
Czy przez cały okres znajomości zaproponowałeś jakieś wyjście na kawę, lunch czy po pracy gdzieś? Jeśli nie to był drugi błąd bo na tym to powinno polegać a nie na siedzeniu na gg...
Po trzecie czemu Cię olała? Skoro z gościem jest 6 lat to musi odczuwać już jakąś rutynę. Ty, nawet przez neta, byłeś jakimś powiewem nowości i odskocznią. Flirtując z Tobą mogła np się dowartościowywać, flirtując z nią mogłeś zaspakajać jej potrzebę flirtu której nie zaspakajał jej facet. W momencie jak oświadczyłeś, że wyjeżdżasz z inną poczuła się w pewnym stopniu zagrożona i zazdrosna, to spotęgowało na pewno chęć kontaktu z Tobą. Ale jak jej mówisz, że to tylko koleżanka to mogłeś wydać sie jej totalnie nie atrakcyjny i nie czuła już zagrożenia (a przecież najbardziej chce się mieć to czego nie można) i nie czuła już potrzeby zabiegania o to...
Co możesz zrobić? Olać... Przynajmniej na jakiś czas... Na miesiąc, na dwa... 0 kontaktu. Po pewnym czasie na pewno zatęskni, i albo ona się odezwie albo Ty po tym czasie jaki uznasz za stosowny dzwonisz i proponujesz wyjście. 0 neta... To że jest z gościem 6 lat, nie znaczy, że jest między nimi różowo i że nie jesteś bez szans.
Tylko, że sam przed samym sobą i swoim sumieniem musisz odpowiedzieć czy na pewno chcesz o to walczyć czy totalnie odpuścić i czy odpowiada Ci takie odbijanie.
Słuchaj popełniłes te błedy... Ważne że je zauważyłeś teraz wyciągnij wnioski i leć do przodu. Wszędzie sa kobiety. Chyba nie warto paprać się w to jeśli to i tak nie wyjdzie a na dodatek popierdolisz im w zwiazku.. po co Ci to i im. Olej i do przodu.
Przeceiż juz kredyt maja chyba nie chcesz go za kolesia spłacac:D
Powodzenia opanuj emocje wez się za inne !!
Cenna rada : Nie naciskaj !
nie czytalem komentarza wyzej kiedy pisalem swoj, wiec czesciowo zahacze o powyzszy, uzupelnie go odrobine, a usuwam ta czesc, ktora jest niemal identyczna co pierwszy post.
wiec tak. moge Ci wytlumaczyc dlaczego tak Cie na nia wzielo.
za duzo z nia gadales, i za duzo o niej myslales. pewnie jeszcze nie flirtowales z zadna inna.
a jak sie o kims mysli to sie od niego szybko uzaleznia. na Twoim miejscu ograniczylbym kontakt do minimum. na jakis czas. najlepiej by bylo gdybys poderwal inna dziewczyne, szybko zapomnisz o tej. ja czasem zapominam w 15 minut. zdarzalo mi sie jeszcze nie zerwac z jedna, zaczac sie spotykac z druga, i zupelnie olac pierwsza. po prostu nagle przestawala mnie interesowac. zrob tak teraz, zanim calkiem spalisz. a potem mozesz wrocic, jesli odczuwasz taka potrzebe. bardzo mozliwe jest tez ze sama zacznie pisac jak Ty sie wycofasz.
