witam mam pytanie do zmotoryzowanych podrywaczy.ogolnie wiadomo ze laski,przynajmniej niektore leca na samochody.czy zauwazyliscie jakies wieksze zainteresowanie swoja osoba po kupnie auta?czy przeklada sie to na wieksza ilosc poznanych dziewczyn?temat mnie interesuje bo wlasnie robie prawko heheh pzdr

Jest wiele kobiet, które leci na kase i które zwracaja uwagę na samochód. To normalne, bo swiadczy o tobie, tak samo jak strój, fryzura i ogólny wizerunek. Ja jednak staram się unikać takich kobiet i choć jestem zazwyczaj dobrze ubrany to na pytanie czym przyjechałem, albo gdzie mam samochód odpowiadam, że mój składak stoi niedaleko. Reakcje bywają momentami zabawne.
Zwiększa ci się naturalnie pewność siebie, więc masz też większe powodzenie. Tylko uważaj też aby nie skończyć jako wieczny kierowca, chociaż ma to swoje plusy...
Ja niedawno podrywałem taką laskę. Wszystko szło dobrze, aż do czasu kiedy zobaczyła mnie za kierownicą dość dobrego samochodu. Zaczęła walić ST i ogolnie grać niedostępna (pewnie bała się abym ja lub ktos inny nie pomyślał, że leci na samochód). Ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Blachare poznasz po tym, ze najpierw spyta czy masz prawko i samochod zamiast co lubisz a czego nie
Zasady portalu
Samochód bardzo ułatwia podryw ale w tym sensie, że stajesz się niezależny. Możesz laskę zabrać w nocy na jeziorko (lub inny spontan) A co do pustych lasek, które lecą na furę, to szkoda mi benzyny na takie...
Auto poprawia jedynie logistykę. Żaden powód do dumy to nie jest. Teraz sprzedałem auto bo mieszkam w centrum dużego miasta i jeszcze mi się nie zdarzyło by jakakolwiek dzierlatka zapytała mnie o samochód.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Auto to przeżytek, teraz kobiety lecą na rowery ... A najbardziej rajcuje je przejażdżka na ramie, nie trzeba dodawać że polskie drogi są do tego odpowiednie.
A tak na serio po co zawracasz sobie głową taka pierdołą jak "jakie auto wybrać by było dobre dla kobiety", to auto ma być dobra dla ciebie i twoim potrzeb. Najpierw ma zadowalać ciebie potem innych ...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Ja na golfa 3 wyrywam. I powie Ci, że jak podjeżdżam pod kluby, to same wskakują przez okno
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
No widzisz ja na golfa 3 wyrywam jak pożyczę od kolegi a tak to zostaje mi golf 1 ...
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Golf 3, umca umca i zaraz laski mi się pchają drzwiami, oknami, wchodzą na maske, do bagażnika... urgh, tragedia :/
Straight talkin' man, we will never progress.
Ja nigdy nie podjeżdżam moim sprzętem pod klub. Tak to jest, gdy ma się rower droższy od auta
"Auto to przeżytek, teraz kobiety lecą na rowery ... A najbardziej rajcuje je przejażdżka na ramie, nie trzeba dodawać że polskie drogi są do tego odpowiednie."
Trochę kiepski żart ;/
Co do aut. Z pewnym użytkownikiem tego forum wymyśliliśmy, że gdy laski spytają się nas: "czym się zajmujecie" powiemy, że jeden z nas to kierowca rajdowy a drugi to jego pilot... natchnione pewną historią...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
moim zdaniem nie.
ale lasek poznasz zdecydowanie wiecej, gdyz twoja samoocena sie podwyzszy.(zal od auta ;p)
tylko ze wiesz, moga sie kolegowac (udawac) z toba ,tylko po to zeby miec transport na disco.
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
majac auto po prostu facet nie jest uzalezniony od innego transportu... majac laske np 10 km od siebie.. to podjedzie spotka sie.. nawet podrywajac laski to wygodniej podjechac i razem gdzies pojechac... samochod powinien ulatwiac glownie poruszanie sie, a nie uzywac go do podrywu...owszem zdarzą amatorki felg czy logo mercedesa (moj stary blog) ale to wyjatki raczej:)
a kto uzywa samochodu dla lansu szpanu i podrywu (swiadomie) do dla mnie maskuje beznadziejna osobowosc.. i jak to sie mowi "pudrem gowna nie zakryjesz"
Zasady portalu
Ja tam wole ścigacze:)
Ale ogółem jak sobie kupisz samochód/motor to jesteś po prostu.Na pewno z początku nim zajarany to też na życie wpływa trochę.I inaczej cię postrzegają.
Mnie nawet motywuje że sobie kupie ścigacza za jakieś 15koła i będę sobie jeździł.(mam już prawie uzbierany hajs).
Więc jak już masz swoje wymarzone cudo, to nic tylko szczęśliwy człowiek.I tak cię odbierają inni.
Na pewno nie na zasadzie kochanie, a jaki ci się kolor i marka podoba... żeby tylko zabłysnąć.
A ja nie mam prawa jazdy
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
i laski też nie będziesz miał;)
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
No kurde, kaznodzieja się znalazł:)
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Kumpel tak ma zwykła 10 - letnia 206 a laski czasem go wykorzystują do transportu. Wiadomo masz samochód, to masz kase, masz kasę, to znaczy, że będzie na utrzymanie jedzenie jakies przyjemności czy wyjazdy, miłościa dziecka nie nakarmisz, więc pewne kobiety patrza na kasę ze względów praktycznych (przynajmniej tka mi sie wydaje bo to chyba logiczne). Ja jeżdże Mercedesem... Citaro więc takich dylematów nie mam
(dla niewtajemniczonych jest to autobus miejski)
Posiadałem Audi A4, Mazdespeed3, Lexusa is250 i miałem kupować nowe auto, ale teraz dojeżdźam do pracy około 45km w jedną stronę i kupiłemz RAV4 z roku 1999 4wd. Auto nie nowe, ale na zimę idealne, niezawodne i nie pali dużo. W sumie do tego mi tylko służy, do dojazdu do i z pracy. Ostatnio często słyszę "To kiedy kupujesz nowe auto?", niechwaląc się pieniądze mam, ale po co mi w tej chwili? Aby stało w garażu, czy też dla szpanu w weekend? Wiele dziewczyn nie rozumie, że auto nie jest odzwierciedleniem statusu majątkowego. Tak więc moim zdaniem, jaki masz samochód jest rzeczą zauważalną, ale czy ma to znaczenie? Hmm, bardziej jako bonus, a niżeli konieczność.
bardzo dobre podejście. Dzięki niemu nie tracisz czasu na najbardziej tępe sztuki
.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali