Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwna sprawa

20 posts / 0 new
Ostatni
pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0
Dziwna sprawa

Cześć jestem tu nowy i przyznam się że nie przeczytałem wszystkich tematów na forum. Zrobię to w najbliższej chwili ale sądząc po ilości nie uda mi się szybko. Tak czy siak mam pewien problem z pewną dziewoją Smile i mam nadzieje że mi pomożecie. Jeżeli temat jest podobny to z chęcią poczytam rady udzielone wcześniej innym  ale jestem pewien że moja sprawa jest jedyna w swoim rodzaju (pewnie każdy tak myśli ale to szczegół Tongue )

Poznałem ją na wakacjach jakieś 3 tygodnie temu. Jest najlepszą przyjaciółą mojej siostry. Moja siostra zaprosiła ją na wakacje do naszej babci w pewnej wsi no i stało się. Zabujałem się w dziewczynie bez pamięci. Nie będę opisywał jak ją podrywałem i co robiłem bo dużo by to zajęło. Powiem tylko że pewnego dnia postanowiliśmy być razem. Wszystko działo się szybko niemal tydzień po poznaniu jej i już jesteśmy "razem". Muszę wam powiedzieć że ona jest bardzo specyficzną osobą. Jest bardzo wrażliwa i zamknięta w sobie, mało mówi, żyje jakby w innym świecie i ma bardzo niską samoocenę. Powiedziała mi też pewnego dnia że jestem jej pierwszym chłopakiem. Z jednej strony się dziwie że nikogo wcześniej nie miała ma już prawie 19 lat i jest bardzo śliczna, zwłaszcza gdy rozpuści włosy i zdejmie okulary jest tak piękna że masakra, podejrzewam że nikt o nią nie zabiegał z powodu jej skrytości.

Tak wszystko byłoby super ale nie rozumiem czemu rzadko kiedy chce się przytulać, prawie nie okazuje mi uczuć, do tego jak sam próbuje ją przytulić to rzadko kiedy się daje, o pocałunkach nie wspomnę, tylko gdy ją odprowadzam do domu to czasem daje się pocałować w...policzek Sad
Wiem że się jej podobam ale jestem też pewien że nie jest we mnie zakochana tak jak ja w niej. Zawsze ja wychodzę z inicjatywą kolejnego spotkania a ona czasem nawet odmawia. Gdy ją zapytałem czy jej zależy to odpisała że tak. Nie rozumiem tego wszystkiego. Może mi ktoś pomóc?

cześć, jestem początkujący Tongue

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

Potrzebuje czasu, daj jej rozkwitać, musi zrozumieć co to za uczucie którym cię darzy. Bracie w tym czasie musisz pozwolić jej że tak powiem rozwinąć skrzydła.Smile Ustal zasady i powoli je wprowadzaj, nic na siłe spokojnie, wrzuć na luz, ale pamiętaj dąż do pocałunków itp itd ona musi mieć co wspominać po twoich spotkaniach, zresztą co ja ci będę mówił wszystko po lewej stronie masz;)

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

Dj1234
Portret użytkownika Dj1234
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-17
Punkty pomocy: 14

Gabriell z tymi jednorożcami to mnie rozjebałeś haha xD. Jak dla mnie to masz banalną sytuacje, uświadamiasz Ją ze to jest super ze powinna spróbować(pocałunek itp). "Jak nie spróbujesz to nigdy sie nie dowiesz" itp. Oczywiscie nie nalegaj tylko raz takie coś zaznacz, a potem juz normalna rozmowa.

Dj1234
Portret użytkownika Dj1234
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-17
Punkty pomocy: 14

No w sumie panna 19lat lat, Bruno masz racje.

