Witam
Spotykam się z laską którą poznałem w pracy. A raczej spotykałem się puki nie zaczęła się wykręcać brakiem czasu.
Umówiliśmy się w sumie 5 razy. Na każdym spotkaniu w 90% gadaliśmy o pierdołach a gdy próbowałem zmienić temat na jakiś interesujący ona zaraz wracała na sprawy codzienne. Miałem np wrażenie że nie interesują ją tematy typu co ją najbardziej pociąga w facetach (gdy ją zapytałem odpowiedziała tylko z uśmiechem że mi nie powie).
Na trzecim spotkaniu zrobiła mi masaż pleców który wygrałem w bilarda na 2 spotkaniu ale kiedy stwierdziłem że jej cieńko idzie i że jej pokażę to odmówiła.
Co spotkanie dostawałem lol, starałem się jak najwięcej dotykać, gdy się rozwodziła jakie np ma długie nogi(a ma fajne:))to zaraz sprowadzałem ja na ziemię , brałem za ręke gdy szliśmy - ona jednak cały czas trzymała dystans i waliła ST.
Na piąte spotkanie zaprosiła mnie do siebie powiedziałem że przyjadę ale jak zrobi mi coś dobrego. Gdy zapytała co mam przez to na myśli odpowiedziałem jej że bardzo lubię budyń czekoladowy. Zrobiła dostała za to całusa w policzek pierwszy raz zobaczyłem rumieńce na jej twarzy.Później spróbowałem ją pocałować - odwróciła głowę - skończyło się na policzku.
Niestety na spotkaniach trochę sie pospinałem szczególnie na 4 i 5 i choć starałem się wypaść naturalnie na bank to wyczuła.
Generalnie spotkania odmówiła mi dwa razy. Po tym zadzwoniłem do niej i w rozmowie powiedziałem że jeśli chce to możemy się spotkać, dodając w żartach że ja już swój limit spotkań wyczerpałem i teraz to ona powinna mnie gdzieś zaprosić.Dodałem że lubię kreatywne kobiety więc niech wymyśli coś ciekawego.
I od tego czasu miął tydzień. W tym czasie odezwała się do mnie raz przez sms i raz w pracy (tylko wtedy byliśmy w pracy w tym samym czasie) ale spotkania nie zaproponowała.
Do tej pory tylko ja proponowałem spotkania - kolejny błąd. Ogólnie to nawet nie odzywałem się do niej między tymi spotkaniami. Zagadywała do mnie przez gg to starałem się chwilkę pogadać i kończyłem.
Chyba na tych naszych spotkaniach za mało się jednak działo. Za mało emocji.
Na razie nie odzywam sie do niej w ogóle. Czekam na jakąś konkretną propozycję z jej strony ale coś mi się zdaje że się nie doczekam.
Co o tym sądzicie?
Co do spotkań Kino,KINO i jeszcze raz KINO to podstawa a jesli chodzi o to czy sie odezwie to trudno powiedziec zacznij zagadywac do jej kolezanek i pamietaj do odwaznych swiat nalezy
Popełniłeś mówiąc,że jeśli chce możecie się spotkać. I chyba nie trafiłeś z momentem,gdy powiedziałeś,że teraz ona musi coś zaproponować,bo jak przyznałeś ostatnie 2 spotkania ci nie wyszły zbytnio,no ale teraz czekaj i nie zwracaj nie nią uwagi najlepiej;)
No wlasnie jak sa jeszcze fajne dupy w pracy to podbijaj
ech, trzeba bylo wygrywac w tego billarda?!
co do akcji z pocalunkiem, wydaje mi sie ze nie powinienes byl jej od razu calowac. tzn tylko w policzek. a potem przy okazji sprobowac normalnie. teraz to chyba dla niej juz nie jest nagroda, bo wie ze mogla od razu dostac wiecej.
ja teraz wlasnie probuje nauczyc sie odruchowo stosowac system nagrod. poznalemm dziewczyne ze swojego osiedla, przez internet. napisala na fb, ona mnie oczywiscie zna od dawna, ja dalej nie pamietam jak sie nazywa. nie jest chyba zbyt ladna, z tego co na zdjeciach widac, ale do pocwiczenia starczy. raz mi wyjechala z haslem ze kiedys musimy sie umowic na zimnego carlsberga u niej, a ze na dworze tez zimno to tym lepiej. jawna sugestia. w kazdym razie powiedzialem jej ze bardzo milo ze zapamietala moje ulubione piwo, mimo ze nigdy jej chyba nie moglem powiedziec jakie lubie. ona spytala czy coos za to dostanie, to ja jej na to ze buziaka. odczekalem 10s i dopisuje ze w policzek. w ogole rozmowa byla publiczna, pod czyims tam profilem. spam zwykly. w kazdym razie wszyscy moi i jej kumple mogli to czytac, i pewnie czytali. na drugi dzien rozjebal mi sie futeral od gitary to spytalem czy umie szyc, a ona na to ze nie, a co? to jej powiedzialem ze moge do niej wpasc z futeralem, i od razu powiedziala ze spoko i zobaczy czy da rade, czy cos takiego. wiec chyba wyszlo, a jeszcze nie dostala swojego poprzedniego buziaka. w kazdym razie na pewno na cos liczy.
nic wiecej juz nie dodam, kazdy powiedzial to co wiedzial i jak na mnie tylko tego brakowalo:)
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Zaczęło ci zależeć na niej już? Jeśli nie to dobrze, nie spinaj się, spotykaj się z innymi dziewczynami, robiąc zlewkę na nią.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Błąd, że wygrałeś z nią w bilarda, wiedziała, że i tak wygrasz. Było trzeba jej dac wygrać.
Za szybko chciałeś ja pocałować po pocałunku w policzek.
"Po tym zadzwoniłem do niej i w rozmowie powiedziałem że jeśli chce to możemy się spotkać"
Tu jest błąd, nie możesz pytać kobiety, jeżeli chce to możemy się spotkać. Tylko zapraszasz ją tego dnia i o tej godzinie i kropka.
Z grą w bilard było akurat tak że wbiła sobie przedwcześnie czarną i mi sie wygrało przypadkiem:)
Raczej nie Gen. W pracy wymienialiśmy jedynie spojrzenia i uśmiechy. Nawet na przerwy nie wychodziliśmy razem nie mówiąc o jakimś kontakcie fizycznym. A do tego nic nie powiedziałem kompletnie nikomu.
Więc tak. Przez te półtorej miesiąca zawsze gdy mogliśmy się zobaczyć w pracy pokazywałem się w towarzystwie innych dziewczyn. Jeden raz tak nas obcinała że normalnie nie mogłem wytrzymać
ale mimo wszystko dalej nic. Właściwie kontakt nam się urwał, ani ona się nie odzywa ani ja. Kiedyś tylko przypadkowo spotkaliśmy się na przerwie pogadaliśmy o pierdołach przez parę minut i tyle.
Co radzicie odpuścić czy coś jeszcze próbować działać. Jeśli tak to jak to rozegrać? Tak po prostu zaproponować spotkanie czy wprowadzić w życie jakiś bardziej chytry plan:]