Cześć wszystkim, jestem tu nowy, ale mam taką sytuację.
Jest pewna panna ode mnie z uczelni, podoba mi się, trochę chłopa się wokół niej kręci też ;) Wydaje się trochę nieśmiała, jest taka niezbyt otwarta, chociaż dużo się uśmiecha i towarzystwa jej nie brak. Coś tam do niej pozagadywałem, poznaliśmy się. Po pewnym czasie chciałem sprawdzić jej reakcję i próbowałem ją wyciągnąć gdzieś po zajęciach, ale się zaczela wykręcać i ogólnie to było takie wahanie się, na zasadzie, że musiałbym się jej prosić. Więc urwałem szybko temat, coś zażartowałem, że znajdę sobie inną ofiarę i poszedłem 
Olałem sprawę w następnych dniach, ale o dziwo zaczęła się na mnie patrzeć i uśmiechać przy każdej możliwej okazji
Ostatnio już więcej ze sobą rozmawiamy kiedy się widzimy, wydaje mi się, że coś by chciała, tylko jest nieśmiała. Boje się, że wpadnę w ramę kumpla (sporo się takich "kumpli" wokół niej kręci), więc czasem jestem taki bardziej otwarty a czasem trochę ją zlewam.
Jak gdzieś idziemy w kilka osób to ona zawsze obok mnie, jak para. Pierwsza się do mnie rzadko odzywa, jak się nie spotkamy tak przypadkiem na uczelni, to cisza i z mojej i z jej strony.
Jak ją podejść? Nie chcę uderzyć zbyt bezpośrednio bo się przestraszy, a też ile można ciągnąć takie niewiadomo co. W sumie to z miesiąc jest taki kontakt jak teraz.
Nie chcę uderzyć zbyt bezpośrednio bo się przestraszy
Ta.. Co Ty chcesz? - Ubrać na głowę prześcieradło, i wieczorem wyskoczyć zza rogu: - BUUU!!! - ??? Nie? To jej nie przestraszysz. Uderzaj bezpośrednio jak to ująłeś, artykuły po lewej będą pomocne.
heh, chodziło mi o to czy skuteczniej będzie direct czy in
ale racja, z takimi chyba lepiej pewnie i bardziej bezpośrednio
pocałowałeś ją podczas pierwszego spotkania? Lekki dotyk stosowałeś?rozbudziłeś jej fantazje seksualne zgodnie z radami uwodziciela "sposoby na podniecenie dziewczyn...."? Zrobiłeś z nią coś szalonego? Zszokowałeś nią czymś? Bez tych rzeczy uzna Cię za kumpla i nic więcej - "zostańmy przyjaciółmi" - pewnie słyszałeś to kiedyś. Jeśli gadasz z nią i nie pozostawiasz po sobie emocji tak się niestety może stać.
jeśli masz jej numer(z tego co napisałeś wynika, że masz) to zadzwoń i się umów z nią sam na sam i nie trzeba kombinować, straszyć i bawić się w podchody.