Witam
|Jestem nowy
Niestety jak zachwile zobaczycie jestem zielone w te klocki
ale czytam czytam i moze cos z tego bedzie
mam do Was dwa pytania
Zagęszcze i nakresle sytuacje
mam 26 lat
dziewczyna 18 bardzo ladna lecz z niska samoocena, jednak zachowuje sie tak jakby w ogole nie miala kompleksow, o ktorych nie raz mowi
niestety niska samoocena tyczy sie tez tego co ma w glowie(wina rodzicow) a dziewczyna jest cholernie ogarnieta i inteligentna co staram sie jej udawadniac
ogromne problemy z okazywaniem emocji - wina tego jest jej Ex i rodzina
zawsze uchodzila za ta "beznadziejna"
spotykamy sie od wrzesnia.. wiem ze cos czula
bardzo delikatnie mi to zaznaczala. we wtorek powiedziala ze mnie kocha..co mnie zastanowilo i ucieszylo bo tez czuje do niej dosyc spore uczucie
mieszkamy w roznych miastach odleglych o 100km
pojechalem do niej wczoraj o czym wiedziala
mialem byc na godzine o ktorej konczy probe na studniowke
pol godziny po czasie napisala ze w sumie siedza w domu z Arkiem(jej facetem do prob), jej bratem z dziewczyna(oni tez ida na studniowke) i ze jak chce to moge wpasc
cos nie halllo prawda
jade szmat drogi do dziewczyny ktora mowi ze kocha a tu z jakims
nie ogarniam co to mialo znaczyc
poprostu zapakowalem sie z powrotem piszac ze jade -przybiegla w 2 min
napisalem co o tym mysle i ze w sumie to juz mam dosyc takich akcji
dzis napisala ze ma problem i chciala pogadac(proba zwabienia do rozmowy)
olalem
tutaj drugie pytanie jak kobiety(Ona) reaguja na zazdrosc(wie ze mam sporo kolezanek) albo na nie odzywanie sie
jesli ktos by mogl dac rade
bede wdzieczny bo to dla mnie ciezki orzech do zgryzienia
dzieki
Ona ma 18 lat (Ty 26), mieszkacie 100 km od siebie. Ja osobiście bym się nie pchał w taki związek. Uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby nie nazywanie tego związkiem a bardziej pozostawić to jako niezobowiązującą relację. Pewnie na 100% ona nie wie czego chce i kierują nią silne emocje, które pewnie często będą zmienne. Nie mówię, że tak jest w Twoim przypadku, ale raz może mówić, że Cię kocha a następnego dnia spotkać się z kimś innym. Musi jeszcze dojrzeć.
Nie wymagaj od niej cudów, młodość rządzi się swoimi prawami.
Nie staraj sobie sam komplikować życia
Nie szukaj zawsze usprawiedliwienia dla niej, to, że miała trudne życie nie znaczy, że może zachowywać się tak czy inaczej.
Oddzielaj iluzję, które ona Ci przekazuje od stanu faktycznego.
Ty powinieneś kierować i prowadzić.
Do wszystkiego trzeba mieć dystans. Nawet musi on być w miłości. Sam coś o tym wiem
Nie próbuj jej dowartościowywać za wszelką cenę, bo myślę, że jej się to znudzi, bądź się tak Tobą dowartościuje, że uzna, że może mieć lepszego.
To, że kobieta czuję, że uważasz ją za wartościową nie wypływa z tego, że ją cały czas w tym utwierdzasz.
Wszystko musi być z odpowiednim umiarem.
Mówisz, że masz dużo koleżanek, więc pewnie relacje z kobietami jak i ich poznawanie nie sprawia Ci trudności. Powinieneś mieć więc zawsze coś w zanadrzu. Więc może warto poprawić relacje ze swoimi znajomymi.
Dobrze, że potrafisz postawić na swoim i wytknąć jej błędy.
Hm, kobiety są zazdrosne tylko trzeba pamiętać o tym by zazdrość w kobiecie wzbudzić w pozytywny sposób. Tzn. dostarczać jej odpowiednich informacji, nie musi wiedzieć wszystkiego, nie ma jak tajemniczość
A odzywanie się przez kilka dni na pewno wzbudzi w niej pytania "czemu?". Myślę, że mimo wszystko jest Tobą zainteresowana więc pewnie sama się odezwie.
Jeszcze raz powiem w swoim imieniu: Nie pchałbym się w poważny związek z małolatą na odległość.
Jednak to Ty sobie musisz postawić pytanie: czego sam chcesz i musisz sam w zgodzie z sobą na nie odpowiedzieć.
Pamiętaj, że to tylko moje skromne zdanie;)
Wszystko w porządku
Miało być: a nie odzywanie się przez kilka dni... Zjadłem słowo "nie"
Wszystko w porządku
Miałem w szkole temat o ewolucji , a tam było napisane takie coś : ,,jeżeli osobnik jest niedostosowany do swojego środowiska ginie bezpotomnie '' . Powinna sie dostosować do życia wśród ludzi .To że miała takich czy innych rodziców nie wyznacza tego jak sie ma zachowywać . Jeżeli ktoś mieszka w rodzinie alkoholików to sam nie musi pić . Moim zdaniem nie pchaj sie w to , i niech ona ,,zginie bezpotomnie"
właśnie miałeś obraz tego jak jest naprawdę, po jej reakcji na twój powrót, jak chce to potrafi o Ciebie się starać, ale nie możesz jej głaskać cały czas, bo się nie zorientujesz i wyjdzie że jesteś omotany przez nią i zrobi z tobą co zechce, pozatym jeżeli pokażesz jej że można inaczej, pokażesz uczucia, a te gadanie że ona jest do tego niezdatna przez kogoś tam, to przejmie twój stan i zacznie rozumieć że można się cieszyć ze zwykłych rzeczy, a ty nie przyjmuj jej stanu rzeczy do swojej głowy bo się pogubisz, rób jak robiłeś ale bez naiwności
zapomniałbym, zmień jej emocje, a zmienisz jej decyzje i sposób myślenia
Jestescie niesamowici
wlasnie dorwala mnie na fb
i chciala wytlumaczyc sie
caly czas pyta czy chce zerwac kontakt czy poprostu chce jej przekazac ze jest beznadziejna i nic z tego nie bedzie
lekko poruszona jest przez co mi jest zle i glupio
napisalem jej ze nic nie daje od siebie i nie potrafi odebrac tego co ja jest probuje dac
odpowiedziala ze wiem jaka jest
jestem pod wrazeniem tego jacy jestescie pomocni
gdyby kazde forum bylo takie nawet te z innej beczki
dziekuje
na narty i przemyslec cala sprawe
jedyne co moge zrobic
KRK