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

W sumie fakt powinienem napisać jak to wyglądało już wczoraj tylko że w huj opisywania będzie.
Moja siostra mówiła że podobałem się jej już w czasach gimnazjum tylko że wtedy jakoś nie zwracałem na nią uwagi.
Poza tym laska była zupełnie inna. Była bardziej odważna i otwarta. Podobno potem zamknęła się w sobie bo jej najlepsza kumpela z którą złożyły razem papiery do gastronomika , brechtała się z niej i dokuczała a wraz z nią inne osoby też traktowały ją jak szmatę. Potem miała deprechę i wizyty u psychologa. Z tego co wiem ona nie lubi przebywać wśród tłumu ludzi i wogóle dziwnie się zachowuje. Jak np. spotkaliśmy moje dwie znajome, to ona zamiast pogadać z nimi albo chociaż stać koło mnie to se poszła. Co mnie rozwaliło zresztą, ale wiedząc o jej problemach i po jej przeprosinach, wybaczyłem jej. Widzicie już że to nie jest zwykła sprawa.

Co do tych jednorożców to mogę powiedzieć tylko że tam na wsi raz poszliśmy w takie zajebiście piękne miejsce, siedzieliśmy na trawie i gadaliśmy b poważnie i rzeczywiście po jakimś czasie biegały niedaleko jelenie. A na niebie latał jastrząb. To było w huj magiczne. A laska przytuliła się do mnie po raz pierwszy, widzę że takie rzeczy działają na dziewczynę.
Próbowałem ją  pocałować, myślę że jednak było za wcześnie (jakiś tydzień po tym jak stwierdziliśmy ze będziemy razem.)
Zapytałem się jej wprost czy mogę ją pocałować. Po 10 minutach siedzenia w ciszy i jej rozmysleniach, stwierdziła że mogę. Zdjeła okulary rozpuściła włosy, przysunęła się blisko i już nasze usta niemal stykały się ze sobą gdy nagle stwierdziła ze bardzo chce ale nie może. Właściwie to ją rozumeim, pewnie czuła by się jak dziwa po tak krótkim czasie już się całować. Zresztą ona naprawde jest bardzo wrażliwa.
Kiedy wracaliśmy do Szczecina. Jechaliśmy nocą, w 2 klaie więc miejsca były siedzące. Całą noc się tuliła. Nie kminie czemu teraz jakoś nic nie okazuje. Sad
Podejrzewam że boi się że wyjeżdżam na studia na prawie cały rok do Katowic. I może dlatego nie che się angażować. No ale kurwa mamy jeszcze miesiąc a poza tym zawsze wierzyłem że prawdziwa miłość przetrwa nawet gdy będziemy razem na odległość.

cześć, jestem początkujący Tongue

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

Bruno. Rzeczywiście chyba postawiłbym na b.
Nie powiedziałem jej ani razu że jestem w niej zakochany.

Prawdę mówiąc ludzie, to ja nie mam  żadnego doświadczenia z laskami. Mój najdłuższy związek trwał do tej pory dwa tygodnie. A miałem może z 6 dziewczyn w życiu. Jakoś tak zawsze było że coś spierdalałem i częściej to laski kończyły nasz "związek" niż ja. Teraz czytając te teksty po lewej o ile są rzeczywiste i sprawdzone, uświadamiam sobie powoli co źle robiłem.

cześć, jestem początkujący Tongue

skippy
Portret użytkownika skippy
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 22
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-05-10
Punkty pomocy: 0

na twoim miejscu znalazłbym normalną dziewczynę a nie jakąś, która ma coś na bani. myślę, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć jak za parę tygodni wyjeżdżasz na studia a przez ostatni miesiąc nawet jej nie pocałowałeś, w ogóle strach myśleć co będzie za kolejne 2/3 tygodnie? chyba nic, bo do łóżka byś na bank jej nie zaciągnął.




Kamil1995
Nieobecny
Wiek: 15
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2010-06-20
Punkty pomocy: 0

"Próbowałem ją  pocałować, myślę że jednak było za wcześnie"- jeśli zastanawiałeś się czy jest za wcześnie czy za późno to był to dobry moment.

Nie wychylaj nie pchaj się przed szereg.Po co?? żeby wyglądać jak kilka innych debili będących na rozkaz??

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

Po pierwsze zależy mi tylko na niej. Nie uważam  żeby miała coś z banią, tylko dostała trochę w dupę od życia no i jest zamknięta w sobie.
Moim celem nie jest łóżko tylko poważny związek.
Właściwie to napisałem do niej list wczoraj, powiedziałem jej co mi nie pasuje w związku i wogóle szczerze się rozpisałem.
Dzisiaj mi odpisała. Sprawa wygląda dosyć dziwnie.
Może jutro napisze ten list i mi poradzicie o co jej konkretnie chodzi bo nie kminie.

