Witam.Od jakiegoś czasu podoba mi się dziewczyna z klasy.Nigdy wcześniej nie przyjaźniłem się z nią, nawet za dużo z nią nie rozmawiałem.Ostatnio zacząłem z nią chodzić w szkole i po zapalić przy tym pogadać i to na tym się kończy.
Nie wiem czy może ona coś odwazjemniać i nie wiem czy dalej w to brnąć 
Co myślicie??
Mamy myśleć za Ciebie? Jak masz jaja to działaj. Jeśli nie to sobie odpuść, bo potem tylko zjebana atmosfera będzie między wami w klasie.
Mówią "nie bierz dupy z własnej grupy", ale dla mnie to pusty frazes. Wszystko jest kwestią tego czy wiesz czego chcesz od życia...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Skoro nie jesteś pewien to sprawdź to...niczym ci to nie szkodzi i nic nie tracisz jak będziesz z nią gadał to zapytaj czy nie chciałaby się z Tobą spotkać?(i podaj datę i godzinę spotkania,i jeszcze moja sztuczka,powiedz ze na wszelki wypadek jakby nie mogla niech poda ci numer żeby mogla cie powiadomić,i wice wersa)A dalej już wiesz co robić mam nadzieje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Rób jak uważasz. Życie jest tylko jedno więc nie przejmuj się komentarzami typu "nie bierz ... z własnej grupy... bo jak wam nie wyjdzie...". Nie zakładaj od razu że wam nie wyjdzie. A nawet jak wam nie wyjdzie to przecież nie musisz od razu jej znienawidzić przez to. Dlaczego zjebana atmosfera? To czy będzie zjebana atmosfera to tylko kwestia twojego podejścia, a nie żadna reguła. Nie musi tak być, zawsze możesz to potraktować jako miłą przygodę, było minęło.
Mam kumpla który związał się ze swoją koleżanką z klasy w drugiej klasie liceum, a dzisiaj jest już 3 lata po liceum, a oni dalej są razem, tak więc wszystko jest możliwe.
Gorzej jak Ona nie będzie miała takiego dobrego podejścia...
Jens wiesz u mnie była taka parka w pierwszej klasie liceum. Chłopak przepisał się z innej szkoły jeszcze w pierwszym półroczu i odrazu zabrał za dziewczyny. Przez kilka tygodni byli ze sobą. A teraz to jedno w drugie chce krzesłami rzucać...
To dopiero zgrana klasa nie??!!
Wracając do pytania jatojaityle to sam kiedyś kiedyś byłem w podobnej sytuacji i również zadałem pytanie na forum. W odpowiedziach jeden z użytkowników napisał mi pewną bolesną prawdę, mianowicie jeśli znajdzie się koleś z poza klasy który się nią zainteresuje to na 99.9% będzie miał większe szanse od ciebie i to na starcie.
Próbuj ale najpierw zadaj sobie pytanie czy warto
pozdrawiam
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie
No własnie o to chodzi, że ona już troche chłopaków miała
Olej ją i zajmij się innymi bo związek w klasie to raczej kicha.
Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie
Mówiłem nic nie tracisz i niczym nie ryzykujesz spróbować możesz,co Ci szkodzi?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie polecam, mówię z autopsji
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
gdzie się uczy i pracuje tam się chujem nie wojuje
Pewnie się nie znam ale według mnie to zły pomysł. Zbyt często byście się widzieli, nie miała by za bardzo okazji by zatęsknić. A jeśli byś taka okazje wytworzył to jej fochy zrobiły by nieprzyjemną sytuacje w klasie i inne dziewczyny źle by odbierały by cię w swoich oczach bo wszystko prawdopodobnie by wygadała klasowym koleżankom. I jak już ktoś tu wspomniał, jeśli zainteresowała by się jakimś kolesiem z zewnątrz to miałbyś marne szanse, więc zanim się zaangażujesz niepotrzebnie to najpierw przemyśl. Ale to oczywiście twoja sprawa jak postąpisz
Powodzenia