Jestem bardzo początkujący w sprawach podrywu. Czasem zastanawiam się dlaczego jakiś blondynek 170cm wzrostu, w starych dresach prowadzi mega pannę
Osobiście jestem typem domatora, wolę wypadu do baru czy jakieś domówki. Rozważam jednak opcję masowej imprezy. Mam jednak kilka wątpliwości.
To co mnie zadziwia to fakt, że wiele dziewczyn które dość często imprezują, są samotne. Dlaczego tak jest? Przecież na pewno są bajerowane przez masę chłopaków? Czy to wynika z tego że same nie wiedzą czego chcę i podryw na imprezie jest max trudny?
Znam osobiście (koleżanki) które mimo nocnego trybu życia są same. Przeglądając portale internetowe, widzę że wiele dziewczyn jako rozrywkę zaznacza imprezy- a w opisie "wolna"
Po drugie w jednym z artykułów Gracjana jest napisane o suko-tarczy która ma odstraszać imprezowiczów.
Boję się tez że dziewczyna z imprezy może mieć max nasrane w głowie i po tygodniu pójdzie w pizdu z innym w tango.
Jeśli ktoś szuka laski na nockę to może i się udać ale czy na dłużej też?
Jak se pomyśle że mogę być jednym z wielu dodanych do książki tel jednego wieczoru to mnie krew zalewa.
Desperatki? Całkiem ładne dziewczyny mają profil na necie i manifestują swoją wolność. Czyżby nie były podrywane w realu? Może to dlatego że większość mężczyzn zabiera się za laskę jak kot z jeża i tylko są mądrzy w gadce?
Lepiej idz do kosciola i tam poszukaj jak se w niedziele na porannej mszy znaczy ze na dyskotece nie byly:)
Po co ta ironia? Może nie każdy lubi puszczalskie suki.
dlatego pisze