Ale teraz mam takie pytanie z innej beczki.
Chodzi mi o feromony, stosował ktoś z was kiedyś?? W ogóle one działają?? jeśli sprawdziliście je na sobie lub wasi znajomi i zadziałały to podajcie nazwę firmy? ostatnio się zastanawiam czy nie zainwestować, ale mam przeczucie że nawet te droższe to ściema.
Wpadłem na taki pomysł żeby wypsikać się tym koksem, przyciągnąc laskę do ściany i ją pocałować tak intensywnie, może tego jej brakuje, poczucia silnej dominacji męskiej? nie wiem myśle że warto spróbować najwyżej dostane z niczym.

cześć, jestem początkujący Tongue

zawa44
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Libiąż

Dołączył: 2010-03-30
Punkty pomocy: 8

"Po pierwsze zależy mi tylko na niej. " BŁĄD... Musisz mieć do niej dystans, jak zakochasz się bez pamięci to jesteś stracony kolego... Słuchaj rady kogoś kto jeszcze tydzień temu miał łzy w oczach przez kobietę Smile dziś już wiem że nie było warto!


Co do feromonów, po co Ci to? tak szczerze? Naprawdę myślisz że jak spryskasz się litrem takiego preparatu to laski się na Ciebie rzucą jak w reklamie Axe? poza tym nawet jeśli by to tak naprawdę działało to chciałbyś być z laską którą pociągasz nie Ty tylko feromony? A co jak Ci sie buteleczka skończy? Laughing out loud Cała zabawa w tym że to TY masz pociągać kobiety a nie jakieś preparaty które i tak nie działają...

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

Feromony działają, ale są one dodatkiem, najpierw zbuduj swoje mocne fundamenty własnej osobowości żeby móc korzystać z feromonów to będzie tak jak zajebisty samochód z turbo doładowaniem, z tym że najpierw bądź zajebistym samochodem;). 

Przestań myśleć o swojej lasce, że to ta jedyna, jeśli miała ciężkie życie to znaczy, że musisz jej pokazać swój zajebisty świat, więc jeśli pozwolisz by ona tobą zawładnęła i wprowadziła cię do swojego świata to koniec. Każda kobieta chce silnego faceta;) Przeczytaj Lekcje nr 2

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

Toca
Portret użytkownika Toca
Nieobecny

Dołączył: 2010-08-19
Punkty pomocy: 0

Feromony nie są Ci potrzebne do tego żeby się z nią całować:] A jeżeli po tygodniu "jesteście" razem i miałaby się czuć jak szmata że dała Ci buzi to coś tu nie tak.

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

zawa i euzechiel chyba macie racje z tymi feromonami ale teraz mam taką pogmatwaną sytuacje że chyba je wykorzystam.
A laska nie mówiła że nie chce bo by się czuła jak dziwka- ja tak ją usprawiedliwiam. Tylko mi powiedziała że chce ale nie jest gotowa. czytaj ze zrozumieniem Toca.

zaraz opisze cały ten list i jak wygląda to teraz bo się pozmieniało.

cześć, jestem początkujący Tongue

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

 Zastanawiam się czy nie powinienem najpierw opisać swojego listu ale tak sobie myślę że w nawisach [ ...] będę wyjaśniał.
Oto treść jej listu:


