Tak jak większość użytkowników spotykam się z wieloma kobietami , ale wiem że nie są nawet w 90% takimi jakimi chciałbym żeby były.
Wczoraj miałem chwile wolnego czasu i udałem się do koleżanki,która mieszka w akademiku. Nie spodziewałem się że spotkam tam kobietę która w zbudzi we mnie tak wielkie zainteresowanie.
Rozmawialiśmy we troje sporo czasu gównie ja prowadziłem rozmowę ,jak to ja nie omieszkałem rzucić jakiegoś wyszukanego i ze smakiem nega do ów atrakcyjnej dziewczyny.Wymienialiśmy się także długimi i zalotnymi spojrzeniami .
Być może wzbudziłem w niej zainteresowanie .
I teraz gdy wstałem narodziła mi się myśl w głowie ,że chcę ją lepiej poznać, ale nie potrafię wymyślić jak to zrobić.
Jednym z ograniczeń jest to , ze nawet przychodząc do niej do pokoju , na 90% nie będziemy sami. Drugi i to taki który odbiera mi najwięcej energii to że nie wiem czy jest w związku .
Ja pierdo... !
Z gory zakladasz na nie powodzenie z twojej strony i Sam gowno deptasz i roznosisz...
Przestan myslec co bedzie jak jeszcze nie bylo!!!
Takie myslenie cie zgubi ,bo zawsze moze wyjsc cos innego i Tylek osrany.
Wchodzisz do pokoju ,rozmawiasz ze wszystkimi kilka min. Nastepnie proponujesz by X wyszla z toba na chwile.
Mozesz zaproponowac spacer i wtedy dzialasz.
Chcesz ja w koncu poznac czy zakladac kolejny temat ktory poleci razem z toba.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Nie wiem w czym tkwi naprawdę twój problem.
Żeby dowiedzieć się czy jest w związku możesz spytać koleżanki czy kogokolwiek kto ja zna, a nawet możesz zapytać się jej samej w odpowiedni sposób.
Jak chcesz z nią pogadać to zaproś ja do kawiarni gdzieś w mieście, to chyba najlepszy pomysł.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Chyba tkwi w mojej głowie pewna mocno zakorzeniona iluzja .
Kiedyś dużo bardziej wolałem żyć marzeniami niż odnieść porażkę. Tak samo teraz mózg każe mi nie próbować, bo po co w razie czego narażać się na niepowodzenie.
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Taaa, a potem bedziesz sobie zadawal pytanie " A co by bylo, gdyby sie udalo"