ale do rzeczy...
Otoz od jakiegos czasu zauwazylem, ze w pracy mam nawet calkiem ladna dziewczyne i postanowilem ja poderwac, wczoraj sobie obiecalem iz zrobie to dzis. Do pracy szedlem z zamiarem poderwania jej, ale potem mialem taki nawal roboty, ze nie mialem czasu nawet isc do kibla a co dopiero podrywac laske, juz myslalem, ze nic z tego az tu nagle szef nas wszystkich zawolal, i mowi, ze sa do wypicia piwa, ktore zostaly, wiec zaraz mysle sobie:"masz mega okazje!", i zaraz zapytalem sie taka jedna dziewczyne, ktorej ewidentnie sie podobam, niby nie brzydka, ale przy moim targecie jest niewidoczna ;d i zapytalem sie jej czy by nie poszla po pracy wypic sobie kilka browarkow, oczywiscie zgodzila sie, do tego zapytalem sie jeszcze jednego kolesia (zadna konkurencja) czy idzie, tez sie zgodzil, wiec stwierdzilem, ze czas na moj target oczywiscie tez sie zgodzila. Pod koniec pracy humor mialem wspanialy, poniewaz poszlo mi mega i dobrze zarobilem. Juz mielismy wychodzic i pytam sie targetu, czy idzie, czy nie, ona na to, ze tak tylko musi zaniesc piwa do domu, bo nie chce z tym chodzic, wyczulem idealna okazje do wziecia numeru, wiec mowie, masz tu moj telefon wpisz Twoj nr, to do Ciebie zadzwonie. Potem poszlismy do takiego lasu wypic ten browar, usiadlem pomiedzy dziewczynami, caly czas napedzalem rozmowe, oczywiscie skupialem sie glownie na targecie, patrzalem sie jej w oczy, kino, rozmowa sie kleila ogolnie bylo zajebiscie, po tym jak spilismy te piwa stwierdzilismy, ze idziemy do domu, gdy moj target juz odchodzil powiedzialem jej, ze jak wroci do domu to ma sie odezwac, 15 min pozniej dostalem esa

napisala, ze: powiedzialem, ze ma napisac jak wroci, to sie melduje, ze wlasnie cos tam je, do tego napisala, carpe diem, bo rozmawialismy o takiej filozofii zycia, i opowiadalem jej, ze taka wlasnie wyznaje, widocznie sie jej to spodobalo, no i oczywiscie:" do zobaczenia jutro!"
Tym, ktorzy dobrneli do konca dziekuje bardzo, komentarze mile widziane.
Odpowiedzi
nie skupialem sie na niej non
czw., 2010-07-22 06:43 — Azineknie skupialem sie na niej non stop, powiedzmy jakies 85% czasu, ktory tam bylismy. troche czasu poswiecilem tez tej drugiej.
85% czasu? Toż przecież całe
czw., 2010-07-22 10:44 — pentis85% czasu? Toż przecież całe spotkanie poświeciłeś pannie
Na przyszłość staraj się poświęcać każdemu podobny czas.