Hej,hej. Chciałabym Ci również powiedzieć mnóstwo rzeczy więc też Ci napisze.
Po pierwsze tam w Rudniku [ta wieś o której pisałem wam na początku] , czułam to moje prawdziwe ja takie jakie mogłoby być. A może to zew natury, nie wiem, w każdym bądź razie to były moje najlepsze wakacje w zyciu. Przede wszystkim dlatego że Ela [moja siostra i jej najlepsza przyjaciółka] i Ty tam byliście.
Po drugie- jesteś moim pierwszym prawdziwym chłopakiem, więc, tak, po części chciałam zobaczyć jak to jest. Ale nie bawić się Tobą. [zapytałem ją wcześniej czy ona jest ze mną dlatego że jestem jej 1 i czy  traktowała to serio czy się tylko bawiła]. Uwierz mi że chcę się z Tobą widywać. A najważniejsze jest że w niczym nie zawiniłeś. Jesteś świetnym chłopakiem, naprawdę. I świetnym artystą.[ dałem jej, jej  portret po 2 tygodniach naszego związku, a że jestem po lp i teraz zdałem na akademie sztuk pięknych to chyba mnie uważa za artystę zresztą portet był fotorealistyczny]. mama,  mówi że nie można marnować darów od boga. A moja nie reakcja na rysunek, wierz mi gdzieś w środku byłam wzruszona. Jestem. I bardzo się ciesze z tego portretu.

Problem siedzi we mnie, nieśmiałość, ale przede wszystkim to boję się otworzyć, nie że nie ufam Tobie,a le właśnie sobie. Nie okazywałam Ci uczuć jakichkolwiek, bo czuje że zależy mi na Tobie. Nie wiem jeszcze w jakim stopniu ale zależy.

Odkąd chodzimy razem, chce mi się grać przede wszystkim. Matma daleko w lecie, nie wspominając już o polskim.
Zmarnowałam  5 i 6 kl podstawówki, gimnazjum, nie chcę zmarnować matury.

[potem ona opisuje że kocha śpiewanie i granie na pianinie, nie będę tego pisał bo to nic nie wnosi a zajmuje troche]
Dochodząc do metrium - przyczyniłeś się do tego że znowu gram.

Po trzecie: Muszę w końcu coś osiągnąć w szkole. Czyli maturę zdac. I dobrze się stało, ze dopiero teraz, bo to będzie prawdziwy egzamin dojrzewania.

Po czwarte. Czasami tak gadam wiesz specyficznie. To po części taka osłona właśnie.  Że nie chce z tobą chodzić a tak naprawdę chce. [nie kminie tego kompletnie bo nigdy mi nie pisała że nie chce chodzić ze mną]
I po części ja. Albo w całości osłona. Szczerze to nie jestem do końca pewna. Ale na pewno to i to.

Teraz Ci na pytania odpowiem. A zaraz Ci napisze to drugie najważniejsze. [zapytałem ją czemu nie raz gdy chodzimy pod rękę do mnie zawsze puszcze gdy zbliżamy się do okolic naszych mieszkań, ona mieszka o brame obok ode mnie] bo sąsiadka się na mnie głupio patrzy, cholera jedna, ale obiecuję poprawę.
[potem napisałem jej że czasem specjalnie nie jestem sobą żeby jej zaimponować.] Bądź sobą! [napisałem jej też że pewnie moja siostra stworzyła wyidealizowany opis mnie i że ona się tym zasugerowała a ja nie umiem być idealny] Ela aż takiego idealnego opisu nie stworzyła. {zapytałem się jej czy wydaje się jej zaborczy przez to że ciągle się pytam o kolejne spotkania, dzień w dzień] nie wydajesz się zaborczy. Czuje sie przy tobie bezpiecznie.

A no dałam i nie żałuje [ tu głupio zrobiłem, raz w rudniku się pokłóciliśmy i zapytałem ją o 2 szansę, po czasie 1 dnia mi dała]
Powiem Ci tak- w trzy tygodnie, ba w pół roku nie poznasz człowieka . Okazuje się, że przez całe lata spędzone z Justą wcale jej nie znałam do końca. Trzymała się jej jak rzep, zamiast się przyjaźnić z jedyną najlepszą przyjaciółką jaką miałam twoją siostrą.
[pisałem wcześniej wa o tej Justynie przez którą nabawiła się depresji]

No i ostatnie. To wszystko ma sens. Ale teraz trochę się poznajmy, przegadajmy ten miesiąc, przechodźmy. Nie zmarnujmy tego miesiąca. Nie oczekujmy deklaracji. To znaczy teraz lepiej żebyśmy się przyjaźnili. Dla mnie to ważniejsze bo chłopaków można mieć dużo.
Sens największy ma po studiach. Kiedy dojrzejemy do prawdziwszego związku. Będziemy starsi, będziemy troche więcej wiedziec.  A jeżeli po 3 latach  będziemy razem, razem to będzie to najlepszy dowód że i tak te wakacje są najlepsze.
Kto wie może też będę w Katowicach studiować. A z Bożą pomocą może sie udać.

cześć, jestem początkujący Tongue

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

W uj długie jak nikt mi nie da rady to się nie zdziwię bo komu by się chciało tyle czytać. tak czy siak sprawa się trochę pozmieniała.

