WItam
Mam problem. Dwa dni temu zerwalem z dziewczyna, miaelm z nia isc na studniowke. Do jutra jest ostateczny termin wplaty i podania nazwiska os towarzyszacej. Jak wiadomo do bylych sie nie wraca, wiec cos musze rozkmninic na studniowke. ale jak widzicie mam bardzo malo czasu.
W szkole mam na oku 2 dziewczyny jako moje potencjalne partnerki na studniowke. JEdna z nich wydaje sie byc zainteresowana moja osoba, znamy sie, choc bardzo malo. A druga praktycznie mnie nie zna. Podszedlem do niej na przerwie gdy szla z kolezanka jakis czas temu , gadka szmatka, ale nie rozkrecalem tego dalej. Ta pierwsza dziewczyan jestem zainteresowany.
Wiadomo, ze gdy podejde do jednej z nich, postaram sie o zrobienie jako takiej atmosfery, to i tak ona moze sie wystraszyc tak szybkim zaproszeniem na tak wazna impreze (jedyna w zyciu). Pomysli o mnei, ze jestem jakims napalencem.
I teraz moje pytanie, jak to rozegrać, aby zaprośić, a przy okazji nie byc needy i aby liczyla sie na rewanz;p Bo t o koncu ona ma okazje isc ze mna, tak ; d ?
podchodzi pytasz konkretnie, co tu sie zastanawiac, przeciez to nie pytanie o 'blowjoba' (chociaz co za roznica, co nie?).
najwazniejsze to pelen luz, usmiech i szczerosc Twoich checi:
...jakis wstep..... a pozniej :sluchaj wygladasz na calkiem fajna i mila dziewczyne, pomyslalem, ze dobrze wygladalabys jako moja partnerka na studniowke. mam nadzieje, ze umiesz poloneza i nie podepczesz mi za bardzo lakierkow przy jakis szybszych tancach ? (banan na ryj). a tak na powaznie to: tak! co robisz 'jutro, w srode itditp', bo wlasnie zapraszam Cie na wspolna impreze!'.
ja bym dorzucil : wiesz nie bedziemy sie calowac przytulac ani nic z tych rzeczy, a za reke bedziemy sie trzymac tylko przy polonezie. zaniose Cie na rekach, ponosze torebke, a na koniec odprowadze do domu (tu trzeba umiec to powiedziec;) ). a wszystko w promocyjnej cenie 2500zl bo wiesz, troche Cie znam. wersja z calowaniem troche 5% drozsza.
ale ja to ja;)
Skaut Ci powiedział! Nic dodać nic ująć
Szacun Skaut!
No i sie udało. Etap emocji tej dziewczyny. Zaskoczenie, zainteresowanie, jeszcze większe zaskoczenie, radość, a potem z tej radości az sie podenerwowała : D dziekuje
no i widzisz, to nie jest takie trudne.
I mam problem. Napisala mi dzis o 15 sms ze nie pojdzie ze mna bo sie prawie nie znamy i ma problemy rodzinne. Nie wiem czy dzwonić do niej czy jutro w szkole zagadac i wytlumaczyc wszystko, ze zalatwiony transport itp, a z tym ze sie nie znamy to od tego jest ten miesiac i ze Glupio ze traci taka szanse
napisala ze czulaby sie Glupio skoro sie nie znamy.
wplaciles juz kase za dwie osoby tak? to dobrze.
ochlon. wrzuc na luz. spokojnie. zaczelo sie!!
'ze sie nie znamy' to ST i tego sie nie obawiaj. jutro PO szkole najlepiej z nia porozmawiaj, ze 'wydaje Ci naprawde fajna dziewczyna i CZUJESZ ze bedziecie sie zajebiscie bawili. a studniowka to wspaniale miejsce i okazja do poznania. bo myslisz, ze jest tego WARTA. jezeli nie chcesz ze mna isc to rozumiem. ale pomysl przez chwile jak bedzies PODEKSCYTOWANA przymierzaniem sukienek (tu trzeba uwazac... przez to moze tak naprawde nie is, bo kasy brak albo starzy sie nie chca zgodzic..... musisz wyczuc czy o to zahaczac...) i dobiorem odpowirdnich szpilek. no nie mow, ze Cie to nie pociaga. Wyobraz sobie jak porwe Cie na parkiet, a wszyscy beda nam zazdroscic tego jak fajnie wygladamy i jak fantastycznie sie bawimy'
cos w ten desen walisz kolego, z usmiechem na ustach, ZERO spuszczonej glowy i oznak desperacji!!!!
jak Ci odmowi mowisz Rozumiem, milo Cie bylo poznac. napisz/zadzwon mi jutro, ze to potwierdzasz.
i idziesz do nastepnej dziewczyny sie pytac!!!!!! ktora Ci sie podoba. wal do najladniejszej w szkolle!!!!! niczego sie nie boj!!
jeszcze jedno kolego: zero gadki, ze juz zaplaxone!! ze przejazd, zarcie czy nawet ze juz kondomy kupiles!!! NiC takich gadek.
ona ma metlik w glowie, chce zobaczyc jak sie zachowasz i czy za bardzo nie jestes needy!!! a Ty nie mozesz tego za huja pokazac. nie mozesz nawet taki byc, ale wiem, ze ciezko!!!! glowa do gory. nie ta to inna. jak piszesz, ze jeszcze miesiax to mamy czas!!!!
