Jest taka sytuacja.
Z pewną dziewczyną znam się już od dawna, ale ciężko tu mówić o znajomości, bo to było tylko "cześc, cześć" na korytarzu gdy się mijaliśmy (mieszkamy w tej samej bursie), ale ostatnio kilka razy sobie pogadaliśmy ja ją polubiłem, ona mnie też. W sumie to spodobała mi się i chciałbym ją poderwać. Tylko teraz pytanie - wyjść z większą inicjatywą? Czyli co, mam zacząć często wpadać do jej pokoju czy może jakoś knuć spotkanie na neutralnym terenie?
Zrób impreze i zaproś ją do nią, żeby poszła z Tobą, albo zaproś ją gdzieś.
Zrób impreze i zaproś ją do nią, żeby poszła z Tobą, albo zaproś ją gdzieś.
noo, impreza w bursie, dobry pomysł
tam podobno jest tak strasznie, że muszą wracać do określonej godziny, a po określonej godzinie nie mogą w ogóle wyjść. mam sporo znajomych w bursach i to jest dramat
CZYTAJ PO LEWEJ
<------------------
Bez przesady. Drzwiami można wychodzić do 22 drugiej, ale okno otwarte jest całą noc
A imprezy w pokojach również czasem się odbywają, ale trzeba wiedzieć czy dany wychowawca, który jest na nocce jest przypałowy czy nie. Ja np. mam taki układ z jednym z wychowawców, że mogę robić różne rzeczy w nocy 
Najwyraźniej mieszkasz w mieście z 'rygorystycznymi' bursami.
Najlepiej z nią się przespać.
<==== ZAPRASZAM.
Ale czekaj aż ona cię poderwie, otworzy jakimś directem ty będziesz w szoku. Spotkanie się ona na tobie zastosuje kino przyciśnie do ściany z zaskoczenia pocałuje. Później po 3/4 dnia oświadczy ci się i będziecie szczęsliwym małżeństwem. Ehhhh tylko, gdzie mężczyzna w tym "związku"?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Kraków. sporo mam znajomych w bursach (2, czy 3). ostatnio koleżanka miała do mnie wpaść na noc, ale za późno wyszła i o 21 nie chcieli jej wypuścić. nie pomógł nawet telefon matki. chore.
ksks - rzeczywiście trochę chora akcja... My możemy oficjalnie opuszczać budynek do 22, a jeżeli chodzi o opuszczanie na całą noc, to gdy jeszcze byłem 'pierwszakiem' czasem robili jakieś problemy, ale telefon on starych im wystarczał.
Italiano - bez ironii. Wiem, że takie coś się nie wydarzy. Chciałem tylko poznać Wasze zdanie i porady.
Napisałeś, że masz wrażenie, że się polubiliście. A zasada jest taka: jeśli odniosłeś takie wrażenie, to na sto procent miałeś rację.
Jedyna rzecz która mnie martwi to 'Powiedzieliśmy sobie cześć, potem trochę pogadaliśmy, polubiliśmy się'.
Uważaj, żeby nie zostać jej przyjacielem (chyba, że tego chcesz ;]) Kilka rzeczy, żeby temu zapobiec:
- Utrzymuj dłuższy kontakt wzrokowy niż to robisz ze zwykłymi koleżankami
- Eskaluj dotyk. Zasada jest prosta: dwa kroki do przodu, jeden do tyłu.
- Częściej poruszaj tematy miłości, uczuć, związków, później seksu (ale nie mów o tym jak miły romantyk, tylko jak twardy, zboczony kaban)
Kaimore
Mało, że odniosłem takie wrażenie, to jeszcze podczas naszej rozmowy, dziewczyna się dobrze bawiła, śmiała w głos itp. i w pewnym momencie powiedziała "Dlaczego my się wcześniej nie kolegowaliśmy??" (mieszkamy w jednym budynku już ponad rok, a wcześniej, jak już mówiłem, mówiliśmy sobie tylko 'cześć, hej itp".)
lampka się zaświecić powinna. kolegowali?
ksks - może masz rację, ale z drugiej strony nie powie przecież "dlaczego my jeszcze tego ze sobą nie robiliśmy?".
Nie pamiętam tak naprawdę słowo w słowo co wtedy powiedziała, bo nie zapisuje sobie jej słów, ale to na pewno było "dlaczego my się wcześniej nie...sspotykaliśmy/kolegowaliśmy/gadaliśmy itp.".
ioi
Weź ją gdzieś zaproś choćby na spacer, sprawdź czy jest IOI, stosuj kino i próbuj. Nic tak Ci nie da jak własne doświadczenie do którego sam dojdziesz, żadna podpowiedź tyle Ci nie da.