Mam pytanie jak poradzić sobie w sytuacji gdy siedzimy w grupie koledzy, koleżanki, nowo poznane osoby i ktoś przytula się albo zagaduje do dziewczyny A(mój target) i wtedy ktoś inny mówi do niego uważaj bo jest Tomek(ja). Ja wyrobiłem sobie pewność siebie i biorę to jako żart ale ta dziewczyna często się peszy i unika ze mną kontaktu wzrokowego i wgl.
Wtedy trudno też wziąść numer do niej żeby umówić się sam na sam.
Nie powiem jej przecież przy wszystkich żeby miała w dupie co oni myślą bo jeszcze bardziej ją spesze. Z takiej sytuacji gdy ktoś chce pomóc i potem wychodzi na odwrót bo próbuje na siłę zesfatać a nie wszystkie dziewczyny tak lubią.
Co wy robicie w takich sytuacjach o ile takie macie proszę o waszą pomoc.
PzDr 4 a L L
ja sie wkurwiam bo takie teksty palą target. najlepsza jest izolacja, czyli zabierasz gdzies target, gdzie nie ma tych przeszkadzajek. odbicie typu: "nie mow ze jestes zazdrosna", "to co, ze mna juz nie mozna normalnie pogadac?" wszystko z usmiechem (a w myslach obkladanie hujami zazdrosnicy ktora pali rynek hhehe).
semper fidelis
Po prostu miej na takich ludzi wyjebane. A tej dziewczynie powiedz później, że naprawdę nie obchodzi cię, co oni o tobie myślą i, że podoba ci się, że ona też się tym nie przejmuje. Nawet jeżeli się speszyła, to po sygnale, że w twoich oczach jest silna i ma to w dupie, będzie się starała właśnie do tego dążyć. Wykorzystaj to i lej na zazdrosnych frajerów.
Sam miałem podobną sytuację w piątek. Koleżanka była zazdrosna, że przy wszystkich nawiązałem kontakt z obcą laską. ' HD, nie podrywaj małolat! Zaraz się wszyscy dowiedzą' i chuj strzelił całą interakcję...
kurwa mac, mi w swieta spalila tak akcje moja ex, czym rozpoczela złą passę koszy
"on wszystkie dupy podrywa!". nosz kurrrwa
semper fidelis
Napisałem Ci, jak ten wpis był w blogu, ale ktoś usunął.
Oni myślą, że Ci tym pomogą, czy raczej chcą Cie zablokować?
Jak myślą że pomogą to wyprowadź ich z błędu, jak chcą zablokować to zmień kumpli, po co Ci tacy, co chcą dla Ciebie źle?
Jeśli ktoś próbuje Cię zdyskredytować, Ty robisz to samo w stosunku do niego. Czyli jeśli wpada jakiś koleś i chce zagadać do dziewczyn Ty mówisz np "stary błagam, zabieraj je jak najdalej ode mnie" albo po prostu zaczynasz się z nim zaprzyjaźniać pamiętając, że to Ty masz być "alfa", czyli zaczynasz go klepać po ramieniu etc, koleś głupieje.
Podobnie możesz postępować, ze swoimi kumplami. Zwykle, jeśli ktoś z moich się wychyli w podobny sposób (przy dziewczynach tego już nie robią), to po prostu z uśmiechem poklepię go po ramieniu i powiem "stary, doceniam to jak o mnie dbasz", jeśli się zgodzi z Tobą, wygrałeś, podporządkowuje się, jeśli zaczyna walczyć na słowa mówisz, "naprawdę nie musisz mi nic udowadniać, i tak Cię lubię" itd, z każdą minutą jego wartość spada bo zbyt bardzo się stara Ci dogryźć.
Zawsze możesz sobie wyrobić "gejowskie odruchy", jak mówi coś tak dwuznacznego do kolesia, jak "uważaj bo Tomek jest", to łapiesz tego kumpla za tyłek, albo obejmujesz go i mówisz "prosiłem, żebyś mi chłopców nie straszył" czy cokolwiek innego co by wskazywało, że masz ochotę na tego kolesia co zagadał. Czasem śmieszne sytuacje z tego wychodzą
.
I co jej zrobiłeś?
Ja dałem opierdol zdrowo i zajebałem jej żarcie. Nie ma bata, by tak niszczyć męskie wysiłki!
Dzięki za optymistyczne rady

"Zawsze możesz sobie wyrobić "gejowskie odruchy" - rozjebałeś mi system
na pewno wypróbuje ;d
Dzięki też za kilka ripost powinno pomóc.
Ok idę na miasto może coś domkne
PzDr 4 a L L
Hehe dla każdego to jest szok jak złapiesz go za tyłek
, podskakują jak oparzeni, a spieprzają jeszcze szybciej.
Tylko nie próbuj tego na jakichś dresach, źle się może skończyć
.