Myslalem o tym, zeby dzwonić, ale skoro widze ja w szkole to zostawię to na jutro. Chcialem zrobic to tak, ze na poczatku rozmowy powiedziec ze nie Przyszedlem o nic prosić tylko odpowiedzieć na sms, bo nie lubie ich pisac, wole w realu jesli jest możliwość, a jesli nie ma to dzwonię. Chcialem powiedziec jej ze studninyka to dobra okazja zeby sie poznac i to nie do konca tak ma wyglądać ze nasze pierwsze spotkanie mialoby byc na studniowce. Szczerze mialem dzwonić jutro zeby umowic sie z nia na Sobotę. Ale jak tak sie sprawy maja to wstrzymuje to i zrobie tak jak mi radzisz. Desperatem w sumie nie jestem, bo mam plan awaryjny jak co, kolezanka, super z wyglądu No i sie znamy. Jednak bardziej chodzilo mi o kogos nowego, wiesz. Czyli mowisz ze zadzialac na jej emocje tak jak mowisz. Szczerze to wczoraj tez mi Powiedziala ze sie nie znamy. Odbilem to podręcznikowo, jestem grzesiek, lubie to i to interesuje sie tym i tym, a teraz wpisze cie na listę. Czyli mowisz ze dać jej czas do zastanowienia ale Oprocz tego podbijac do innych najlepszych w szkole w sprawie studniowki:? Z dwoma naraz isc nie moge, choc pewnie by chciały, ale jak pierwszy target sie zgodzi po mojej przemówie, drugi tez, to Glupio wtedy odmawiać jednej.
Zapytaj się o czym myślała kiedy się zgadzała i od razu zaproś ją gdzieś to się bardziej poznacie.
mozesz ja zaprosic przy tym na kawe wlasnie czy co Wy tam mlodzi teraz pijecie
daj jej jeden dzien, jezeli uwazasz, ze jest tego warta. dzisiaj NIC nie rob, musisz sie z tym przespac. jutro rano sam bedziesz znal odpowiedz na nurtujace Cie pytania. trzymam kciuki. i glowa do gory!
Ok, wiec jutro wykonam : D niby czasu duzo, ale jednak malo. Jesli z kazda bedzie tak opornie jak z ta to czasu mi zabraknie.
to pojdziesz sam i nic sie wielkiego stary nie stanie!!!
zmien podejscie.
a dla podniesienia Twoich morali powiem Ci, ze ja sie przebudzilem z marazmu alkoholowego dwa dni przed studniowka i dopiero wtedy zaprosilem laske z ktora raz sie widzialem i lizalem na jednej z imprez...
dzien przed poleciala kupowac sukienke!!!
ale gdybym mial isc sam to co? plakalbym ? pfff jebalo by mnie to, bo to jest impreza dla Ciebie i Twoich kumpli bo niby 'ostatni raz' sie razem bawicie tak oficjalnie itd. itp.
to nie Twoja partnerka jest najwazniejsza a Ty....
moja studniowka: fajna kobieta obok, zajebisty ziomek naprzeciwko. w huj haszyszu i exstasy... zajebista zabawa z kumplami nauczycielkami. jebie mnie to jaka byla dla niej. chociaz wiem, ze zajebiscie sie bawila, to stary... jebie mnie to.... soryy...
Dobra, z nia sie nie udało. Zaczela sciemniac o swojej bardzo chorej cioci. Moim zdaniem kłamała, choc kto wie, moze na prawde ma problemy w rodzinie. Nie pokazałem sie od strony potrzebującego i mysle ze to duży plus. Z uśmiechem na twarzy powiedzialem, ok rozumiem, milo sie rozmawiało. Zapytalem o cos w ogole nie związanego ze studniowka, Odpowiedziala, pożegnałem ja i odszedłem. W sumie nawet dobrze ze tak sie stalo, jakas oporna jest : D zaraz probuje z nastepna. Jednak ta mi sie wydaje byc cięższa do rozgryzienia, choc kto wie
zaczynasz chytac o co chodzi.
zero przejecia, zyc cioci jak najszybszego powrotu do zdrowia
Powiem tak. W szkole brak potencjalnych partnerek. Reszta wydaje mi sie taka średnia. Jest jedna, ale zajeta, ma chlopaka. Wiem, ze zapraszam ja a nie jej chlopaka i chlopaka nie moglaby wziac ze soba, No ale nie chce nikomu w zycie wchodzić. Bo z tego co wiem ten chłopak nijaki. Niech sobie żyją spokojnie razem. Moj plan b, to znaczy sexy kolezanka nie wiadomo czy wypali, poniewazy Slyszalem od wspólnego znajomego ze w czasie studniowki wyjeżdża do wrocławia akurat. No ale coz, zobaczymy co tam w poniedzialek znajdę ciekawego, partnera musze miec, po pierwsze juz zapłacone a po drugie doslownie kazdy z kims idzie. Rozumiem ze ja to ja. No ale, nie moge sie az tak wyłamać spośród tłumu.