co do chlopaka, jesli Cie to troche meczy, to mysle ze to nie Twoja a jej sprawa. nie Ty zdradzasz. ma dziewczyna wolna wole.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Słuchaj, po pierwsze tak jak koledzy radzą wyżej zrób przerwę w kontaktach z nią. Nie ma nic lepszego jak przerwać na jakiś czas kontakt. To jej da dużo do myślenia, a im będzie więcej o Tobie myśleć tym lepiej, chyba, że ma na Ciebie wyjebane totalnie to wtedy nic nie pomoże. Jednak przerwa to podstawa. Po drugie poznawaj nowe dziewczyny, to jest świetne lekarstwo na wyleczenie się z poprzedniej, a poza tym dzięki temu nabierasz doświadczenia w kontaktach z laskami, czyli jakby nie patrzeć to masz dwie pieczenie na jednym ogniu. Po trzecie znasz swoje błędy to bardzo ważne, ale jeszcze ważniejsze to umieć wyciągać z tego wnioski i nie popełniać ich ponownie. Niektórzy zdają sobie sprawę ze swoich błędów ale popełniają je ponownie. TY TEGO NIE RÓB. Po czwarte przypuszczam, że ona przerwała z Tobą kontakt bo po prostu się opamiętał. "Przypomniała" sobie, że ma chłopaka, że buduje z nim wspólną przyszłość, ze wie co ma. Ewentualnie poczuła się pewna, że nie ma innej i odpuściła sobie staranie się o Ciebie. Mimo wszystko uważam, że opamiętała się, bo o sprawdzanie Ciebie czy Ci zależy to nie podejrzewam jej skoro Ty pisałeś pierwszy. Po piąte zastanów się czy warto rozwalać czyiś związek tym bardziej tak długi? Czy Ty chciałbyś aby ktoś Tobie tak zrobił? Myślę, ze nie. Jeżeli jednak będziesz kontynuował z nią znajomość to proponuję z nią porozmawiać na ten temat. Dlaczego spotyka się z Tobą, czy coś się dzieje w ich związku itd. Może ona chce tylko zabawić się z Tobą dla rozrywki bo w ich związek wkradła się monotonia, a może bardzo się jej podobasz i nie potrafi się Tobie oprzeć, a może jeszcze coś innego. Porozmawiać z nią wprost, bo na domysłach niczego nie zbudowano tym bardziej, że Ty traktujesz to poważnie.
Powodzenia
Dziękuję wszystkim za odpowiedź, nie spodziewałem się jej tak szybko
Ja z reguły nie prowadzę znajomości za pośrednictwem GG i sms. Tylko w tym przypadku jakoś tak wyszło i właściwie sam nie wiem czemu. Chyba tak było wygodniej.
A w międzyczasie skupię się na sobie i innych dziewczynach.
Podczas tej znajomości faktycznie ignorowałem inne dziewczyny i całkiem prawdopodobne, że dlatego wszystkie moje myśli kierowały się ku niej. Zastosuję się do waszych rad i ograniczę z nią kontakt do 0 na jakiś czas – chyba, że przejdzie mi całkowicie
Jedno tylko nie da mi spokoju. Dlaczego tak nagle zakończyła znajomość. Myślicie, że mogę ją o to zapytać nim ograniczę kontakt do 0?
A teraz abstrahując od tematu. Ostatnio w moje ręce wpadła książka „Kod Atrakcyjności”. Czytał ktoś z was? Jestem mniej więcej w połowie i faktycznie trochę się człowiekowi rozjaśnia w głowie, czytujecie książki o podobnej tematyce czy całą wiedzę czerpiecie z tej stroni i forum?
Nie pytaj jej o nic... Daruj sobie i nie analizuj tak każdego jej kroku bo czasem serio nie warto, tylko właśnie wbijasz się w myśli typu ''dla czego to zrobiła?'' ''dla czego tak wyszło'' ''o co jej chodzi?'' itd. a to jest po prostu strata czasu. Dla czego zerwała znajomość nagle? Chuj wie i niech tak pozostanie... JEJ STRATA, NIE TWOJA...
Co do literatury, książki o którą pytasz nie znam... Dla mnie pozycją obowiązkową jest ''generator randek''. Ta książka i ta strona wystarcza w zupełności...
Daruj sobie tą dziewczynę, w jej oczach facet do pogadania jesteś ale do nie do łóżka
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki