Potrzebuję waszej porady dotyczącej otwarcia dziewczyny gdy jest ona z obstawą i to nie byle jaką...
Już wyjaśniam o co chodzi, jechałem dziś metrem i zobaczyłem całkiem ładną laskę siedząca niedaleko, udało mi się złapać z nią kontakt wzrokowy i uśmiechaliśmy się do siebie co jakiś czas. Już wstałem żeby do niej podejść, a tu niespodzianka, koło dziewczyny siedzi jej matka, zauważyłem ją dopiero jak zaczęły rozmawiać akurat gdy wstawałem. No i blokada, cały plan zagadania szlag trafił ponieważ straciłem zupełnie pomysł na otwarcie. Skutek taki, że nie podszedłem i mam cholerne wyrzuty sumienia.
Co możecie poradzić w takiej sytuacji?
Mame możesz traktować jako jej koleżankę. Wiadomo , że nie może być styl tak bezpośredni , ale też nie stresuj się zbytnio. Nawiąż rozmowę na temat w którym będzie mogła wypowiedzieć się matka jak i córka np : `mój znajomy prosił bym doradził mu co ma kupić swojej dziewczynie na urodziny. Pani pokazujesz na matke i (pokazujesz na córke) .. cisza .. Ona się przedstawia . Wyglądacie na mądre kobiety. Jak myślicie co powinienem mu doradzić ? `
Jak wypadniesz dobrze w oczach matki to sama Ci córkę pchnie i do wyizolowania wystawi , jak nie to powiedz , że zamieniecie kilka zdań i odprowadzisz ją na miejsce.
` One zawsze wracają `
Nie wiem czy to dobry plan...(taka sytuacja nie jest łatwa) ale myślę że mimo to powinieneś podejść i spróbować ją jakoś wyizolować. Skoro się uśmiechała po kontakcie wzrokowym znaczy że musiała być choć trochę zainteresowana. Myślę że jej matka nie miałaby nic przeciw temu żebyś "porozmawiał" z córką...pewnie pamięta czasy gdy sama chciała być podrywana
... Ojciec przeciwnie ...8/10 robi problemy (jak nie więcej). Albo jeżeli widzisz że mama nie sprawia wrażenia zdenerwowanej, możesz spróbować zacząć rozmawiać właśnie z nią na temat jej córki
... pokazałbyś odwagę, pewność siebie i pewnie zaintrygowałbyś dziewczynę...której byłoby wstyd że mamusia za nią rozmawia ...xD / ja bym tak zrobił...
Popieram Observera, powinieneś uderzyć w laskę poprzez mamuśkę - chyba, że trafi się jakaś schizująca - to gorzej.
Ale jeśli pokażesz pewność siebie, odwagę no i kreatywność (bo temat musi być jakiś uniwersalny) to faktycznie może być tak jak napisał _kuba_ - mamuśka sama ci może córcię opchnąć
Dzięki za rady jeśli będę miał okazję spróbuję zagadać zgodnie z waszymi instrukcjami
A tamtej okazji troszkę szkoda bo dziewczyna była naprawdę niezła...
O demyt!Ja myślałem ze ma obstawę 4 koksów wokoło siebie a ty coś takiego?To już było!Poszukaj w wyszukiwarce!Jeśli jest z mama to rozmawiasz z mamuśka i w rozmowie zajmujesz się nią tak ze uzna cie za wartościowego i fajnego faceta i sama ci wepchnie córkę w ramiona albo separujesz córeczkę od mamusi jakimś tekstem odciągasz ja(mamusie uspokajasz ze zaraz ja oddasz)i domykasz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Też myślałem że koksiarze- obstawa niebylejaka
Przedewszystkim wpraw się w dobry nastrój tego dnia, w wielką otwartość na ludzi i przyjazne nastawienie, tak żebyś miał ochotę rozmawiać z obcymi ludźmi na głupie tematy typu spóźniające się autobusy czy spadające już na jesień liście, żebyś czerpał z takiej rozmowy przyjemność i się w nią angażował. Wtedy wychodzi naturalnie i spontanicznie.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?