Cześć, jestem tu nowy, ale przeczytałem wszystkie lekcje o podrywie. Każda dziewczyna do której podchodzę mówi mi albo 'spadaj', albo 'nie dzieki'.
Zazwyczaj podbijam bezpośrednio 'cześć podobasz mi się i chciałbym cię poznać', 'poznajmy się, jestem...' lub 'czesc jestem... a ty?'
Poradźcie co mam robić w takiej sytuacji.
Poza tym mam jeszcze trochę inny problem jak się spotkałem z jedną koleżanką ze starej szkoły, miałem splątany język i mówiłem jakieś głupoty i widać było, że jej to nie interesowało.
a jakie odbicie dobre miałbyś na spadaj? bo na 'nie dzieki' wymyslilem 'nie dziekuj tylko przepros... sama siebie za marnowanie takiej okazji' i ide dalej.
Na indirecta raczej nie mam doświadczenia i umiejetnosci...
ale dlaczego idziesz dalej, czekaj jeszcze na odpowiedz jakas kurwa, przeciez one wala ST a odbijanie jest po to zeby kontynuwac rozmowe ale bedac nadal na dobrej pozycji a nie ze odchodzisz, bo to w sumie jej ST wtedy dziala! Na spadaj? spadaj to schemat wiec tez schematycznie "na wszystkich to dziala? bo ja taki latwy nie jestem", albo "nie wygladalas na wredna, ale widac wyglad znow mnie zmylil' i czekasz co odpowie a nie kurwa idziesz. Moze bedzie chciala naprawic zle wrazenie.
semper fidelis
marso, dlaczego ma odchodzic? ja odchodze dopiero jak jest tak:
JA - podbitka
Ona - spadaj czy cokolwiek
JA - odbicie ST
Ona - spadaj* ale w tym momencie czesto zaczyna sie jednak JAKAS gadka, a jak jest z jej strony zlewa to wtedy sie nalezy jakis ostry pocisk i odejscie.
semper fidelis
dzieki za rady:) nastepnym razem wykorzystam to i zobaczymy.
a na 'nie dzieki' to dobre odbicie wymyśliłem?
probowalem odbijac. nic z tego nie wyszlo:-(
spróbuje z pytaniem o byle co tylko jak potem przejsc do podrywu?
Nie przechodź do niego, póki co ograniczaj kontakt do rozmowy o to co zapytałeś. Ładnie podziękuj i jak Ci coś fajnego przyjdzie na język to powiedz, jak nie to po prostu odejdź. Na początku musisz załapać pewności siebie i SWOBODY przy kontaktach z kobietami, jak już samo zagadanie nie będzie dla Ciebie wyzwaniem wtedy możesz przejść do właściwego podrywu. Narazie potraktuj to jak szkolenie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
dzisiaj, jak wracalem do domu, postanowilem zaczepic kilka dziewczyn (pytanie o droge). Najdalej posunalem sie do pytania czy idą tam gdzie pytalem.
z podchodzeniem problemu nie mam raczej, najgorszy otwieracz (szczegolnie na ulicy)
Teraz inna sprawa. Chodze na treningi na silownie/kilka maszyn aerobowych i tam chodzi kilka dziewczyn (nie publiczna silka tylko klub). Jaki otwieracz zastosowac (moze doradzanie z technika cwiczen i przy tym jak najwiecej kina?)? Mój kontakt z nimi ogranicza sie (mam nadzieje ze tylko na razie) tylko do podania reki na poczatku i powiedzenia czesc. No i przy poznaniu się powiedzenie imienia. No i na treningach się nie opieprzam tylko robię na pełnej ku***e (ale nie dre sie jak opetaniec), więc myślę, że sprawiam dobre wrazenie.
BTW. do jednej mam numer. Sama mi wprawdzie nie dala tylko jej kolega i ona nie wie ze mam ten numer. Zadzwonic do niej? jesli tak to jak poprowadzic rozmowe?
nikt nie pomoze w tym?
nie dzwon jesli sam nie zdobyles numeru!
Wiem, zeby nie dzwonic wprost ze to ja jak sama mi nie dala.
Ale myslalem nad czyms takim.
Dzwonie i mowie.
-czesc Kasia. Mam zapisany twoj numer, ale za bardzo cie nie pamietam/nie kojarze.
-ona cos tam cos tam
-spotkajmy sie tu i tu o tej porze, to moze sie poznamy/przypomnimy
Daloby rade?
Wiem, że temat stary ale radzę nie zaczynać otwieraczem 'cześć podobasz mi się i chciałbym cię poznać' bo to powoduje szok u dziewczyn i dlatego często na to reagują "spadaj".