Napisałem jej w smsie że mam mętlik w głowie i że spotkamy się i pogadamy za jakiś czas. Ona się zgodziła. Jakiś czas temu gadała z moją siostrą i stwierdziła ze jednak chce ze mną  nadal chodzić a nie jak wynika z listu  że chce być tylko przyjaciółką. Podobno powie mi na 2 dzień po naszym spotkaniu. Wczoraj jednak gadaliśmy na gg, co prawda nie o tym liście ale o dziwo o...malarstwie...zdziwiło mnie to bo ona nie interesuje się malarstwem w przeciwieństwie do mnie a sama zaczęła temat i wogóle jakby robiła to dla mnie. (w  między czasie Przeczytałem kilka rad po lewej) i napisałem jej na końcu ze ide w piętek chlać z moją byłą (z którą prawie wylądowałem kiedyś w łóżku a ona o tym wie zresztą), zapytałem też czy mam pozdrowić moja ex od niej. Napisała że nie ddziękuje.  Potem dowiedziałem sie od siostry że Kamila  się załamała i że uważa że nasz związek już nie ma sensu. Siostra przekonała ją by walczyła itd. (Co do tego chalnia to naprawde ide na tanie wino z moją była i taką nasza kumpelą, nie jest to jakieś celowe kłamstwo czy coś w tym stylu)

 Postanowiłem się pobawić, wczesniej to ja latałem jak głupi zabiegałem o wszystko niech teraz ona się troche postara. Ostatnio mam na nią troche wyjebane, już nie czuje sie taki uzależniony ale nadal mi zależy. Ciekawy jestem kurwa czy mi wyjdzie z nią czy nie.

cześć, jestem początkujący Tongue

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

Rewelacja. Strzał w dziesiątkę z byłą;) nie dojść że z byłą możesz poflirtować i podreperować swój image, to jeszcze twoja obecna będzie cały dzień myśleć o tym co z nią robisz;) Zajebiste posunięcie. Oczywiście bądź uczciwy w tym wszystkim, ale pamiętaj przede wszystkim w zgodzie z Sobą;) Hasło przewodnie :Rób to na co masz ochotę;) 

Druga rzecz laska ewidentnie ma mętlik w głowie. Bo z jednej strony jesteś cholernie "potrzebujący" (portret , czy mogę ci pocałować, problemy z chodzeniem pod rączkę itp itd) a z drugiej strony coś się jej w tobie podoba, być może masz tam gdzieś pierwiastek na prawdziwego faceta i ona to widzi.:) 
Teraz posłuchaj 
1.Nie zgadzaj się na przyjaźń, jeśli ci to zaproponuje powiedz, że ona za dużo dla ciebie znaczy i dlatego wolisz urwać znajomość.
2. Nie proś, nie błagaj, jak powie, że chce sie rozstać przyjmij to z godnością., wielu gości ( w tym ja kiedyś;) ) pęka gdy laska na której nam tak zależy chce zakończyć związek. Powiedzmy że to jest taki ostateczny ST - przyjmij wszystko ze wzruszeniem ramion;) polecam temat - jak wrócić do byłej;)
3. Ty jesteś nagrodą. I zamiast się zastanawiać jak sprawić by doszło między wami do bliskości, zastanów się za co miałbyś jej to dać takiego buziaka, dziewczyna na wszystko musi sobie zasłużyc. Ty ustalasz zasady pamiętaj o tym.

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

pawelr110
Nieobecny
Wiek: prawie 21
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 0

Dzięki euzechiel, nareszcie dobre, budujące rady od kogoś a już się zastanawiałem czy na tym forum siedzą tylko kretyni
dzięki stary!

cześć, jestem początkujący Tongue